Gwiazdy na rozdaniu Oscarów

Tagi: Oscary, gwiazdy
4 Komentarze
0 Zdjęć
Środa, 29-02-2012

Oscary to święto kina i mody. Obok nagradzania najważniejszych zdaniem Akademii osiągnięć kinematografii, nagradzane (i krytykowane) są osiągnięcia najbardziej liczących się kreatorów mody. Przygotowania do uroczystej gali trwają długie miesiące. Inwestycja w odpowiednią gwiazdę przekłada się na sukces medialny marki i często działa lepiej niż najlepsza kampania reklamowa.

W przypadku Angeliny Jolie bardziej niż o suknię Atelier Versace chodziło o nogę. Długą, zgrabną i wyeksponowaną. Noga zdominowała pojawienie się aktorki na czerwonym dywanie. Doczekała się nawet własnych profili na serwisach społecznościowych. Faktycznie prezentuje się imponująco. Sukni też oddajemy sprawiedliwość. Angelina Jolie jak zwykle nie zawiodła.



Królową wieczoru w królewskim złocie była Meryl Streep. Do złotej kreacji Lanvin Streep dodała złotą statuetkę Oscara dla najlepszej aktorki w filmie „Żelazna Dama”. Doskonale wyważona dawka drapowań i głęboki dekolt świetnie współgrały z sylwetką aktorki, radząc sobie ze wszystkimi jej niedoskonałościami.



O Gwyneth Paltorow mówi się, że była największą gwiazdą tegorocznego, oscarowego czerwonego dywanu. Biała suknia z peleryną to dzieło Toma Forda. Minimalistyczny krój i prosta forma z całą pewnością były najoryginalniejszą kreacją wieczoru.



Penelope Cruz w błękitnej sukni Armani Prive wyglądała jak wyjęta z innej epoki. Prawdziwa diwa kina do spektakularnej kreacji dobrała starannie zrobioną fryzurę i biżuterię Chopard.



Jednym z najważniejszych kolorów tego oscarowego sezonu była biel. Postawiła na nią Rooney Mara, filmowa „Dziewczyna z tatuażem”, która wystąpiła w sukni Givenchy Haute Couture.



Biel wybrała również Octavia Spencer, laureatka Oscara za rolę w „Służących”. I był to wybór doskonały. Delikatnie połyskująca kreacja pochodzi z kolekcji Tadashi Shoji i jest dowodem na to, że nie trzeba mieć figury modelki, by występować w takiej dawce srebrzystej bieli.

Nominowana za „Mój tydzień z Marilyn” Michelle Williams wybrała delikatną czerwień z kolekcji Louis Vuitton. Williams ma w sobie coś z małej dziewczynki. Zawadiacka, krótka fryzura i czarujący uśmiech ze spektakularną suknią stworzyły kreację na miarę najlepszych czasów Hollywood.



Natalie Portman wystąpiła w sukni Christian Dior. Kreacja vintage pochodzi z 1954 roku i nie zebrała najlepszych recenzji. Stylistyka i sięganie do przeszłości cieszyły się w tym roku sporym powodzeniem. Czyżby tęsknota za złotymi latami Fabryki Snów?



Cameron Diaz wybrała czerwono-dywanową klasykę z metkę Gucci. Jasna suknia z odsłoniętymi ramionami i plecami, wykończona zwiewnym trenem prezentowała się iście gwiazdorsko.



Jennifer Lopez jak nikt inny umie podkreślać i eksponować atuty swojej sylwetki. Suknia Zuhair Murad pięknie układała się na J.Lo. Przezroczystości, promienisty układ pasków, umiejętnie rozłożone wycięcia i wcięcia robiły wrażenie.



Glenn Close zaprezentowała świetny duet: wieczorowa, długa suknia z gorsetową górą i smokingowa marynarka w tym samym kolorze. Zestaw jest dziełem Zaca Posena i z całą pewnością zasługuje na oklaski.



Zdjęcia: Forum

AW

  • Śr., 29-02-2012 Gość
    Jolie przedobrzyła ...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 29-02-2012 Gość
    Suknia Meryl Streep jest fatalna, większość portali zagranicznych także ocenia ja jako źle dobraną do figury aktorki.
    Michele Williams jest przesympatyczna, ale w tej kreacji są zachwiane proporcje: uwidacznia się duża głowa ora wąskie i pulchne ramiona aktorki.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 29-02-2012 assija
    Penelope: przepięknie, bajecznie; Jennifer: megaseksownie, Gwyneth: BOSKO - klasyka, styl i elegancja w jednym, Cameron: przepiękna suknia na idealnej figurze, Octavia Spencer: brak figury modelki też może być atutem, w tej prześlicznej sukni wygląda idealnie i szalenie seksownie, Angelina: suknia piękna, Jolie za chuda, Rooney Mara i Natalie Portman: suknie nie w moim guście, Glen Close: starzał w 10: kolor i krój rewelacyjne. Michelle: nic w niej nie lubię
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 01-03-2012 Olala
    Oj mogliście dać jakieś podsumowanie od siebie a nie nie same opisy, takie coś to mogłam w poniedziałek na pudlu przeczytać. Luxlux zobowiązuje:)
    Odpowiedz Zgłoś