Nakładki na szpilki Swims

27 Komentarzy
1 Zdjęcie
Niedziela, 28-12-2008

Nakładki na szpilki Swims

CitySlippers firmy Swims to hit, który rozwiąże problemy wielu tysięcy kobiet. Prosty, wręcz banalny pomysł, a jednak godny podziwu.

Nakładki na szpilki, które chronią je przed zabrudzeniem i zachlapaniem, kiedy pada deszcz, jest mokra nawierzchnia lub błoto. Nakładki są wykonane z gumy podobnej do kaloszy i mają otwór na obcas.

Po nałożeniu na buty zaciska się je, by jak najlepiej dopasowały się do fasonu, długości i nie spadały. Są dostępne w kilku rozmiarach i różnych kolorach: czarnym, czerwonym, żołnierskiej zieleni, śliwkowym i jasnoszarym. 

Cena: 62 euro czyli około 250 zł

Kupisz w sklepie internetowym Swims.

AWP

  • Niedz., 28-12-2008 gość
    uważajcie bo ktoś w takim czymś wyjdzie na miasto
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 28-12-2008 gość
    już gdzies o tym czytałam, ale nie kupiłabym tego
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 28-12-2008 Olga
    Jak wychodzę gdzieś w szpilkach to chce wyglądać elegancko. Jak chce wyglądać elegancko to nie nakładam 'prawiekaloszy' na stopy...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 28-12-2008 gość
    jesli ktos wydaje 500 euro za buty, to szkoda zeby deszcz popsul czasami zamszowe, czasami z bardzo delikatnej jasnej skory buty. wydaje mi sie bardzo pomocny wynalazek. w czasie ulewy, zwlaszcza w angli. nie chodzi o elegancje ale o chrone luksusowego obuwia panienki.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 28-12-2008 gość
    Może i genialne rozwiązanie,ale jak ktoś wie ze bedzie padao lub trafi na błoto to raczej nie bierze szpilek.A jeśli nie wie ze moze natrafić to nie bedzie tego nosic przy sobie.
    Jednakze pomysł oryginalny!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 28-12-2008 gość
    I nawet był wyszła z ta nakładką.Mało kto by wiedział ze to ochraniacz na obuwie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 28-12-2008 gość
    najlepiej po prostu nie nosić szpilek
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 28-12-2008 gość
    gość (Niedziela, 28-12-2008) napisał:



    jesli ktos wydaje 500 euro za buty, to szkoda zeby deszcz popsul czasami zamszowe, czasami z bardzo delikatnej jasnej skory buty. wydaje mi sie bardzo pomocny wynalazek. w czasie ulewy, zwlaszcza w angli. nie chodzi o elegancje ale o chrone luksusowego obuwia panienki.



    jeżeli pada deszcz nie zakłada się zamszowych butów. moim zdaniem taka nakładka jest zbędna, równie dobrze można założyć szpitalne ochraniacze :|.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 28-12-2008 gość
    Chyba wolałabym już wziąć buty na zmianę.

    www.housik.pl
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 28-12-2008 ~x~
    Ale sama szpilka (często równie jak reszta buta delikatna) jest wciąż narażona na kaprysy pogody.
    Już bardziej przemawia do mnie "shuella" - bardziej jeszcze toporna w wyglądzie, ale praktyczniejsza.
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3