Jak dawać napiwki w Europie

4 Komentarze
6 Zdjęć
Czwartek, 20-12-2012

Mark Zuckerberg spędzał swój miesiąc miodowy we Włoszech. Podobno obsługa hotelu i restauracji była bardzo niemile rozczarowana, ponieważ szef  Facebooka ani razu nie dał obsłudze napiwku. A powinien chociaż zostawić małą kwotę. W Szwajcarii natomiast takie zachowanie byłoby zupełnie na miejscu.

W każdym państwie obowiązują inne zwyczaje. Na Węgrzech czy w Egipcie napiwki wręcza się wszędzie nawet u lekarza. We Włoszech czy Finlandii często są one wliczone w cenę posiłku. Dodatkowe pieniądze są natomiast mile widziane w restauracjach francuskich oraz niemieckich.

Oto dokładne zasady przyjęte w poszczególnych krajach.

Anglia

Restauracja: napiwek jest zwykle wliczone w cenę usługi, ale jeśli nie to 10-15 proc. od rachunku jest standardem.
Fryzjer i kosmetyczka: zwykle zaokrągla się do pełnej sumy. 
Puby: nie zostawia się napiwków.
Taxi: 10 proc.  lub mniej.
Hotele: 10-15 proc.

Francja

Restauracja: zgodnie z prawem zawsze jest wliczony, ale nie jest niczym niezwykłym, aby zostawić jeszcze ekstra 10-15 proc. dla kelnera. 
Fryzjer: ok. 2 euro za ścięcie a 1 euro za mycie.
Taxi: zaokrągla się w górę do pełnego euro.
Hotele: 1 euro dla bagażowego, 1-2 euro dla sprzątaczki, 10-15 dla concierge.

Niemcy

Restauracje:  podobnie jak we Francji.
Fryzjer: kilka euro.
Taxi: zaokrągla się w górę do pełnego euro lub więcej w zależności od długości przejazdu.
Hotele: 3 euro dla bagażowego, 5 euro dla sprzątaczki, 20 euro dla concierge. 

Włochy

Restauracja: kelnerzy są dobrze opłacani, więc duże napiwki nie są konieczne, ale jeśli czujesz, że powinieneś ich wynagrodzić zostaw nie więcej niż 10 proc. rachunku.
Fryzjer: 5-10 proc. sumy.
Taxi: 1-2 euro jeśli taksówkarz był miły i pomocny.
Hotele: 5 euro dla portiera, 1-2 dla sprzątaczki. 
Bary: maksymalnie 2 euro.

Hiszpania

Restauracje: w droższych restauracjach zostawia się 5-10 proc. rachunku.
Hotele: jeśli hotel jest elegancki wystarczy kilka euro dla sprzątaczki i portiera.
Bary: nie zostawia się napiwków.

EM

  • Pt., 21-12-2012 Gość
    Kolezanka pracuje w Angli, w restauracji serwis jest doliczony do rachunku ale najcześciej dostają grosze bo są okradani przez szefów. Powiedziała, że serwis nie jest obowiazkowy i można powiedzie, że nie chce się tego płacic i, jeśli jest się zadowolonym z obsługi zostawic napiwek kelnerowi. Wydaje się to logiczne... Jeśli menager buchnie całą kasę to kuchnia i kelnerzy niczego nie zobaczą a tak przynajmniej kelner dorobi do pensji:)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 28-12-2012 gość
    i jak to wszystko spamiętać
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 30-12-2012 Gość
    "Napiwek zwykle jest wliczony w cene uslugi ale jesli nie to 10-15% ceny jest standardem" a skad ja mam wiedwiec czy jest wliczony czy nie? Bzdurny artykul!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 03-01-2013 Gość
    w Hiszpanii oczywiscie, ze zostawia sie napiwek w kazdym barze. co za bzdury tu piszecie
    Odpowiedz Zgłoś