Blogerki plus-size dochodzą do głosu

59 Komentarzy
8 Zdjęć
Czwartek, 22-11-2012

Noszą ubrania w rozmiarze większym niż 16, ale jak to kobiety, kochają modę. Nie ukrywają się, lecz wręcz przeciwnie – coraz częściej pojawiają się na pokazach mody i w mediach głównego nurtu. Blogerki plus-size w USA mają coraz więcej do powiedzenia.

Gabi Gregg  wystąpiła w porannym magazynie „The Today Show” nadawanym w NBC, z kolei Nicolette Mason doczekała się własnej kolumny w „Marie Claire”. Na jej łamach opisuje o życiu dużej dziewczyny w świecie chudych. Obie kobiety są głosem dziewczyn o pełniejszych kształtach, spotykających się z negatywnym nastawieniem do nich opinii publicznej.

Co założyć do pracy, na siłownię i wieczorne wyjście – te pytania zadają sobie czytelniczki blogów wyżej wspomnianych autorek. Za cel postawiły one udowodnić, że można być modnym niezależnie od rozmiaru. Dla puszystych kobiet to pociecha i inspiracja, dla sprzedawców odzieży – sygnał, że czują się przez nich pominięte i wypadałoby to zmienić.

Według badań opublikowanych w „Journal of Consumer Reach” blogerki plus-size w ciągu ostatniej dekady zdążyły utworzyć w sieci własną platformę, a także odnotować swoją obecność w mediach głównego nurtu. Spotkały się one z reakcją sprzedawców detalicznych, ale niestety – zdecydowanie mniejszą od oczekiwanej.

Niedobór ubrań w większych rozmiarach wynika po części z ogólnej niechęci do ludzi otyłych i ich napiętnowania. Sklepy sporadycznie wprowadzają linie plus-size, zapominają jednak o ich promocji. Niedostateczny popyt na ubrania tłumaczą brakiem zapotrzebowania. Do produkcji odzieży plus-size zniechęca ich ponadto wyższy koszt związany z wykorzystaniem większej ilości materiału oraz odejściem od standaryzacji.

Naprzeciw potrzebom kobiet w rozmiarze plus-size wyszła m.in. polska marka Papillon. - Kobieta w rozmiarze 46 może wyglądać tak samo dobrze jak inna w tym samym ciuchu w rozmiarze 36. My nie boimy się dopasowanych fasonów, ostrych kolorów i śmiałych połączeń tkanin - mówili w wywiadzie dla LuxLux.pl Anna Mróz i Przemek Gibaszewski.

- Utarło się, że puszyste panie wyszczupla czerń, należy zakrywać biodra tunikami, a odcięte pod biustem sukienki ukryją brzuszek. To takie myślenie z lamusa, które w rezultacie doprowadza do tego, że w kolekcjach plus-size jest zawsze to samo w buro-szarych kolorach – opowiadali twórcy marki Papillon.

Blogerki plus-size działają oczywiście nie tylko w USA, Kanadzie czy zachodniej Europie, ale także w Polsce. Jedną z nich jest Luiza Trzcińska, czyli LuLu. Mimo rozmiaru 52/54 z odwagą nosi ubrania kolorowe, z uśmiechem prowadzi videobloga, w planach ma zaprojektowanie kolekcji odzieży dla kobiet plus-size.

Odzież damska w większym rozmiarze w Polsce jest niestety rzadkością. Jak twierdzą blogerki zza oceanu, w przemyśle modowym kwitnie niezależny rynek odzieży plus size. Powstają nowe marki, niektóre brandy, jak. np. Jessica Simpson Collection, tworzą linie ubrań dla kobiet o pełnych kształtach.

Wciąż oczekiwana jest jednak szersza oferta głównych sprzedawców detalicznych. Ich reakcja jest  powolna, a kobiety plus-size wciąż są ofiarą standaryzacji rozmiarów odzieży. Czy zmieni się to dopiero za kolejne 10 lat?

MM

Blogerki plus-size dochodzą do głosu

Blogerki z Kanady

  • Blogerki plus-size dochodzą do głosu
  • Blogerki plus-size dochodzą do głosu
  • Blogerki plus-size dochodzą do głosu
  • Blogerki plus-size dochodzą do głosu
  • Blogerki plus-size dochodzą do głosu
  • Blogerki plus-size dochodzą do głosu
  • Blogerki plus-size dochodzą do głosu
  • Blogerki plus-size dochodzą do głosu
  • Sob., 24-11-2012 Gość
    Bądzcie sobą, jesteście świetne,odważne i tak trzymajcie,
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 24-11-2012 Gość
    Gość (Czw., 22-11-2012) napisał:

    kurde, jakie grubasy, one 50-tki nie do żyją z taką nadwagą :/

    ,martw się o siebie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 25-11-2012 luissa
    To nie zawsze wyglada dobrze ! Co innego odwaznie , a co innego estetycznie !
    Na zdjeciu ogolnym pai skrajnie polewej tragiczna , za to ta w pomaranczowym zakiecie - niezle !
    W ogole najwiekszy problem jak sie ma 40 - 44 , ubrania plus sa za duze , w normalnych , szytych na 36 nie wyglada sie dobrze , niestety !
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 26-11-2012 wnusia
    Gość (Wt., 20-11-2012) napisał:

    co za bzdura a szczupłe nie chorują i nie umierają przed 60 haha ludzie przecież jesteście śmieszni!!

    JLO (Wt., 20-11-2012) napisał:

    Przede wszystkim zdrowie!:) (Wt., 20-11-2012) napisał:

    Fajnie,że dziewczyny dbają o swój ubiór, ale uważam, że powinny również zadbać o swoje zdrowie. Otyłość to choroba....która prowadzi do groźnych chorób cywilizacyjnych takich jak cukrzyca, nadciśnienie, choroby serca... Zresztą widzieliście otyła zdrową, żwawą Panią lub Pana po 60??? Ciężka sprawa, większość umiera wcześniej....


    Tak widzieliśmy. Moja babcia waży koło setki, a ma lat 94. Jest zdrowa.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 26-11-2012 krótka piłka
    a Ja mam nadzieję, że za dziesięć lat ludzie będą prowadzić zdrowy tryb życia i takie chorobliwe grubasy będą należały do przeszłości.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 26-11-2012 Gość
    www.japstyle.pl tanie ubrania i wysyłka z Polski
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 27-11-2012 blondzia
    wkoncu jakies normalne kobiety a nie wszedzie tylko te chude. tez jestem puszusta i nie wstydze sie tego bo przeciesz puszyste tez jest piekne
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 27-11-2012 grubaska
    do tych, co powielają te same argumenty:
    - schudnijcie bo to śmierć, choroby ect. (skąd wiesz czy nie próbowałam schudnąć i ile razy? myślisz że mam mózg wielkości orzeszka i nie wiem jakie choroby sprzyjają nadwadze? cóż mylisz się... a to jak ja umrę to moja sprawa i nic ci do tego... swoją drogą czemu nikt nie najeżdża na palaczy? palą w miejscach publicznych to jawne propagowanie palenia, ale też zmuszanie do tego innych! to jakby grubas nie wpycha ci całej tabliczki czekolady do ust... :P) cdn...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 27-11-2012 grubaska
    ...cd

    - grube osoby propagują otyłość (jakim cudem?! babki piszą o modzie a nie o żarciu! ktoś kto jest chudy i o zdrowych zmysłach nie pomyśli "aha one są zadowolone to ja też utyję do 100 kg i będę happy!" :|) a może myślisz, że otyłość jest zaraźliwa? pewnie już przytyłeś/aś 10 kg od samego patrzenia na fotki grubych kobiet)
    - moda propaguje albo chude szkielety albo otyłe kobiety a co z nami kobietami "normalnymi" w rozmiarach 38 - 40? nie wiem po co to miauczenie, jak macie problem to załóżcie bloga i propagujcie normalność, ktoś wam broni?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 27-11-2012 mia
    nie wiem czy sie smiac czy płakac na małomiasteczkowe komentarze "martwiących się o zdrowie narodu". kocham takie "marysie" ktore uwazaja ze świat nie dałby sobie rady bez ich trzech groszy na kazdym kroku :) skoro tak chamsko sie odnosicie do tych babek, bo propagują otyłosc samym tym ze śmią sie pokazywać to nie chce wiedziec co piszecie do kate moss ktora co chwile "propaguje" palenie i ćpanie. swoją drogą...serio uważacie ze niesamowicie wzrosnie odsetek otyłych w spoleczenstwie jesli zaglądną na taki blog? spadło wam na głowe takie wielkie pudło czy po prostu jestescie sukami z natury?
    Odpowiedz Zgłoś
2 3 4 5 6