Chińska kolekcja olimpijska Ralph Lauren

1 Komentarz
4 Zdjęcia
Czwartek, 19-07-2012

Świat odlicza dni do Olimpiady. Sportowcy szlifują formę, Londyn dopina wszystko na ostatni guzik, a najwięksi projektanci mody prezentują kolekcje, w których na Igrzyskach wystąpią sportowcy. Najwięcej zamieszania w tym temacie zrobił Ralph Lauren.

Słynny dom mody ubiera reprezentację Stanów Zjednoczonych. Klasyczne fasony i ponadczasowa kolorystyka prezentują się szykownie i elegancko. Mimo to, na olimpijską kolekcję Ralpha Laurena posypała się lawina krytyki.

Zaczęło się od problematycznych beretów. Wiele osób twierdzi, że to zbyt europejskie nakrycie głowy. Zamiast nich sportowcy powinni mieć na głowie amerykańskie czapki bejsbolówki. Znacznie cięższe oskarżenia dotyczyły produkcji. Ubrania i dodatki dla amerykańskiej reprezentacji zaprojektowane przez jeden z najważniejszych amerykańskich domów mody zostały uszyte w Chinach.

Ralph Lauren wydaje się nie przejmować całym zamieszaniem. Temat nie pojawia się po raz pierwszy. W 2008 roku ten sam problem wypłynął w kontekście Olimpiady w Pekinie. Wtedy za kolekcję również odpowiadał Ralph Lauren, który wyprodukował ubrania w Chinach.

Czy w dobie azjatyckiej produkcji, w czasach, gdy ze względów ekonomicznych zdecydowana większość ubrań - również tych oferowanych przez luksusowe butiki - szyta jest w krajach Azji, metka „Made in China” na amerykańskiej kolekcji olimpijskiej jest w złym tonie?  

AW