Nowa moda: brudne jedzenie

7 Komentarzy
8 Zdjęć
Poniedziałek, 28-01-2013

Szefowie kuchni i właściciele restauracji robią co mogą żeby przyciągnąć nowych klientów. Nie stronią także od odważnych i kontrowersyjnych pomysłów. Bez ryzyka biznes się przecież nie rozwija. Trudno stwierdzić czym kierowała się jedna z modnych tokijskich restauracji specjalizujących się w kuchni francuskiej kiedy przygotowywała nowe menu. Do karty wprowadziła bowiem nowość: potrawy z dodatkiem brudu.

Ne Quittez Pas proponuje gościom m.in., galaretkę z małżami i osadem, brudną zupę ziemniaczaną z truflą, risotto z owocami morza i korzeniem łopianu, sałatkę (pomidory, bakłażan, sałata, rzepa z grila) z dressingiem z ziemi czy brudne lody.

Niecodzienny dodatek do dań jest opisywany przez kucharzy restauracji jako ekologiczny kompost. Na degustację brudnego posiłku wybrali się dziennikarze serwisu rocketnews24.com. Ich wrażenia wcale nie były wcale negatywne. W przeciwieństwie do mało apetycznego wyglądu, dania okazały się bardzo smaczne. 

Za brudne jedzenie (menu degustacyjne) trzeba zapłacić 110 dolarów.

nequittezpas.com

EM

Nowa moda: brudne jedzenie

Nowa moda w restauracjach. Jedzenie z dodatkiem brudu

  • Nowa moda: brudne jedzenie
  • Nowa moda: brudne jedzenie
  • Nowa moda: brudne jedzenie
  • Nowa moda: brudne jedzenie
  • Nowa moda: brudne jedzenie
  • Nowa moda: brudne jedzenie
  • Nowa moda: brudne jedzenie
  • Nowa moda: brudne jedzenie