Nieruchomość dnia: posiadłość w Buenos Aires, Argentyna

20 Komentarzy
7 Zdjęć
Poniedziałek, 16-03-2009

Nieruchomość dnia: posiadłość w Buenos Aires, Argentyna

Ta spektakularna posiadłość znajduje się w Buenos Aires w Argentynie. Została zaprojektowana przez architekta José Mille w typowym stylu francuskiego klasycyzmu i zbudowana w 1932 roku.

Rezydencja ma między innymi 9 sypialni, 5 łazienek, salony gościnne oraz pokój-bibliotekę z marmurowym kominkiem wykonanym ze specjalnie zamawianego europejskiego marmuru. Wszystkie pomieszczenia mają okna wychodzące na różne zakątki otaczającego ogrodu. Z kolei w piwnicach budynku znajduje się przemysłowa kuchnia, kaplica, a nawet lochy.

Dwupiętrowy budynek zachwyca wykończeniem, przywiązaniem do detali i swoją, niespotykaną już obecnie, wysokością stropów.

Łączna powierzchnia: 4 302 m2

Bajeczny wygląd pociąga za sobą zapewne również bajeczną kwotę, której jednak obecni właściciele nie podają. Jest ustalana indywidualnie.

Aby otrzymać więcej informacji należy skontaktować się z Andreą Ruiz:
Av. Callao 1708
Capital Federal, Buenos Aires C1024AAQ, Argentina
Tel: +54 11 4393 0594

Więcej informacji znajdziesz tu.

Nieruchomość dnia: posiadłość w Buenos Aires, Argentyna

Nieruchomość dnia: posiadłość w Buenos Aires, Argentyna

Nieruchomość dnia: posiadłość w Buenos Aires, Argentyna

Nieruchomość dnia: posiadłość w Buenos Aires, Argentyna

Nieruchomość dnia: posiadłość w Buenos Aires, Argentyna

Nieruchomość dnia: posiadłość w Buenos Aires, Argentyna

AWP

  • Pn., 16-03-2009 gość
    hmmm...cudny!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 16-03-2009 gość
    Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widział:
    - Wiesz, Zocha, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrzę na lewo... och*jeć można! Patrzę przed siebie... O rzesz kurde mać! Patrzę na prawo... O ja cię pier*olę...
    Zocha zaczyna płakać... Dres pyta:
    - Zocha, co Ci sie stało?
    Ta odpowiada:
    - O Boże, jak tam musi być pięknie.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 16-03-2009 gość
    Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta:
    - Ale nie masz AIDS, co?
    - Oczywiście, że nie!
    - Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 16-03-2009 gość
    Blondynka do blondynki:
    - Robimy razem Sylwestra?
    - No spoko, a kiedy?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 16-03-2009 gość
    gość (Poniedziałek, 16-03-2009) napisał:



    Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej żonie, co tam widział:- Wiesz, Zocha, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrzę na lewo... och*jeć można! Patrzę przed siebie... O rzesz kurde mać! Patrzę na prawo... O ja cię pier*olę...Zocha zaczyna płakać... Dres pyta:- Zocha, co Ci sie stało?Ta odpowiada:- O Boże, jak tam musi być pięknie.


    TEN DOWCIP WYMIATA!!!!!!!!! USMIALEM SIE :D
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 16-03-2009 Bizus
    Kupić taki Dom to jest nic ale utrzymac go to masakra
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 16-03-2009 hubertooo
    dom nareszczie lux w sam raz dla Rosyjskiego Oligarchy.Kawał o Paryżu i dresie miodzio:)
    pozdrawiam
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 16-03-2009 gość
    czy tam straszy? hihi:p
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 16-03-2009 gość
    Śliczna rezydencja!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 16-03-2009 gość
    przepiękny. Marzy mi się coś podobnego.
    Odpowiedz Zgłoś
1 2