Loża komentatorów: Być projektantem mody

12 Komentarzy
8 Zdjęć
Środa, 21-03-2012

Są takie nazwiska, które otwierają niemal wszystkie drzwi. Można dowolnie zmieniać zajęcia, spełniać marzenia, plany szybko wcielać w czyn.

Monika Jaruzelska to jedna z pierwszych stylistek w Polsce. Założycielka Szkoły Stylu, przez wiele lat związana z magazynem „Twój Styl”, dyrektor kreatywna takich gigantów jak W.Kruk i Deni Cler. Imponujący dorobek okazał się być niewystarczający i Monika Jaruzelska postanowiła spróbować sił w nowej dziedzinie. Została projektantką mody i stworzyła markę sygnowaną własnym nazwiskiem.

Zostanie kreatorem mody jest ostatnio zajęciem cieszącym się sporą popularnością. Trend dotyczy zwłaszcza osób znanych, które coraz chętniej do swojego życiorysu dopisują projektowanie mody. Spektakularną zawodową metamorfozę zafundował niedawno Robert Kupisz. Stylista fryzur, model, który został również projektantem i tak domaga się być tytułowany. Za robienie ubrań zabrała się też aktorka Roma Gąsiorowska, założycielka marki Stara Bardzo. Wcześniej były wątpliwe sukcesy Ewy Szabatin. Pierwsze próby w tej branży zaliczyła także Doda.

Jaruzelska do sprawy podeszła poważnie i projektowanie połączyła z profesjonalną sprzedażą. Kolekcja podpisana jej nazwiskiem trafiła do salonów w dwóch prestiżowych galeriach handlowych w Warszawie. Kompletna damska garderoba, ubrania i dodatki. Wszystko z wysokiej jakości materiałów, opatrzone metką z ceną, która markę plasuje na wysokiej, ekskluzywnej półce.

Owe salony należą do polskiego biznesmana Rafała Bauera, właściciela męskiej marki Rage Age. Złośliwi tajemniczą współpracę na poziomie mody błyskawicznie skojarzyli z promocją taty Moniki (premiera kolekcji prawie zbiegła się z okładką z generałem Jaruzelskim, którą zafundował należący do Bauera magazyn MaleMen). Wiązana transakcja przyniosła obu stronom sporo rozgłosu.


Autorka kolekcji o swoim dziele mówi, że to baza ponadczasowej elegancji połączonej z najnowszymi trendami. „Nie chcę tworzyć mody na czerwone dywany i jedynie dla celebrytek. Najważniejsze są dla mnie aktywne zawodowo kobiety, które lubią modę, ale stawiają na prostotę i wygodę stroju. Chcą się czuć luksusowo, ale bez nuworyszowskiej ostentacji. Moja kolekcja ma ułatwić i uprzyjemnić im życie. Te ubrania odmładzają kobiety dojrzałe, a młodym dodają klasy” – opisuje markę Jaruzelska.

I faktycznie, jest ponadczasowo, elegancko, funkcjonalnie. Garderoba aktywnej i stylowej kobiety. Sukienki, kurtki, płaszcze, sporo dzianin, uniwersalne kostiumy, ładne torebki i t-shirt z wielkim logotypem, żeby nikt nie miał wątpliwości czyje to dzieło. Śmiemy wątpić. Nie we własność rzecz jasna. W nomenklaturę.

Projektant mody to twórca. Osoba, która umie analizować trendy, wybierać z nich konkretne elementy i wpisywać je w rzeczywistość, w której funkcjonuje. Jest obecna przy całym procesie powstawania kolekcji, od momentu, gdy jest ona jedynie abstrakcyjną ideą, aż do finału, gdy ubranie jest gotowe do sprzedaży. Ale żeby być właścicielem marki, nie trzeba być projektantem. Wystarczy, że z całej masy ubrań i dodatków umiemy wybrać te, które się sprzedadzą i trafią w gusta interesujących nas klientów. Taki wybór opisuje termin „private label”, czyli produkty wytwarzane na zlecenie i opatrzone etykietą zleceniodawcy. Jeśli metki mają mieć dodatkowo pożądany w Polsce opis „made In Italy”, po kolekcję należy udać się do Włoch. Czy jednak wycieczka do Italii i umiejętność wyboru ubrań i akcesoriów, które spodobają się Polkom (stylistka z takim stażem ma tę zdolność w małym palcu) sprawiają, że mamy do czynienia z projektantem mody? 

Zdj. Statler i Waldorf: Forum

AW

  • Wt., 20-03-2012 Gość
    Nie TAKIEJ "mody" spodziewałam się czytając tekst (zaczęłam od tekstu a nie fotek). Pozbawione osobowości klonowanie. Powielanie tego co jest na rynku (La Kulczyk, sieciówki). Nie "usprawiedliwia" tego nawet jakość, którą na zdjęciach trudno zobaczyć. Jedyne co mi się ciśnie "na usta": "moda w stylu Tesco";)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 20-03-2012 Gość
    ha , ha i one chca byc ikona mody , dajcie spokoj , to tak jak grycanka szczupla osoba
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 20-03-2012 Gość
    O, fajny tekst
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 20-03-2012 Gość
    Racja, w Polsce o szumną karierę nietrudno o profesjonalizm bardzo.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 20-03-2012 Gość
    szkoda ze sa idiotki które beda to kupowac. juz w ciucholandach ładniejsze rzeczy sie kupi
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 20-03-2012 Gość
    Gość (Wt., 20-03-2012) napisał:

    szkoda ze sa idiotki które beda to kupowac. juz w ciucholandach ładniejsze rzeczy sie kupi



    Tylko, że w tym wszystkim nie chodzi o to czy ktoś to kupi czy nie, bo to obiektywnie ładne i klasyczne rzeczy, tylko o to co zonacza "być projektantem"
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 20-03-2012 Gość
    Gość (Wt., 20-03-2012) napisał:

    Racja, w Polsce o szumną karierę nietrudno o profesjonalizm bardzo.


    dokładnie! coraz więcej pseudo profesjonalistów
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 20-03-2012 Gość
    Rzeczy ładne, ale rzeczywiście szumnny tytuł projektantka...ja tak sobie myślę, zeby zacznę leczyć, też mogę, 10 lat przepracowałam w branży obserwując ;)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 21-03-2012 Gość
    Dobry tekst
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 22-03-2012 Gość
    Krytycy impotenta wierną fotografią-wszystko wiedzą jak sami nie potrafią.
    Odpowiedz Zgłoś
1 2