Nieruchomość dnia: Dom w brytyjskim Stroud

45 Komentarzy
12 Zdjęć
Środa, 16-05-2007

Nieruchomość dnia: Dom w brytyjskim Stroud

Jeśli ktoś w dosłownym sensie marzy o domu z katalogu, a do tego planuje przenieść się na brytyjską wyspę, może zainteresować się domem w Stroud. Całość to 3 duże sypialnie, gabinet i przestronna garderoba, kuchnia, salon i dwie łazienki. Wszystko urządzone w nowoczesnym stylu. Hol przechodzi płynnie do stylizowanego na wzór japoński ogrodu, który w 2005 był wyróżniony przez prestiżowy The Times. Do ogrodu można wyjść również bezpośrednio z kuchni, co jest idealnym rozwiązaniem podczas letnich przyjęć, czy obiadów na zewnątrz. To właśnie owo przenikanie wnętrza z tym, co na zewnątrz docenił magazyn House & Garden, opisując niesamowite wrażenie otwartości przestrzeni.

Dom położony jest w pięknej, zielonej okolicy. W pobliżu są sklepy, kawiarnie i dworzec, z którego odjeżdżają bezpośrednie pociągi do stacji Londyn Paddington. Podróż do stolicy trwa 1,5 godziny.

Cena: 575 000 funtów, czyli około 3 164 750 złotych.

Zainteresowani proszeni są o kontakt telefoniczny: 08456 344 068 lub mailowy: info@themodernhouse.net

Nieruchomość dnia: Dom w brytyjskim Stroud

Nieruchomość dnia: Dom w brytyjskim Stroud

Nieruchomość dnia: Dom w brytyjskim Stroud

Nieruchomość dnia: Dom w brytyjskim Stroud

Nieruchomość dnia: Dom w brytyjskim Stroud

Nieruchomość dnia: Dom w brytyjskim Stroud

Nieruchomość dnia: Dom w brytyjskim Stroud

Nieruchomość dnia: Dom w brytyjskim Stroud

Nieruchomość dnia: Dom w brytyjskim Stroud

Nieruchomość dnia: Dom w brytyjskim Stroud

Nieruchomość dnia: Dom w brytyjskim Stroud

AW

  • Czw., 17-05-2007 gość
    Byłem w Wielkiej Brytani i w Stanach. Prawde mówiąc Anglicy są naprawde ponórakami. Bucki z regóły. W Stanach też widziałem buraków, ale nie tak wielu jak w UK. Na Florydzie ludzie wydawali mi się zadowoleni z życia, mili i nawet wesoli, ale to chyba dlatego, że mieszkają w Słonecznym Stanie i to na nich tak wpływa. Słoneczko, zielono, palmy wszędzie i piękny Ocean, więc kto tam nie czuje dobrze. W Angli pogoda jest daremna i to dołuje ludzi i są często nabuceni.....
    dwukropek (Środa, 16-05-2007) napisał:



    do krytyk roku: Hmm taką sobie opinie wyrobiles o wszystkich anglikach na podstawie tego domu? Wszedzie sa gusta i gusciki, takze w GB. A jak uwazasz ze Amerykanin z Florydy wykazuje sie lepszym smakiem, obyciem i kultura osobistą od Brytyjczyka, to powodzenia... Kolejny reprezentant zwolenników pseudokultury nowego kontynentu. ŻAL!

    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 17-05-2007 gość
    jade na wyspy do roboty w Stroud, wiec chyba sobie zamieszkam tam
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 17-05-2007 Ana.
    lazienka do bani,poza tym ok tylko cena za wysoka...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 17-05-2007 gość
    a ILE TO MAM METRÓW BO JAK PATRZE Z ZEWNĄTRZ TO CHYBA NIECAŁE 40 !!!!.
    ludzie jakie to brzydki i be gustowne a jaka łazienka taka wiejska~~~~~~```fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu…
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 17-05-2007 gość
    ale melina :/

    to pisalem ja
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 17-05-2007 gość
    hmm... z zewnątrz jak stodoła... a w środku, jak dom ufoludka..powinny być cieplejsze koloru.. smutno.. zimno... taki bez uczuciowa:]
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 17-05-2007 coma
    Ale syf! Nie dziwie się że właściciel chce się go pozbyć. Ogłasza się w Polsce bo żaden anglik nie kupi takiego chlewu. Polacy to głupi naród, który kupuje za 600 tys. zł apartamenty w blokach o powierzchni 40 m2 (nawiasem mówiąc w czasach PRL takie apartamenty zamieszkiwała klasa robotnicza), więc może jakiś głupi polaczek skusi się i na ten syf w Anglii.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 17-05-2007 gość
    ekstra!
    tylko w łazience kafelki do bani.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 17-05-2007 gościu
    Porażka. Na 3 zdjęciu wygląda jak garaż, kuchnia szara i ponura a łazienka jak w PRLu. I jeszcze ta cena z kosmosu.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 18-05-2007 gość
    lazienke bym zmienil totalnie a poza tym to lubie nowosci. Tylko troche ozywil bym to iglo :)
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4 5