Nowa projektantka Simple

19 Komentarzy
3 Zdjęcia
Środa, 17-07-2013

Nie tylko w wielkich domach mody dochodzi do konfliktów na linii dział projektowy i biznesowy, i nie tylko tam z tego powodu doskonali projektanci decydują się odejść z firmy. Na polskim rynku marek modowych z wyższej półki właśnie dokonuje się interesująca zmiana. 

Po dwudziestu latach Lidia Kalita, założycielka i główna projektantka marki Simple CP, odchodzi z firmy. Jej miejsce zajmie Weronika Pietras, która do tej pory odpowiadała za kolekcje popularnej i znanej z niskich cen sieciówki Orsay

Siedem lat temu siostry Lidia Kalita i Maja Palma sprzedały swoją markę obuwniczej firmie Gino Rossi. Inwestor miał pomóc w rozwoju. Ostatecznie to Simple okazała się generującym zyski kołem ratunkowym upadającej Gino Rossi. I choć Lidia Kalita decyzji o sprzedaży firmy nie żałuje, po dwudziestu latach zdecydowała się zostawić markę. Prezentowana kilka tygodni temu jesienno-zimowa kolekcja była ostatnią jej autorstwa

Prezes Gino Rossi, Tomasz Malicki zapewnia, że fakt, iż miejsce Kality zajmuje projektanta związana z marką Orsay nie oznacza, że Simple zmienia kierunek i planuje stać się powszechnie dostępną sieciówką. Poziom kolekcji, również jej ceny, mają pozostać bez zmian, a Malicki obiecuje, że stałe klientki marki nie będą rozczarowane. 

Eksperci podkreślają, że w przypadku takich firm jak Simple CP liczy się przede wszystkim marka, nie nazwisko projektanta. Podstawą sukcesu jest tu stabilna i sprecyzowana pozycja na rynku, stylistyczna konsekwencja, określony i wierny klient oraz sieć sprzedaży bardziej niż osoba na stanowisku projektanta. Nie od dziś jednak wiadomo, że cała ta spójna wizja i starannie przemyślana filozofia Simple CP to w głównej mierze dzieło Lidii Kality, która poza tym, że czuwała nad każdą kolekcją, decydowała o kampaniach, pokazach, a nawet wyglądzie salonów. Wizja Simple to wizja Kality

Przed Weroniką Pietras trudne i ryzykowne zadanie. W którą stronę pokieruje doskonale znaną w Polsce marką, jak zamierza ją zmienić i jak na te zmiany zareagują klientki przekonamy się przy okazji kolejnej kolekcji. Tymczasem zachęcamy do obejrzenia ostatniej dla Simple CP kolekcji autorstwa Lidii Kality.    

AW

Nowa projektantka Simple

Finał pokazu ostatniej dla Simple CP kolekcji Lidii Kality

  • Nowa projektantka Simple
  • Nowa projektantka Simple
  • Nowa projektantka Simple
  • Śr., 17-07-2013 Gość
    To już nie będzie to samo SIMPLE....
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 17-07-2013 ewa-elwira
    simple a orsay to zupelnie co innego!Orsay nie zachwyca a Simple potrafi ! Mysle ze bedzie to zwykla sieciowka z rzeczami takimi jak wszedzie.Zycze powodzenia obu paniom
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 17-07-2013 Gość
    Obawiam się, że to już nie będzie to samo.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 17-07-2013 szamanka
    Simple to niepowtarzalność, nietuzinkowość. Ich kolekcje mogły się podobać lub nie, ale zawsze się wyróżniały choć nie były krzykliwe. Miały charakter i oby tego nie straciły, bo uwielbiam tą markę. Jednak dla samej metki na pewno nie będę tam kupować.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 17-07-2013 ullla
    Wielka szkoda, tylko kolejnego Orsaya nam brakowało :-/
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 17-07-2013 miliard
    Oj zgadzam się poza tym powtórki same ostatnio więc pewnie doszło do wypalenia
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 17-07-2013 Kaja
    U chanel tez juz chanel nie projektuje a marka żyje i ma się Chyba dobrze
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 18-07-2013 Gość
    Czyżby sama tytułowa bohaterka wysmarowała 3 ostatnie komentarze ?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 18-07-2013 Magda
    Moim zdaniem Orsay ostatnio prezentuje tak zachowawcze kolekcje, że mogą je nosić jedynie panie po 40. pracujące w biurach. Oczywiście nie mam nic do takich pań, ale Orsay to po prostu nuda, nuda, nuda. Wchodzę tam z ciekawości a wychodzę rozczarowana, od mniej więcej 2 lat.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 18-07-2013 Gość
    Magda (Czw., 18-07-2013) napisał:

    Moim zdaniem Orsay ostatnio prezentuje tak zachowawcze kolekcje, że mogą je nosić jedynie panie po 40. pracujące w biurach. Oczywiście nie mam nic do takich pań, ale Orsay to po prostu nuda, nuda, nuda. Wchodzę tam z ciekawości a wychodzę rozczarowana, od mniej więcej 2 lat.


    nie wiem jak jest ostatnio, dawniej z kolei Orsay byl sklepem dla takich landrynkowych panienek, sprasznie mieli infantylne te swoje kolekcje
    Odpowiedz Zgłoś
1 2