Modne kierunki: City break w Brukseli

0 Komentarzy
12 Zdjęć
Niedziela, 11-11-2012

Przełom jesieni i grudnia to doskonały moment, by „wsiąść do pociągu byle jakiego”. Może nie do końca pociągu, skoro szybciej jest się transportować samolotem. Faktem jest natomiast, że modne ostatnio city break lub inaczej wyjazdy weekendowe, są świetną alternatywą dla dwóch dni w domu. Tanie loty tylko temu sprzyjają.

Gdzie więc warto wybrać się na weekend, jeśli wizytę w Londynie, Paryżu i Barcelonie dawno mamy za sobą? Dla pasjonatów piwa, czekolady czy sztuki doskonała jest Bruksela. Nie sposób zobaczyć i przeżyć wszystkiego w jeden weekend, program można jednak wyznaczyć sobie samemu – poprzestać na degustacjach i spacerach, albo wybrać się do kilku muzeów.

Bez względu na to, czy Brukselę wybierzemy w grudniu, kiedy królują jarmarki świąteczne, czy latem, gdy miasto tętni życiem, najważniejsze jest dotarcie do centrum miasta. Stąd do każdego zabytku można dojść pieszo, począwszy od Królewskich Muzeów Sztuk Pięknych, Muzeum Instrumentów Muzycznych czy Victora Horty, skończywszy na Parc du Cinquantenaire.

Po całym tygodniu pracy ochoty na zwiedzanie muzeów może oczywiście zabraknąć. Wtedy po wizycie na sławnym Wielkim Placu, na którym co dwa lata powstaje ogromny dywan z kwiatów, warto odwiedzić butiki w domach towarowych przy Rue Neuve. Podczas tak krótkiego wyjazdu nie jest się w stanie zobaczyć dużo więcej, choć takie zabytki, jak Katedra św. Michała i św. Guduli, kościół Notre-Dame du Sablon czy Atomium – wysoki na 103 m model kryształu żelaza, zasługują na przyspieszenie kroku.

Po mniej lub bardziej wyczerpujących spacerach przychodzi czas na to, co smakosze lubią najbardziej: posiłek. Pod tym względem Bruksela ma wiele do zaoferowania i mowa tu nie tylko o belgijskich frytkach, ale i oryginalnych restauracjach. Narodowych dań można zasmakować choćby w tramwaju, rezerwacja obiadu w wybranym terminie niestety graniczy tu z cudem.

Na szczęście pozostaje cała rzesza innych lokali, wśród których polecane są Le Falstaff, Bonsoir Clara, Fin de Siecle oraz Belgo Belge. Na pamiątkę i w ramach prezentu dla tych, którzy w słotny weekend pozostali w domu, obowiązkowe są czekoladki od Pierre'a Marcoliniego do kupienia przy Rue Des Minimes. Zamiast słodkości (lub oprócz nich) można przywieźć belgijskie piwo, do kupienia np. w Beer Mania przy Chaussee de Wavre.

Bilet na samolot tanich linii lotniczych z Warszawy Modlin do Brukseli w jedną stronę kosztuje w listopadzie od około 100 zł, w przypadku linii LOT cena biletu do stolicy Belgii wynosi około 400 zł, a powrotnego 530 zł. Nocleg, np. w Hotelu Metropole, kosztuje od 480 zł (cena za pokój dwuosobowy).

MM