Na narty samemu czy z instruktorem? Rozmowa z Agnieszką Schwenk

3 Komentarze
8 Zdjęć
Piątek, 25-01-2013

Dlaczego jazdy na nartach lepiej uczyć się z instruktorem niż samemu i jak bardzo narciarstwo amatorskie różni się od zawodowego? Kiedy rozpocząć przygotowania do wyjazdu na narty i jakie mięśnie ćwiczyć?

Na pytania LuxLux.pl odpowiada instruktorka narciarstwa alpejskiego i snowboardu, 11-krotna medalistka Mistrzostw Polski w Narciarstwie Alpejskim, Agnieszka Schwenk z Go4Adventure  .

Czy narciarstwo to rozrywka dla każdego? Można ot tak pojechać sobie na stok i bez obaw ruszyć na stok?

Tak, jest to zdecydowanie świetna rozrywka dla każdego! Małych, średnich, dużych, bardziej sprawnych i tych mniej, a nawet doskonała forma zajęć dla osób niepełnosprawnych. Jednak, jak każdego innego sportu, narciarstwa nie można lekceważyć. Przed wyruszeniem na stok warto zadbać o swoją kondycję fizyczną i bezpieczeństwo. Trening przygotowawczy spowoduje, że jazda na nartach będzie przychodziła nam łatwiej i będzie przyjemniejsza. Ponadto zmniejszy ryzyko odniesienia kontuzji. W kwestii bezpieczeństwa należy zadbać jeszcze o odpowiedni sprzęt.

O jakim sprzęcie w pierwszej kolejności należy pomyśleć?

Mam tu na myśli przede wszystkim kaski, które na polskich stokach są obowiązkowe dla wszystkich narciarzy do 16-tego roku życia, ale polecam je również wszystkim dorosłym! Jeśli nie wiemy jeszcze, czy narciarstwo przypadnie nam do gustu i nie chcemy zbyt dużo inwestować, to kaski można wypożyczyć niemal we wszystkich wypożyczalniach sprzętu narciarskiego w okolicach stoków. Do kasków należy dodać jeszcze tak prozaiczne rzeczy, jak ciepłe rękawice i dobry krem na mróz. Niby oczywistość, a wiele osób o tym zapomina, natomiast odmrożenia to raczej mało przyjemna sprawa.

Jak przygotować się do sezonu narciarskiego?

Tak naprawdę im więcej mamy do czynienia ze sportem na co dzień, tym lepiej będziemy przygotowani. Jeśli jednak nie prowadzimy aktywnego trybu życia, warto na kilka tygodni przed wyjazdem na narty zapisać się na siłownię lub do klubu fitness. W takich miejscach możemy korzystać z porad instruktora, który pokaże nam, jakie mięśnie należy rozwijać pod kątem narciarstwa, jak ćwiczyć. Wiele siłowni posiada specjalne programy przygotowujące pod uprawianie narciarstwa. Główne partie, na które należy zwrócić największą uwagę to mięśnie nóg (czworogłowy uda, dwugłowy uda) oraz brzucha i pleców.

Nie każdy lubi ćwiczyć na siłowni czy w centrum fitness. Jak inaczej można przygotować swoje ciało na narty?

Jeśli nie jesteśmy fanami sportów uprawianych w czterech ścianach, do wyjazdu na narty możemy przygotowywać się jeżdżąc na rowerze, na rolkach czy biegając. Bardziej szczegółowe opisy planów treningowych znajdziemy w internecie, np. na stronach firm oferujących wyjazdy narciarskie lub poruszających tematykę narciarską. Oprócz treningu wzmacniającego ważny jest również trening rozciągający, np. joga i stretching. Zmniejsza on ryzyko kontuzji oraz doznawania bólów na pierwszym etapie nauki. Na początku ucząc się jazdy pługiem, część osób odczuwa bóle w obrębie stawów biodrowych.

Lepiej jest zgłosić się do instruktora niż być samoukiem?

Zdecydowanie łatwiej zapisać jest czystą kartę niż ścierać stare ślady i próbować nanosić na nią nowe czytelne znaki. Odnosząc to do pamięci mięśniowej, dużo łatwiej jest uczyć się poprawnie od zera niż wykorzeniać stare, złe nawyki i próbować wprowadzać nowe. Dlatego uważam, że przynajmniej kilka pierwszych lekcji warto przejść pod okiem instruktora. Należy też odróżnić instruktora od życzliwego przyjaciela, który choć chce pomóc i chce dla nas dobrze, nie zawsze wie, jak to zrobić. Nie są to duże koszty, a taka inwestycja spowoduje, że staniemy na nartach szybciej, będziemy jeździli bezpiecznej - zarówno dla siebie samych jak i dla otoczenia.

Praktyczna nauka jazdy to jednak nie wszystko.

Nie wszyscy instruktorzy tak robią, ale ja oprócz nauki jazdy stawiam na wiedzę moich uczniów. Nie mówię tylko zrób to czy tamto, ale staram się tłumaczyć, na jakiej zasadzie to wszystko działa, dlaczego dany ruch jest błędny, jaki wywiera efekt na narty, co zrobić, aby go skorygować i dlaczego warto go skorygować. Dzięki temu osoba jest dużo bardziej świadoma i nawet, jeśli nie będzie pamiętać jakiegoś ćwiczenia, będzie wiedziała nad czym może sama pracować. Jeśli mamy już zakorzenione pozytywne podstawy, często przychodzi pora na samodzielną jazdę bez instruktora, aby po prostu się wyjeździć. Poczuć narty, nauczyć się je kontrolować, nabrać pewności. Później znów warto zwrócić się do specjalisty, aby skorygował błędy i pomógł podnieść swoje umiejętności na kolejny poziom. Osobiście jestem zwolennikiem połączenia nauki z instruktorem z samodzielnością uczniów.

Chętnych na naukę narciarstwa chyba nie brakuje. Osoby w jakim wieku zgłaszają się na lekcje najczęściej?

Zakres jest bardzo szeroki. Najczęściej lekcje biorą dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, później dorośli i rodzice, a kolejna mniej liczna grupka to studenci i osoby w wieku 20-25lat.

Czy i w jeździe na nartach można powiedzieć, że na naukę nigdy nie jest za późno?

Nigdy nie jest za późno. Wystarczy odrobina chęci i zdrowia. Miałam okazję uczyć osobę w wieku 80 lat. I temu panu szło naprawdę nieźle i czerpał z tego niesamowitą radość. Po dwóch tygodniach jazdy powiedział, że ma jeszcze takie marzenie, żeby pojechać ze mną na tyczki! Niezwykle miłe doświadczenie, które bardzo ciepło wspominam. Wiek 80 lat to może bardzo krańcowy przypadek, ale jeśli nie ograniczają nas problemy zdrowotne (głównie stawów kolanowych, biodrowych i kręgosłupa) to naprawdę możemy uczyć się jeździć na nartach w każdym wieku!

Jak narciarstwo amatorskie ma się do sportu? Przygotowanie do zawodów wygląda już inaczej niż narciarstwo dla samej rozrywki.

Jest to już zupełnie inny kawałek chleba. Narciarstwo staje się wtedy pracą. Około 70 proc. roku spędza się na wyjazdach. W okresie letnim oprócz treningów narciarskich na lodowcach, szlifuje się wtedy siłę, szybkość, dynamikę, wytrzymałość i koordynację. Bardzo ciekawe jest to, że w tym okresie mamy możliwość zakosztowania wielu różnorodnych sportów, takich jak rowery, chodzenie po górach, bieganie, rolki, wspinaczka, kajaki, gry zespołowe, slalomy biegane, tory przeszkód, akrobatyka i wiele, wiele innych. Ciężko znaleźć sport, którego dzięki treningom w klubie nie miałabym okazji spróbować. Do treningu fizycznego dochodzi jeszcze trening mentalny. Niewiele czasu pozostaje więc na życie prywatne i inne przyjemności. Nie wyróżnia to jednak narciarstwa spośród innych sportów – wszędzie za sukcesy sportowe płaci się ciężką pracą.

Czyli narciarstwo jako sport, a nie tylko rozrywka, jest już bardziej kontuzyjne.

Najbardziej przykre jest to, że w zawodowym sporcie przestaje obowiązywać zasada „sport to zdrowie”. Tak duże obciążenia treningowe niosą ryzyko kontuzji, przeciążeń, również przetrenowania psychicznego. To ta druga ciemniejsza strona medalu. Choć może brzmi to wszystko strasznie, to jednak, jeśli kocha się narty, dostarczają one znacznie więcej radości, satysfakcji i samorealizacji niż smutków. A kontuzje - ja zawsze powtarzam, że statystycznie najwięcej ludzi umiera w łóżku. Jak ma nas coś „złapać” to i tak złapie, czy podczas treningu czy też ślizgając się, gdy idziemy chodnikiem po bułki do sklepu.

Dziękujemy za rozmowę.
Również dziękuję. A wszystkim czytelnikom życzę wesołych przygód na stoku!

Jak dobrać sprzęt narciarski przeczytacie TUTAJ, o modnych kierunkach zimowych TUTAJ

MM

Na narty samemu czy z instruktorem? Rozmowa z Agnieszką Schwenk

Jazdę na nartach lepiej opanować pod okiem instruktora

  • Na narty samemu czy z instruktorem? Rozmowa z Agnieszką Schwenk
  • Na narty samemu czy z instruktorem? Rozmowa z Agnieszką Schwenk
  • Na narty samemu czy z instruktorem? Rozmowa z Agnieszką Schwenk
  • Na narty samemu czy z instruktorem? Rozmowa z Agnieszką Schwenk
  • Na narty samemu czy z instruktorem? Rozmowa z Agnieszką Schwenk
  • Na narty samemu czy z instruktorem? Rozmowa z Agnieszką Schwenk
  • Na narty samemu czy z instruktorem? Rozmowa z Agnieszką Schwenk
  • Na narty samemu czy z instruktorem? Rozmowa z Agnieszką Schwenk
  • Sob., 26-01-2013 Gość
    a ja stoję przed wyborem deska czy narty?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 27-01-2013 Gość
    tylko narty.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 19-02-2013 adela
    ja obstawiam jednak narty :) przynajmniej na początek dobre są :) na http://toster.pl czasem są jakies oferty :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 03-03-2013 Kris
    Moim zdaniem, jeśli nie ma się żadnych podstaw, lepiej jednak postawić na instruktora. ja tegoroczne ferie spędziłem z Almaturem, we włoskim Livigno, chociaż po pierwsze, ja jeżdżę na desce, po drugie, już regularnie, od kilku lat.
    Odpowiedz Zgłoś