Nieruchomość dnia: hotel w Karpaczu

37 Komentarzy
8 Zdjęć
Czwartek, 11-12-2008

Nieruchomość dnia: hotel w Karpaczu

Blisko centrum Karpacza, w cichej i spokojnej okolicy, jest do sprzedania obiekt hotelowy o łącznej powierzchni 9 500m2.

W skład hotelu wchodzi 40 pokoi wyposażonych w luksusowe łazienki, każdy z własnym balkonem, w tym 3 2-poziomowe apartamenty. Ponadto goście jest tu restauracja, sala bilardowa, kryty basen z jacuzzi i 2 sauny, gabinety odnowy biologicznej SPA, 2 klimatyzowane sale konferencyjne (na 100 i na 30 osób), parking, taras widokowy oraz zadaszony grill o powierzchni około 80m2.

W hotelu jest winda, monitoring, a drzwi od pokoi otwierane są na karty. Z okien hotelu rozpościera się piękny widok na góry.

Cena: 23 000 000 zł

Oferta dostępna w serwisie NajDom.

Nieruchomość dnia: hotel w Karpaczu

Nieruchomość dnia: hotel w Karpaczu

Nieruchomość dnia: hotel w Karpaczu

Nieruchomość dnia: hotel w Karpaczu

Nieruchomość dnia: hotel w Karpaczu

Nieruchomość dnia: hotel w Karpaczu

Nieruchomość dnia: hotel w Karpaczu

ML

  • Czw., 11-12-2008 gość
    na zewnątrz lepiej niż w środku
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 11-12-2008 megg
    z zewnątrz spoko nawet mi sie podoba, ale wnetrze skutecznie gasi entuzjazm. za 23 miliony oczekuje marmurowych posadzek, pozłacanych wykończeń i hebanu. sypialni urzadzonych z przepychem. w podobnej sypialni jak ta spedzilam z ukochanym w szczawnicy dwie noce i ze sniadaniem zapłaciliśmy 60zł/osobe, te 23 mln nie zwróciłyby mi sie do końca życia.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 11-12-2008 gość
    23 miliony?ale to chyba chodzi o całe miasto;D
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 11-12-2008 gość
    gość (Czwartek, 11-12-2008) napisał:



    gość (Czwartek, 11-12-2008) napisał:







    Żal mi Ciebie... podobnie jak wszystkich, którzy wyjechali na saksy do USA, mieszkają tam w rozpadających się chałupach pokrytych sidingiem i zarabiają mniej niż wykształceni Polacy w Polsce.Czy trzeba być aż takim półgłówkiem, żeby nie rozumieć, że nie każdy chce mieszkać w syfnym USA i nie każdy kto ma parę milionów musi się tam od razu przeprowadzać? Nie rozumiesz, że cena zalezy też od miejsca na świecie i Europa jest generalnie droższa niż USA?




    Mam nadzieje że nie wypowiadasz się za wszystkich w Polsce, bo "w syfnym USA" jest chyba lepiej niż we wspaniałej Polsce. Wizy do USA odmówili ci że się tak plujesz?Europa Zachodnia jest często droższa od USA, ale Karpacz to Europa WSCHODNIA, zaćmiony moherze! I nie, nie musisz się przeporwadzać do USA, bo ty byś rady nie dał w takiej konkurencji. Twoje pomysły i poglądy są z epoki PRL i RWPG. Jak twój angielski? Chał ar ju, joje tu, rajt?


    Skarbeczku, pracuję w call centre jednej ze światowych firm. Twoi wspaniali, inteligentni Amerykanie nie wiedzą co to "C drive" i nie potrafią przeliterować swojego imienia nie robiąc błedu mimo, że chwalą się dyplomami z Pensylwanii.
    Skąd tyle goryczy skoro taka dumna jesteś z kraju, w którym mieszkasz?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 11-12-2008 gość
    Piekne !!!!Robi wrażenie. A cena nie jest bardzo wygórowana! Niestety do zakupu tego hoteliku jeszcze mitroszkę brakuje.... Może za kilka lat... ;)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 12-12-2008 gość
    gość (Czwartek, 11-12-2008) napisał:



    gość (Czwartek, 11-12-2008) napisał:




    gość (Czwartek, 11-12-2008) napisał:









    Żal mi Ciebie... podobnie jak wszystkich, którzy wyjechali na saksy do USA, mieszkają tam w rozpadających się chałupach pokrytych sidingiem i zarabiają mniej niż wykształceni Polacy w Polsce.Czy trzeba być aż takim półgłówkiem, żeby nie rozumieć, że nie każdy chce mieszkać w syfnym USA i nie każdy kto ma parę milionów musi się tam od razu przeprowadzać? Nie rozumiesz, że cena zalezy też od miejsca na świecie i Europa jest generalnie droższa niż USA?






    Mam nadzieje że nie wypowiadasz się za wszystkich w Polsce, bo "w syfnym USA" jest chyba lepiej niż we wspaniałej Polsce. Wizy do USA odmówili ci że się tak plujesz?Europa Zachodnia jest często droższa od USA, ale Karpacz to Europa WSCHODNIA, zaćmiony moherze! I nie, nie musisz się przeporwadzać do USA, bo ty byś rady nie dał w takiej konkurencji. Twoje pomysły i poglądy są z epoki PRL i RWPG. Jak twój angielski? Chał ar ju, joje tu, rajt?




    Skarbeczku, pracuję w call centre jednej ze światowych firm. Twoi wspaniali, inteligentni Amerykanie nie wiedzą co to "C drive" i nie potrafią przeliterować swojego imienia nie robiąc błedu mimo, że chwalą się dyplomami z Pensylwanii.Skąd tyle goryczy skoro taka dumna jesteś z kraju, w którym mieszkasz?




    Hehe, jak ty pracujesz w call centre to niewiele możesz się wypowiadać. Masz jedną z najgorzej płatnych prac, w dodatku bez jakiegokolwiek prestiżu, a wypowiadasz sie na tematy które są poza twoim zasięgiem.

    No, ale że to praca w call centre " jednej ze światowych firm" to już wszystko zmienia :)
    Ostatnio jak dzwoniłem do takiej "światowej firmy" to Hindus gdzieś w Bangalore nawet nie pytał się mnie o imię, ani ja jego o C drive. Mam nadzieje że zarabiasz lepiej niż ten człowiek z Indii, i twoja kariera w call centre nie jest zagrożona przeniesieniem do Bangladeszu.

    Wiesz, wierze tobie, pracując w USA w call centre, to USA nie jest łaskawym krajem. To też wynika z twojej gorliwej krytyki.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 12-12-2008 gość
    gość (Czwartek, 11-12-2008) napisał:



    Tylko 23 miliony?! Za tanio oddajecie. Ja myśle że z 40 milionów jest to warte. No przecież te stylizowane pruskie mury (w górach, buahah) z bejsowanych desek to polski luksus na najwyższym poziomie.A tak w nawiasie - Dlaczego sprzedajecie...?


    Ściany ryglowe, tzw. pruski mur, to normalny widok na dolnym śląsku. Jest nawet specjalna odmiana, "ściana szachulcowa dolnośląska". Nie zabieraj głosu, jeśli nie masz pojęcia o architekturze.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 12-12-2008 gość
    gość (Piątek, 12-12-2008) napisał:



    gość (Czwartek, 11-12-2008) napisał:




    gość (Czwartek, 11-12-2008) napisał:





    gość (Czwartek, 11-12-2008) napisał:











    Żal mi Ciebie... podobnie jak wszystkich, którzy wyjechali na saksy do USA, mieszkają tam w rozpadających się chałupach pokrytych sidingiem i zarabiają mniej niż wykształceni Polacy w Polsce.Czy trzeba być aż takim półgłówkiem, żeby nie rozumieć, że nie każdy chce mieszkać w syfnym USA i nie każdy kto ma parę milionów musi się tam od razu przeprowadzać? Nie rozumiesz, że cena zalezy też od miejsca na świecie i Europa jest generalnie droższa niż USA?








    Mam nadzieje że nie wypowiadasz się za wszystkich w Polsce, bo "w syfnym USA" jest chyba lepiej niż we wspaniałej Polsce. Wizy do USA odmówili ci że się tak plujesz?Europa Zachodnia jest często droższa od USA, ale Karpacz to Europa WSCHODNIA, zaćmiony moherze! I nie, nie musisz się przeporwadzać do USA, bo ty byś rady nie dał w takiej konkurencji. Twoje pomysły i poglądy są z epoki PRL i RWPG. Jak twój angielski? Chał ar ju, joje tu, rajt?






    Skarbeczku, pracuję w call centre jednej ze światowych firm. Twoi wspaniali, inteligentni Amerykanie nie wiedzą co to "C drive" i nie potrafią przeliterować swojego imienia nie robiąc błedu mimo, że chwalą się dyplomami z Pensylwanii.Skąd tyle goryczy skoro taka dumna jesteś z kraju, w którym mieszkasz?




    Hehe, jak ty pracujesz w call centre to niewiele możesz się wypowiadać. Masz jedną z najgorzej płatnych prac, w dodatku bez jakiegokolwiek prestiżu, a wypowiadasz sie na tematy które są poza twoim zasięgiem.No, ale że to praca w call centre " jednej ze światowych firm" to już wszystko zmienia :)Ostatnio jak dzwoniłem do takiej "światowej firmy" to Hindus gdzieś w Bangalore nawet nie pytał się mnie o imię, ani ja jego o C drive. Mam nadzieje że zarabiasz lepiej niż ten człowiek z Indii, i twoja kariera w call centre nie jest zagrożona przeniesieniem do Bangladeszu.Wiesz, wierze tobie, pracując w USA w call centre, to USA nie jest łaskawym krajem. To też wynika z twojej gorliwej krytyki.


    A nie narzekam na płacę. Zawsze mogłoby być lepiej, to jasne, ale jak na swój wiek (mam 24 lata i jeszcze studiuję) zarabiam wcale dobrze. A mówiąc o światowej firmie nie chodziło mi o dodanie sobie prestiżu tylko o to, że dzwonią właśnie ludziki z USA i kompromitują się na każdym kroku. Wolę żyć tutaj, w otoczeniu ludzi z podobnymi poglądami na świat do moich, niż jechać tam i żyć w otoczeniu bemózgów, którzy przy mówieniu "dzień dobry" dodają "God bless America"...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 12-12-2008 gość
    gość (Piątek, 12-12-2008) napisał:



    A nie narzekam na płacę. Zawsze mogłoby być lepiej, to jasne, ale jak na swój wiek (mam 24 lata i jeszcze studiuję) zarabiam wcale dobrze. A mówiąc o światowej firmie nie chodziło mi o dodanie sobie prestiżu tylko o to, że dzwonią właśnie ludziki z USA i kompromitują się na każdym kroku. Wolę żyć tutaj, w otoczeniu ludzi z podobnymi poglądami na świat do moich, niż jechać tam i żyć w otoczeniu bemózgów, którzy przy mówieniu "dzień dobry" dodają "God bless America"...




    Czyli ty nawet w USA nie mieszkasz?!! No, to nic dziwnego że nic nie wiesz na wcześniej dyskutowany temat. Bye - And God bless America.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 12-12-2008 gość
    gość (Czwartek, 11-12-2008) napisał:



    Hahahahaha usmialam!!!ludzie ktorzy wyceniaja nieruchomosci w Pl musza sie duuuuzo nauczyc


    jeśli masz na myśli rzeczoznawców majątkowych - to oni nie biorą wycen z kapelusza, tylko z dokładnej analizy rynku. Za błędy (celowe i nie) odpowiadają bowiem finansowo i karnie.

    natomiast właściciele nieruchomości najczęściej podają cenę z kapelusza - "bo ja chcem jom za tyle sprzedać! o!"
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4