Mastif tybetański najmodniejszym psem

57 Komentarzy
12 Zdjęć
Czwartek, 19-07-2012

Gazeta The China Times donosi, że luksusowe wille, które mnożą się na przedmieściach chińskich metropolii, oprócz  prawnych właścicieli nieruchomości mają też coraz częściej innych mieszkańców. Ulubionym pupilem nowobogackich stał się mastif tybetański. Jego zadaniem jest nie tylko pilnowanie domu, ale przede wszystkim funkcje reprezentacyjne. Posiadanie tej rasy świadczy bowiem o dobrobycie rodziny.

Od dwóch lat prowincja Qinghai jest tłumnie odwiedzana przez osoby, które chcą kupić psa. W porównaniu do Tybetu, ten region jest znacznie cieplejszy i łatwiej do niego dotrzeć. Moda na mastify tybetańskie w obliczy sprawy suwerenności Tybetu ma dwuznaczny wymiar, ale najwyraźniej zwierzęta stoją ponad politycznymi konfliktami.

Za kilkumiesięcznego mastifa trzeba zapłacić średnio około 78 tys. dolarów. W ubiegłym roku pewien potentat węglowy kupił psa o dosyć rzadkim umaszczeniu za 1,57 mln dolarów. To jeszcze nic. Rekord padł dwa lata temu kiedy to bogata Chinka wydała na pupila 4 mln dolarów. Zwierzę transportowano prywatnym samolotem a na lotnisku w powitalnym kordonie czekało 30 samochodów Mercedes Benz. Pies mieszka w klimatyzowanym pomieszczeniu i wypija dziennie 10 butelek wody mineralnej.

EM

  • Czw., 19-07-2012 Gość
    harcerzyk (Czw., 19-07-2012) napisał:

    "w obliczy sprawy suwerenności Tybetu ma dwuznaczny wymiar" ? chyba u debili ktorzy chcieliby na sile Chinczykom zrobic dobrze. Tybet dzieki Chinom ma wiecej wolnosci niz za fanatycznych rzadow mnichow, a do tego jeszcze postep techniczny.



    Glupoty wypisujesz, naczytales sie jakis bzdur. Chiny na sile wyslali juz 3mln chinczykow do Tybetu zeby zniszczyc rase i kulture tybetanczykow, morduja kazdego kto pisnie choc jedno zle slowo na Chiny itd. Poczytaj troche inteligentnych ksiazek, relacji dziennikarzy, bylych mieszkancow Tynetu ktorym cudem udalo sie uciec z piekla, a potem dopiero sie wypowiadaj.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 19-07-2012 gOść
    A NA POLSKIE PIENIĄŻKI ILE TEN PIESEK KOSZTUJE .?
    PIESEK PIERWSZA KLASA ZAJEBISTY . : ))
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 19-07-2012 Gość
    Czy ta rasa nie nazywa się chou-chou?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 19-07-2012 lenka
    drugi (Czw., 19-07-2012) napisał:

    na kilku zdjeciach w galerii jest chow-chow nie mastif tybetanski

    no jak widziałeś czałczała z różowym językiem to z Ciebie jest wielki znawca ras ;)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 19-07-2012 Gość
    drugi (Czw., 19-07-2012) napisał:

    na kilku zdjeciach w galerii jest chow-chow nie mastif tybetanski

    Widać, że znasz się na rasach psów! Gratulacje
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 19-07-2012 maciora
    Co za glupoty normlanie można takie psy w Polsce kupić albo import za około 5-10 tys USD kolejne bzdury dziennikarzy tragedia juz nic sie nie da tutaj czytac !!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 19-07-2012 Gość
    Gość (Czw., 19-07-2012) napisał:

    Czy ta rasa nie nazywa się chou-chou?


    A ty się nie nazywasz megakretyn przypadkiem?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 19-07-2012 gosc
    Cudo!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 19-07-2012 Gość
    to jedna z najagresywniejszych ras
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 19-07-2012 jak
    te "mastify tybetańskie" nie mają nic wspólnogo z prawdziwym do-khyi czyli pierwotnym mastifem tybetańskim. To chińskie mieszanki zrobione pod publiczke, aby wygladać groźniej i okazalej.
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4 5