Nowa la Boheme

29 Komentarzy
4 Zdjęcia
Wtorek, 12-08-2008

Nowa la Boheme

Warszawska Nowa la Boheme zaprasza na spotkanie przy kawie, dobry lunch i obiad z przyjaciółmi lub rodziną.

Eleganckie wnętrze restauracji utrzymane jest w kolorze ecru łamanym ognistoczerwonymi dodatkami. Menu to dzieło Łukasza Deputy, który tradycyjną polską kuchnię wzbogaca o autorskie innowacje. Dobrze znane potrawy przygotowane zostają w niecodzienny sposób i z najlepszych składników.

Przykładowe menu:

Przystawki:
Terrina z wędzonego łososia z plackami ziemniaczanymi: 33 zł
Tradycyjny tatar z polędwicy: 32 zł
Sałata z grillowanym podhalańskim oscypkiem i smażonymi rydzami: 39 zł

Dania ciepłe:
Halibut pieczony z chrupiącymi warzywami i vinaigrette z soczewicy: 52 zł
Perliczka z polskim farszem, burakami i sosem z jarzębiny: 44 zł

Desery:
Szarlotka z kwaśnej antonówki z lodami i karmelem: 21 zł
Mus z białej czekolady z wiśniami: 24 zł

Nowa la Boheme
Plac Teatralny 1
Warszawa
Tel. 022 692 06 81

Nowa la Boheme

Nowa la Boheme

Nowa la Boheme

AW

  • Wt., 12-08-2008 gość
    najlepsze sa zawsze nazwy dan w takich restauracjach... fiku miku na patyku a i tak sie tym czlowiek nie naje.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 12-08-2008 Sophie
    "Szarlotka z kwaśnej antonówki z lodami i karmelem" boskie... ale jak sie chce utrzymac figure to tylko na specjalne okazje wchodzi to w sklad mojego menu... i pewnie dlatego tak to lubie... ;)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 12-08-2008 gość
    Wszystko pieknie ladnie, porcja podana uroczo tylko... troche malo jak dla faceta. Z panna wpadam do kuchni, robimy zamieszanie straszne, jakis wynalazek w odpowiedniej ilosci po ktorej moge jak kazdy Polak - pospac najedzony :) Odrobina inwencji oraz smaku i nie trzeba biegac po knajpach.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 12-08-2008 USA
    Jak na taką PIĘKNĄ restauracje i lokalizacje to ceny są naprawde zachęcające. Chętnie odwiedze przy następnej wizycie w Warszawie.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 12-08-2008 gość
    czy ten wystroj ma byc elegancki??Mi sie on kojazy z wnetrzem domu hindusa,ktory sie dorobil i kupil dom w wielk.bryt. ,ale wciaz zamiast uzywac chusteczek smarka w palce,tzn zle mi sie kojazy!Sama pracuje w jednej z tych drozszych restauracji w centrum londynu i uwazam ze nie ma nic bardziej obciachowego,niz bardzo mala porcja za nie mala kase,wedlug szefuf kuchni male porcyjki wygladaja bardziej elegancko,ale ludzie kturym nie zal wydac 50funtow na obiad chca sie pozadnie najesc,i nie krepuja sie upomniec o swoje,jesli klient na jakiejs stronie internetowej napisze ze sie nie najadl,rest.traci opiniie!(a ta porcjia na zdjeciu wyglada na prawde zalosnie!)ale wciaz odnosze wrazenie ze w rodzimych lokalach to nie klient jest najwazniejszy!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 12-08-2008 taste
    gość (Wtorek, 12-08-2008) napisał:



    czy ten wystroj ma byc elegancki??Mi sie on kojazy z wnetrzem domu hindusa,ktory sie dorobil i kupil dom w wielk.bryt. ,ale wciaz zamiast uzywac chusteczek smarka w palce,tzn zle mi sie kojazy!Sama pracuje w jednej z tych drozszych restauracji w centrum londynu i uwazam ze nie ma nic bardziej obciachowego,niz bardzo mala porcja za nie mala kase,wedlug szefuf kuchni male porcyjki wygladaja bardziej elegancko,ale ludzie kturym nie zal wydac 50funtow na obiad chca sie pozadnie najesc,i nie krepuja sie upomniec o swoje,jesli klient na jakiejs stronie internetowej napisze ze sie nie najadl,rest.traci opiniie!(a ta porcjia na zdjeciu wyglada na prawde zalosnie!)ale wciaz odnosze wrazenie ze w rodzimych lokalach to nie klient jest najwazniejszy!


    w eleganckiej restauracji porcje nie muszą, a nawet nie powinny być duże; nie o ilość przecież chodzi tylko o jakość i atmosferę; mamy się delektować potrawami i miło spędzać czas; jesli jem 5-7 daniowy posiłek (przystawki zimne i ciepłe, zupa, sałatka, danie główne, deser) to nie potrzebuje 0,5 kg mięsa i michy dodatków
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 12-08-2008 luxus
    gość (Wtorek, 12-08-2008) napisał:



    najlepsze sa zawsze nazwy dan w takich restauracjach... fiku miku na patyku a i tak sie tym czlowiek nie naje.


    hahaha, swieta racja!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 12-08-2008 taste
    gość (Wtorek, 12-08-2008) napisał:



    Wszystko pieknie ladnie, porcja podana uroczo tylko... troche malo jak dla faceta. Z panna wpadam do kuchni, robimy zamieszanie straszne, jakis wynalazek w odpowiedniej ilosci po ktorej moge jak kazdy Polak - pospac najedzony :) Odrobina inwencji oraz smaku i nie trzeba biegac po knajpach.


    panna na pewno zadowolona, że najedzony śpisz, liczyła co prawda na romantyczną kolację i potem super seks, ale co tam odbije to sobie z jakimś wyrafinowanym kochankiem
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 12-08-2008 taste
    luxus (Wtorek, 12-08-2008) napisał:



    gość (Wtorek, 12-08-2008) napisał:




    najlepsze sa zawsze nazwy dan w takich restauracjach... fiku miku na patyku a i tak sie tym czlowiek nie naje.




    z potrawami w dobrej restauracji to jak z markowymi alkoholami; można pić trunek za kilkaset złotych (lub więcej), albo za te same pieniądze upijać się przez 2 tygodnie bimbrem; skoro tak wolicie...

    hahaha, swieta racja!

    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 12-08-2008 gość
    Nie poszlabym tam,.. nie jest za drogo ale, w srodku ladnie...ale... menu jest tak ubogie jak w szpitalnej stolowce...moze i sa to wykwintne dania ale nie ma zadnego wyboru...same ryby... ble...
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3