John Galliano zwolniony

42 Komentarze
2 Zdjęcia
Czwartek, 03-03-2011

John Galliano zwolniony

John Galliano został zwolniony w trybie natychmiastowym ze stanowiska głównego projektanta domu mody Christian Dior. Powód: oskarżenia o rasistowskie i antysemickie uwagi wygłaszane w paryskiej kawiarni. Pod koniec zeszłego tygodnia doszło do konfliktu między projektantem a obecną w kawiarni parą gości, która twierdzi, że Galliano wykrzykiwał obraźliwe uwagi pod ich adresem. Świadkowie zdarzenia przedstawiają inną wersję wydarzeń, twierdząc, że do tak poważnych przepychanek słownych nie doszło, mówi się o mało znaczącej wymianie zdań. Jaka jest prawda, ustala paryska policja. John Galliano został początkowo zawieszony w obowiązkach. Zarząd domu mody wydał oświadczenie, w którym jasno informuje, że firma stosuje zasadę: zero tolerancji dla rasistowskich i antysemickich zachowań.

Jedną z pierwszych osób, która oficjalnie potępiła zachowanie projektanta była Natalie Portman, ambasadorka marki Dior nie nałożyła sukni autorstwa Galliano i jasno dała do zrozumienia, że nie zamierza utrzymywać z nim żadnych kontaktów. W poniedziałek świat obiegł film opublikowany przez „The Sun”, w którym Galliano deklaruje swoją miłość do Hitlera. To przelało czarę goryczy i ogłoszono decyzję o zwolnieniu. „Potępiamy poglądy, które wygłaszał John Galliano i które stoją w sprzeczności do wartości wyznawanych przez dom Christian Dior” – powiedział szef marki Sidney Toledano, tłumacząc decyzję o zakończeniu współpracy.

Branża mody wypowiada się krytycznie o incydencie, ale podkreśla również niejasność okoliczności, potępia zachowanie osób, które scenę nagrały i ubolewa nad odejściem mistrza haute couture. Sam John Galliano publicznie wypowiedział się dopiero w środę. W wydanym oświadczeniu broni się, twierdząc, że został zaatakowany i grożono mu uderzeniem krzesłem. Jednocześnie przeprasza za to, że świat zobaczył go w najgorszym świetle i że uraził wiele osób. „Mogę winić tylko siebie i wiem, że muszę zmierzyć się z własnymi słabościami i ciężko pracować, by odzyskać zaufanie i zrozumienie ludzi. Zaczynam ten proces od szukania pomocy, mam nadzieję, że uda mi się naprawić sytuację i zdobyć wybaczenie. Całe życie walczyłem z uprzedzeniami, nietolerancją i dyskryminacją. Czerpiąc z kulturalnej i etnicznej różnorodności tworzę modę, która miała na celu jednoczyć ludzi różnych ras, wyznań, religii i preferencji seksualnych.” – powiedział w oświadczeniu John Galliano.

John Galliano pracuje dla domu mody Dior od 1996 roku. Na piątek zaplanowany jest pokaz zaprojektowanej przez niego kolekcji. Nieoficjalnie mówi się, że projektant opuścił Paryż i udał się do kliniki leczenia uzależnień.

John Galliano zwolniony

Zdjęcia: Forum

AW

  • Wt., 28-08-2012 MARIANNA
    Uważam że trudno nie ,,zachowywać się żałośnie" podczas gdy żyje się w takiej presji jak on. Nie mamy pojęcia jak musi im być ciężko a musi. Jest na to wiele przykładów : Donatella Versace która była uzależniona od narkotyków, Kate Moss, Aleksander McQueen się powiesił... . Podziwiam Galliano, tworzy piękne rzeczy a chwilę słabości ma każdy. Co do Lagerfelda to jego pies ma profil na Twitterze. Niech jego miłośnik to skomentuje. Pozdrawiam
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 28-08-2012 Gość
    gość (Pt., 04-03-2011) napisał:

    gość (Czwartek, 03-03-2011) napisał:




    gość (Czwartek, 03-03-2011) napisał:





    Cała ta historia jest straszna: jego żałosne zachowanie i konsekwencje dla Diora, który na pewno po takiej stracie łatwo się nie podźwignie. Ale decyzja słuszna: Dior był przed Galliano i będzie długo po nim, to nie tylko ciuszki, ale też historia i pewna filozofia życiowa. Dobrze, że moim autorytetem jest Lagerfeld. Wierzę, że on nie pozwoliłby sobie na taką słabość, głupotę, nieodpowiedzialność i nie wiem jak to jeszcze nazwać .






    piepszysz od rzeczy to one są winne bo sprowokowały go




    Nie 'piepSZe', jak to uroczo nazwałeś. One go może sprowokowały, ale nie włożyły mu tych słów w usta. Sam je wypowiedział i teraz ponosi konsekwencje. Żal mi go za to, że upadł tak nisko.

    Ciekawe jak ty byś upadł/upadła będąc na takim stanowisku?
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4 5