Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

4 Komentarze
16 Zdjęć
Poniedziałek, 07-06-2010

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Słynny Aston Martin DB5 Jamesa Bonda trafia na aukcję. Jeździł nim Sean Connery w filmach „Goldfinger” w 1964 i „Operacja piorun” w 1965. Samochód zostanie sprzedany z kompletem filmowych gadżetów (kuloodporny ekran, atrapy karabinów maszynowych, obrotowe tablice rejestracyjne, telefon).

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Dla potrzeb filmu powstały dwa modele samochodu. Jeden zniknął. Drugi, po ponad 40 latach trafia na sprzedaż. Od 1969 roku Aston Martin Bonda przebywał w prywatnej kolekcji Jerry’ego Lee, który kupił go za 12 000 dolarów i jeździł nim w latach siedemdziesiątych. Później samochód stał w garażu. Jest w doskonałym stanie. Przejechał około 50 000 km.  

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Aukcja zaplanowana jest na 27 października 2010. Mówi się o kwotach rzędu 4 miliony funtów. Dochód ze sprzedaży zasili konto fundacji dobroczynnych.   

Zainteresowanych udziałem odsyłam tutaj.

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Aston Martin Jamesa Bonda idzie pod młotek

Zdjęcia: Forum, RM Auctions

AW

  • Pn., 07-06-2010 gość
    Dzieci neo ponownie atakują.
    Są samochody, które stają się legendą. Jedną z nich jest ten samochód. Po zdjęciach widzę, że jedynie skórzana tapicerka na siedzeniach jest do renowacji.

    Sam chciałbym Chevroleta Corvette Stingray w dowolnym stanie + środki pieniężne na renowacje. Kocham samochody i uwielbiam w nich grzebać.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 07-06-2010 gość
    Kupił za 12 tysięcy, jestem ciekawa za ile teraz zostanie sprzedany. Sądząc po cenach nowego dbr9, to ten klasyk znajadzie nabywce nawet za 12 mln. W końcu nowy samochód może mieć każdy, a to jest jedyny w swoim rodzaju samochód z historią. Nie mówiąc juz o tym, że nabywca siedząc w nim poczuje sie jak JB. Może sama dałabym się poderwać...:) ale pod warunkiem, że będę mogła prowadzić.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 07-06-2010 gość
    Jakbym miał możliwość wydać jakąś niebotyczną sumę za ten samochód, to nie zastanawiałbym się nad licytacją tej piękności. W końcu coraz częściej widzi się stare, klasyczne czterokołowce na jezdni, a Bondowy samochód z pewnością doda miliard punktów do lansu ;-)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 08-06-2010 gość
    kocham, kocham, kocham!!! gdybym miała na zbyciu kilka milionów to nie czekałabym nawet sekundy. nawet na aukcje by ne zdążył trafić. Chyba trzeba zagrać w totka...
    Odpowiedz Zgłoś