Louboutin przegrał sprawę o czerwone podeszwy

28 Komentarzy
2 Zdjęcia
Piątek, 12-08-2011

Louboutin przegrał sprawę o czerwone podeszwy

No i stało się. Christian Louboutin przegrał w sądzie sprawę o czerwone podeszwy. 10 sierpnia b.r. sąd w Nowym Jorku nie przychylił się do pozwu sławnego projektanta butów Christiana Louboutina i nie zakazał używania charakterystycznej czerwonej podeszwy przez markę Yves Saint Laurent.

Przyznanie jednemu podmiotowi na rynku projektowania obuwia monopolu na czerwień ograniczyłoby w sposób niedozwolony pole manewru dla konkurencji - napisał sędzia. Ponadto, uznał, że polakierowane na czerwono podeszwy damskich pantofli stanowią "zbyt ogólny" znak firmowy. I mimo, że jest to wbrew opinii amerykańskiego biura patentowego z 2008 roku, to okazuje się, że zgodnie z prawem każda marka może teraz produkować szpilki z podeszwą jak do tej pory kojarzoną tylko z Louboutin.

Pełnomocnik marki Yvesa Saint Laurent po wydaniu wyroku z zadowoleniem przyznał: „żaden projektant mody nie powinien mieć monopolu na konkretny kolor”.

Louboutin przegrał sprawę o czerwone podeszwy

AW

  • Pt., 12-08-2011 gość
    czerwone podeszwy są wieśniackie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 12-08-2011 gość
    A to powiem ,że żal -bo to jednak powinien być znak rozpoznawczy firmy Louboutin a YSL-myślę o projektancie - nigdy nie podrabiały kolegi -to już jednak nie YSL a marka ciekawe kto ma udziały w YSL ?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 13-08-2011 gość
    Kurda co za pajace zmoienił bym o ćwierć odcienia pomarańczy, aby był inny.
    No ale ja jestem Polakiem i takie pomysły mam po 0.3 sekundy od przeczytania tego zdania... i nie muszę ale chcę żyć w POLSCE :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 13-08-2011 gość
    @A co to jest 500 zl, za tyle to ja sobie wlasnie sobie winko do kolacji otworzylam. Bierzczie sie do pracy to tez Was bedzie stac!

    Wlasnie wrocilam z banku, teraz ide na drugi etat w agencji towarzyskiej, za jeden wieczor mam pare louboutinow i 3 butelki wina za darmo (wino po 700 zlotych). Tak wezcie sie do pracy dziewczyny!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 13-08-2011 gośC
    gość (Sobota, 13-08-2011) napisał:



    @A co to jest 500 zl, za tyle to ja sobie wlasnie sobie winko do kolacji otworzylam. Bierzczie sie do pracy to tez Was bedzie stac!Wlasnie wrocilam z banku, teraz ide na drugi etat w agencji towarzyskiej, za jeden wieczor mam pare louboutinow i 3 butelki wina za darmo (wino po 700 zlotych). Tak wezcie sie do pracy dziewczyny!


    Hej,
    nie chce byc wscibska, ale ile masz na reke za godzine? jestem w desperacyjnej sytuacji finansowej, myslalam by robic to samo
    w tym kraju to chyba tylko w ten sposob mozna zarobic troche pieniedzy, bo jezeli jest sie po studiach a nie ma fachu w reku to jest sie bez szans...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 13-08-2011 gość
    gośC (Sobota, 13-08-2011) napisał:



    gość (Sobota, 13-08-2011) napisał:




    @A co to jest 500 zl, za tyle to ja sobie wlasnie sobie winko do kolacji otworzylam. Bierzczie sie do pracy to tez Was bedzie stac!Wlasnie wrocilam z banku, teraz ide na drugi etat w agencji towarzyskiej, za jeden wieczor mam pare louboutinow i 3 butelki wina za darmo (wino po 700 zlotych). Tak wezcie sie do pracy dziewczyny!




    Hej,nie chce byc wscibska, ale ile masz na reke za godzine? jestem w desperacyjnej sytuacji finansowej, myslalam by robic to samow tym kraju to chyba tylko w ten sposob mozna zarobic troche pieniedzy, bo jezeli jest sie po studiach a nie ma fachu w reku to jest sie bez szans...


    ..i tu juz nie chodzi o luksus drogiego wina czy zbytek na luksusy..tu chodzi by jakos przezyc..oplacic wszystkie rachunki, wyjechac z dzieckiem nawet na tydzien wakacji etc
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 13-08-2011 gość
    gość (Sobota, 13-08-2011) napisał:



    gośC (Sobota, 13-08-2011) napisał:




    gość (Sobota, 13-08-2011) napisał:





    @A co to jest 500 zl, za tyle to ja sobie wlasnie sobie winko do kolacji otworzylam. Bierzczie sie do pracy to tez Was bedzie stac!Wlasnie wrocilam z banku, teraz ide na drugi etat w agencji towarzyskiej, za jeden wieczor mam pare louboutinow i 3 butelki wina za darmo (wino po 700 zlotych). Tak wezcie sie do pracy dziewczyny!






    Hej,nie chce byc wscibska, ale ile masz na reke za godzine? jestem w desperacyjnej sytuacji finansowej, myslalam by robic to samow tym kraju to chyba tylko w ten sposob mozna zarobic troche pieniedzy, bo jezeli jest sie po studiach a nie ma fachu w reku to jest sie bez szans...




    ..i tu juz nie chodzi o luksus drogiego wina czy zbytek na luksusy..tu chodzi by jakos przezyc..oplacic wszystkie rachunki, wyjechac z dzieckiem nawet na tydzien wakacji etc



    1000 za wieczór.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 13-08-2011 gość

    Doskonala odpowiedz, podzielam opinie. Autorka jest jakis troll internetowy, ktory wypisuje te swoje "refleksje" od pewnego czasu , byc moze to ten sam ktory biega w louboutinach po Manhattanie z wlasnym "personalshopperem.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 14-08-2011 gość


    Wspolczuje z calego serca, jezeli tylko materialne rzeczy daja ci uczucie szczescia. Nie wiesz jaki komfort psychiczny moze dac czlowiekowi rozwoj ntelektualny, nabycie kultury, zasad savoir-vivre, naprawde wspolczuje...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 14-08-2011 Valentino




    moze dlatego,. ze to nie jest PUDELEK ??

    zgadzam się z opinią, że kupowanie butów z czerwoną podeszwą, nawet za te wasze "500zł" jest skandalem!
    jeśli chcecie mieć takie buty to odkładajcie pół roku, rok...
    i już za 2000zl kupicie w Wawie w sklepie!

    nie ma co udawać w "kazarach" ze jesteście luksusowe...

    nie trzeba być bogaczem, zeby miec wyczucie smaku i dyskomfortu przy noszeniu czegoś podobnego do oryginału!
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3