Luxlux na kołach: Volvo S80

5 Komentarzy
11 Zdjęć
Czwartek, 19-05-2011

Luxlux na kołach: Volvo S80

Flagowa limuzyna Volvo ma już pięć lat. Jak się trzyma, biorąc pod uwagę fakt, że w ciągu ostatnich dwóch lat nowości na rynek wprowadziła nie tylko niemiecka trójca, ale nawet szwedzka konkurencja?

Jeśli zastanawialiście się kiedyś, na czym polega ponadczasowość skandynawskiego designu, to usiądźcie za kierownicą Volvo. Z jednej strony wnętrze S80 wygląda znajomo, jakby nie zmieniło się od niepamiętnych czasów (licząc w latach samochodowych poniekąd tak właśnie jest), a z drugiej cały czas jest proste i świeże (no, może z wyjątkiem wysuwanego wyświetlacza nawigacji, ale to się za chwilę zmieni). Fotele są wygodne, tu nawet z funkcją masażu, której wyłączenie zajmuje nam dobrych parę “świateł”. Trzymanie boczne nadspodziewanie dobre, szczególnie że zestrojonym na komfort samochodem na zakrętach buja. Razi nas drewno na kierownicy i desce rozdzielczej, ale nawet Volvo musi przyjąć do wiadomości, że o gustach się nie dyskutuje, szczególnie kiedy klient chciałby mieć samochód wykończony równie “bogato”, jak swojego “Mesia”.

I co robi ten zegarek hen po stronie pasażera? Kierowca widzi w nim głównie odbijające się światło.

Wracając do wysuwanego z deski rozdzielczej wyświetlacza nawigacji satelitarnej, to na szczęście to rozwiązanie zniknie wraz z pojawieniem się wnętrza po faceliftingu. Wtedy kolorowy wyświetlacz będzie wbudowany na stałe w deskę rozdzielczą, podobnie jak ma to miejsce w nowym S60. Obsługa nawigacji woła o pomstę do nieba. Na dobry początek trzeba znaleźć jakiś kontroler, bo przejście po menu systemu audio nie przynosi rezultatów. W schowku jest pilot, którym owszem, można obsługiwać nawigację. Ale czy praktyczni Szwedzi nie mogli wymyśleć czegoś innego? Mogli i wymyśli. Z tyłu kierownicy po prawej stronie jest joystick, o którego istnieniu dowiadujemy się z miejsca pasażera, leżąc z głową na desce rozdzielczej. W sobotnie wieczory pod wiejskimi dyskotekami to stosunkowo popularna pozycja, chociaż nie wiemy co w takim miejscu robiłoby Volvo S80. W każdym razie patent jest na tyle straszny, że poświęciliśmy mu ten długi paragraf. I wystarczy. 

Volvo oferuje do S80 szeroką gamę silników benzynowych i wysokoprężnych o pojemności od 1,6 do 3,2 litra i mocy od 115 do 304 KM. Wyobraźcie sobie, że można S80-kę zamówić w dieslu 1,6 o mocy 115 KM z manualną skrzynią biegów. Ekologiczna wersja DRIVe według producenta zużywa w cyklu mieszanym nieco ponad 5 litrów oleju napędowego na 100 kilometrów. W sumie w sam raz na samochód do toczenia się w korkach. Ale my dostaliśmy do testów 3-litrową wersję T6 o mocy ponad 300 KM. W cyklu mieszanym zużywa niecałe 10 litrów benzyny, za to dostarcza o wiele więcej radości z jazdy niż najoszczędniejszy diesel. Wprawdzie na zakrętach auto się przechyla, ale za to trzyma się drogi, bo ma napęd na obie osie AWD. Silnik rozpędza ważące niecałe 1 600 kilogramów auto od zera do setki w czasie poniżej 7 sekund, a moment obrotowy na poziomie 440 Nm zapewnia elastyczność potrzebną do wyprzedzania, nawet jeśli automatyczna skrzynia biegów nie działa tak szybko, jak byśmy sobie tego życzyli. Za to na wysokich obrotach silnik wydaje dźwięk, który sprawia, że zmęczony ciężkim dniem w biurze prezes z radością wraca do domu (to jest, o ile nie ma już korków).

Wygląd zewnętrzny? Równie konserwatywny co wnętrze. Volvo S80 jest tak dyskretne, że producent postanowił przypomnieć światu, co to za samochód umieszczając dodatkowy znaczek na słupku C. To chyba na wypadek, gdyby pracownik jeżdżący S60-ką dobierał się do zaparkowanego obok S80 szefa.

Czy zamienilibyśmy BMW lub Audi na Volvo? Raczej nie. Chociaż możliwość zatrzymania 30-40 tysięcy złotych w portfelu jest kusząca.

Cena: od 137 200 zł

http://www.volvocars.pl

Luxlux na kołach: Volvo S80

Luxlux na kołach: Volvo S80

Luxlux na kołach: Volvo S80

Luxlux na kołach: Volvo S80

Luxlux na kołach: Volvo S80

Luxlux na kołach: Volvo S80

Luxlux na kołach: Volvo S80

Luxlux na kołach: Volvo S80

Luxlux na kołach: Volvo S80

Luxlux na kołach: Volvo S80

MW

  • Pt., 20-05-2011 gość
    Bardzo fajny samochód, chyba ciekawszy np. od bmw 5, czy saaba 9-5
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 20-05-2011 gość
    nie pasują te czarne wykończenia i pasy do brązowej skóry siedzeń i drewna..
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 21-05-2011 gość
    volvo to volvo a nie agresywna, nowobogacka Beemka ;)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 21-05-2011 gość
    Fajne autko ale jak bym miał tyle kasy to kupił bym BMW m5 :D
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 30-06-2011 gość
    no bardzo okazały i całkiem warty ceny. w tvnturbo porównywali go do C6 http://www.citroen.pl/citroen-c…
    Odpowiedz Zgłoś