Luksus ma się dobrze w kryzysie

4 Komentarze
5 Zdjęć
Wtorek, 02-10-2012

Mimo że kryzys to aktualnie jeden z największych problemów Europy, są takie branże, które w przyszłość spoglądają z optymizmem.

W 2011 roku sprzedaż największych firm branży luksusowej wzrosła średnio o 10,4 procent. W opublikowanym we wrześniu raporcie dotyczącym rynku dóbr luksusowych i kosmetyków eksperci Ernst & Young prognozują, że rynek ten będzie rósł w tempie od 6 do 7 procent rocznie i w 2014 roku będzie wart około 225 miliardów euro (aktualnie to około 191 miliardów).

Autorzy raportu przeanalizowali dane finansowe 21 najważniejszych spółek produkujących kosmetyki, ekskluzywną odzież, biżuterię, zegarki, perfumy, galanterię skórzaną. Uwzględniono wyniki między innymi LVMH, Richemont, Hermes, Ralph Lauren, Tiffany, Burberry, Hugo Boss, Tod’s, Prada, Ferragamo, PPR, Swatch, L’Oreal, Estee Lauder, Shiseido, Luxottica.

Wynika z nich, że średni wzrost przychodów producentów dóbr luksusowych w latach 2010-2013 wyniesie 11,8 procent. Ogromną rolę w tym rozwoju odegra Azja i rosnąca w niej liczebność klasy średniej. Eksperci Ernst & Young przewidują, że w Chinach konsumpcja dóbr luksusowych za trzy lata będzie ponad dwukrotnie wyższa niż dwa lata temu, sięgnie 20 procent i wyniesie 21,7 miliardów euro.

Nie tylko Azja i rosnąca klasa średnia napędzają rozwój rynku dóbr luksusowych. Swój ogromny wkład w ten proces mają również kobiety i ich rosnąca siła nabywcza. W 2007 roku dochody kobiet na świecie wynosiły niecałe 10 bilionów dolarów. W 2017 będzie to prawie 16 bilionów.

Mimo rosnącej roli Azji i jej potencjału, nadal najważniejszym rynkiem zbytu produktów luksusowych jest Europa, która ma 36 procent udziału w rynku światowym. Ciekawym punktem raportu jest Hiszpania. Kraj, który znalazł się w wyjątkowo trudnej sytuacji ekonomicznej i zmaga się z rosnącym bezrobociem (aktualnie to 5 milionów bezrobotnych), ma systematycznie rozwijający się sektor dóbr luksusowych. Wartość tego rynku wzrosła w zeszłym roku aż o 25 procent. Tak imponujące wyniki są w dużej mierze zasługą zagranicznych (często azjatyckich) turystów.

Optymistycznie wypada również Polska. Dynamiczny wzrost liczby bogatych Polaków zauważają zagraniczne marki luksusowe, które coraz poważniej myślą o naszym rynku. 

AW

  • Wt., 02-10-2012 guga
    dumna jestem ,ze polscy zamozni rodacy bedą mogli nabywać luksusowe towary w kraju , a nie latać bez przerwy do Mediolanu.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 02-10-2012 minio
    SWietnie swietnie kupować , kupować bo inaczej bbbbbędzie cieniutko.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 02-10-2012 Gość
    Ja tez jestem dumny z polaków ze w kryzysie sie bogaca. Tylko martwia mnie wyniki ostatnich badac w ktorych to sie okazało ze dla polaków marką luksusowa numer jeden jest adidas. A moze jest tak - jaki kraj takie luksus ? Czyli np w polsce luksusem jest Adidas i Puma a np. w innych normalnych krajach: Gucci, Givenchy Louis Vuitton, Burberry, Dsquared, Balmain itd....
    Co myslicie o tym ?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 02-10-2012 Gość
    Zgadzam się z powyższym, np. dla mnie takie adidasy to dobro luksusowe i myślę to samo, czyli że to jest zależne od kraju i poziomu życia.
    Odpowiedz Zgłoś