Destruction Company koi nerwy bogatych

5 Komentarzy
5 Zdjęć
Środa, 29-06-2011

Destruction Company koi nerwy bogatych

Jeżeli jesteś bogaty i sfrustrowany, polecamy usługi Destruction Company. To firma, która oferuje rozładowanie nerwów poprzez tłuczenie, rozbijanie i innego rodzaju dewastacje.

Miłośnik rocka może roztrzaskać gitarę, ten, kto wierzy w złośliwość sprzętu RTV, ma do dyspozycji telewizory, komputery i faxy. Na długiej liście rzeczy do zniszczenia znajduje się też chińska porcelana i butelki, a nawet luksusowe samochody.

Firma działa na zasadzie klubu, w którym opłaca się składki członkowskie i koszty zdewastowanego sprzętu. Niszczyć można indywidualnie i w grupach, za pomocą wybranego przez siebie narzędzia. Żeby nie pozostawić klientów z poczuciem zupełnej pustki, sesje destrukcji są nagrywane.

Ciekawe, jakie to uczucie zniszczyć wazę za $ 5 000?

Więcej na stronie internetowej.

Destruction Company koi nerwy bogatych

Destruction Company koi nerwy bogatych

Destruction Company koi nerwy bogatych

Destruction Company koi nerwy bogatych

MB

  • Śr., 29-06-2011 gość
    Skoro i tak trzeba opłacić koszty zdewastowanego sprzętu to po co jest ta firma? Tak samo można by kupić coś i zniszczyć u siebie na podwórku bez opłaty składki członkowskiej...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 29-06-2011 gośćzzzzzzzzzzzz
    gość (Środa, 29-06-2011) napisał:



    Skoro i tak trzeba opłacić koszty zdewastowanego sprzętu to po co jest ta firma? Tak samo można by kupić coś i zniszczyć u siebie na podwórku bez opłaty składki członkowskiej...



    Bo to ma byc trendy. Madrzy zarabiaja na glupich bogaczach.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 29-06-2011 gość
    Niezły pomysł. Mnie też zdarzyło się, ze złości, tłuc porcelanę. No, ale innych rzeczy to byłoby mi szkoda.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 29-06-2011 gość
    założę się, że kupują najtańszy sprzęt albo repliki porcelany, a kasują jak za dzieła sztuki :P
    Jakby było inaczej szybko zabrakłoby im towaru... Genialny pomysł! ;]
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 17-08-2011 gość
    Nic dodać nic ująć, na poziom głupoty nie ma wyznacznika. Może być biedak może być bogacz, może być człek po podstawówce może być po uniwersytecie. Głupota każdego może dosięgnąć. Ale chyba wiem co trzeba robić żeby tak się nie stało. Trzeba żyć !!! Nie poświęcać swego życia dla gównianej kariery, nie poświęcać dla drugiej osoby, nie przystępować do wyścigu szczurów jak wielu idiotów. Pamiętać o samym sobie i żyć. Nie być bogatym kretynem dla którego wielką rozrywką jest weekendowe napicie się lub naćpanie a poza tym praca i praca. To nie życie i dostaje się na łeb. Lepiej już nie mieć wiele ale móc sobie pojechać np w Bieszczady, połazić po szlaku, odpocząć w ciszy, nie widzieć ludzi goniących za mamoną bo tam nie ma takich idiotów. Tam są jeszcze normalni ludzie. Nie muszą niczego rozwalać ani wrzeszczeć ani nic z tych rzeczy. Po prostu sobie żyją. Ale wielu idiotów tak nie potrafi i dla idiotów powstają idiotyczne Destruction Company. A największa destrukcja odbywa się w umysłach korzystających z tego z tym że nikt sobie tego nie uświadomi.
    Odpowiedz Zgłoś