Abercrombie & Fitch znowu pod ostrzałem krytyki!

6 Komentarzy
5 Zdjęć
Piątek, 07-06-2013

Jeszcze nie ucichły echa po skandalu wywołanym wypowiedzią Mike Jeffries’a, prezesa Abercrombie & Fitch (zobacz: Abercrombie tylko dla szczupłych i pięknych), a już pojawiają się kolejne rewelacje na temat amerykańskiej firmy.

Tym razem głos zabrała była pracownica - Kjerstin Gruys, która zajmowała stanowisko w dziale zakupów w A&F. Według relacji Gruys, zgodnie z polityką firmy wszyscy zatrudnieni musieli nosić wyłącznie firmowe ubrania. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że nie było odpowiednich, większych rozmiarów.

Gruys wspomina, że na początku została zmuszona do stosowania diety, żeby wcisnąć się w niewielki rozmiar. Kiedy to nie pomagało, zaczęła chodzić w męskich ubraniach. Tak też robiły inne pracujące w biurze kobiety. Firma upiera się, że zatrudnia ludzi nie ze względu na wygląd, ale na kompetencje. Dlaczego w takim razie wymaga do pracowników noszenia niewygodnych i za małych ubrań, pyta była pracownica.

Gruys zauważyła, że A&F stosuje metodę „znikających rozmiarów” polegającą na zaniżaniu numeracji, dlatego to, co w ubiegłym sezonie było rozmiarem 12, w  tym sezonie jest już 10. Kjerstin z ironią zauważyła, że konsumenci też uczestniczą w procederze. Z jednej strony zgadzamy się na to, by marki odzieżowe oszukiwały nasz rozmiar, a z drugiej jesteśmy przerażeni tym, że mają fobię na punkcie dużych rozmiarów, podobnie jak my sami.

Wojnę takim praktykom wypowiedziała Jes  M. Baker, która stworzyła  kampanię Attractive & Fat (Zobacz: Puszysta blogerka idzie na wojnę z Abercrombie & Fitch). Również inne tego typu akcje mają uświadomić wszystkim, że powinno się wyeliminować różnicowanie dzieci na fajne i nie-fajne ze względu na tuszę, a także promować słowo „atrakcyjność” w kontekście osób puszystych.

Pewnie długo przyjdzie nam czekać na reakcję firm odzieżowych, a jeszcze dłużej na zmianę naszej mentalności. 

MB

Abercrombie & Fitch znowu pod ostrzałem krytyki!

Abercrombie & Fitch znowu pod ostrzałem krytyki!

  • Abercrombie & Fitch znowu pod ostrzałem krytyki!
  • Abercrombie & Fitch znowu pod ostrzałem krytyki!
  • Abercrombie & Fitch znowu pod ostrzałem krytyki!
  • Abercrombie & Fitch znowu pod ostrzałem krytyki!
  • Abercrombie & Fitch znowu pod ostrzałem krytyki!
  • Pt., 07-06-2013 Attractive&Fast
    Jeżeli coś jest brzydkie, nie podoba ci się a mimo to nazywasz to ładnym - jak nazwać takie zachowanie inaczej niż "hipokryzja"? Nadwaga to brzydota, nikomu nie podoba się osoba z nadwagą (nawet grubi faceci fapują do zdjęć modelek a nie grubasek!) więc czemuż niby miałbym grubej osobie mówić, że jest piękna skoro to nie jest prawda?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 07-06-2013 Gość
    Attractive&Fast (Pt., 07-06-2013) napisał:

    Jeżeli coś jest brzydkie, nie podoba ci się a mimo to nazywasz to ładnym - jak nazwać takie zachowanie inaczej niż "hipokryzja"? Nadwaga to brzydota, nikomu nie podoba się osoba z nadwagą (nawet grubi faceci fapują do zdjęć modelek a nie grubasek!) więc czemuż niby miałbym grubej osobie mówić, że jest piękna skoro to nie jest prawda?


    >fapuja
    twoje kara jest tam ---->
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 07-06-2013 Gość
    Bicie piany, chcą takiej polityki to niech sobie taką prowadzą. Na świecie ciągle pojawiają się nowe marki, które wychodzą na przeciw oczekiwaniom różnych konsumentów. Po co się pchać tam gdzie nas nie chcą? Jeśli A&F wykluczy mnie z grona klientów likwidując rozmiar L (jestem wysoka i szeroka w ramionach, BMI mam w normie) to będę się ubierać u Szwedów, którzy mają ubrania dla normalnych Europejczyków a nie dla miniaturek.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 07-06-2013 Jestem za
    Nie widzę w tym nic złego. Ktoś jest gruby niech schudnie i niech nosi A&F, jak nie to ma sklepy xxxxl i niech tam cos znajdzie dla siebie. Z otyłością trzeba walczyć.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 08-06-2013 Gość
    Ciekawe tylko ze ich male rozmiary wcale nie sa takie male..
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 09-06-2013 Gość
    akurat ich rozmiary sa spoko, taki np superdry ma duzo mniejsze, poza tym jak sklep na ciuchy tylko dla starych albo grubuch ludzi to nikt go nie bojkotuje. jak dla mnie to w mediach jest za duzo promowania nadwagi czy otylosci i potem sie biora pretensje, zamiast do siebie, to do innych ze cie nie akceptuja (nie musza) i nie chca sprzedawac ciuchow w gigantycznych rozmiarach....
    Odpowiedz Zgłoś