Nowy trend: gwałtowny wzrost liczby fleksitarian

13 Komentarzy
4 Zdjęcia
Środa, 30-01-2013

Więcej niż 75 proc. mieszkańców Holandii odpuszcza sobie mięso jednego dnia w tygodniu, a ponad 40 proc. rezygnuje z niego przez co najmniej trzy dni – stwierdzili holenderscy naukowcy, badający żywieniowe nawyki swoich rodaków. Holendrów opanowała moda na fleksitarianizm, nazywany niekiedy elastycznym wegetarianizmem. (zobacz też: dieta jaskiniowców - kolejny trend w żywieniu)

Fleksitarianie z mięsa nie rezygnują całkowicie, starają się za to ograniczać jego spożywanie. Jadają je okazyjnie, głównie poza domem – w restauracjach, u gości, na uroczystościach. Podstawą tej diety jest ograniczanie ilości mięsa w swoim tygodniowym menu. Czy to odmiana wegetarianizmu? Zdaniem samych wegetarian – nie!

Część osób uznających się za fleksitarian usiłowało przejść na wegetarianizm, ale najzwyczajniej w świecie lubią mięso. To w przejściu na bardziej restrykcyjną dietę (zobacz też: dieta hCG – przełom czy głupota?) jest zbyt dużą barierą. Całkowita rezygnacja z jedzenia mięsa byłaby dla nich drastyczna. Postanawiają więc dać sobie możliwość okazyjnego spożywania dań mięsnych.

Trend w sposób naturalny wpływa i na branżę spożywczą, muszącą wyjść naprzeciw konsumentom oczekującym dań wegetariańskich, i na zdrowie. Rezygnacja z czerwonego mięsa, jako kalorycznego, z dużą zawartością cholesterolu i zwiększającego ryzyko zachorowania na raka jelita grubego, wychodzi tylko na dobre. Jedzenie go raz w tygodniu jest jednak uznawane za bezpieczne.

Dania wegetariańskie są zdrowsze, mniej kaloryczne i tańsze. Biorąc pod uwagę afery ze skażonym mięsem w roli głównej – są także bezpieczniejsze. Dlatego u fleksitarian są one podstawą jadłospisu. Dieta powstała kilkanaście lat temu, ale na znaczeniu zyskała niedawno, gdy przeszedł na nią Paul McCartney. Jej fankami zostały też m.in. Gwyneth Paltrow i Cameron Diaz.

Gwałtowny wzrost trendu odnotowano głównie w Holandii, ale szacuje się, że wielu fleksitarian mieszka także w Niemczech i innych krajach europejskich. Dietę stosuje także przeszło 30 proc. mieszkańców USA. Gdyby spojrzeć na swój jadłospis dokładniej, okazałoby się, że fleksitarianami jest wielu z nas – jadających mięso dwa, trzy razy w tygodniu czy jeszcze rzadziej

MM

Nowy trend: gwałtowny wzrost liczby fleksitarian

Nowa dieta. Holendrów opanowała moda na fleksitarianizm, nazywany niekiedy elastycznym wegetarianizmem

  • Nowy trend: gwałtowny wzrost liczby fleksitarian
  • Nowy trend: gwałtowny wzrost liczby fleksitarian
  • Nowy trend: gwałtowny wzrost liczby fleksitarian
  • Nowy trend: gwałtowny wzrost liczby fleksitarian
  • Niedz., 03-02-2013 nataljiana
    To ja kim jestem? Nie jem mięsa za często, bo po prostu nie lubię. Czasami jednak kupię kawałek filetu z kurczaka. Wegetarianizm jest z przekonania i kiedyś przez ok 3 lata byłam do tego przekonana, ale z lenistwa wybieram racjonalizm w żywieniu. Jak to nazwać?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 03-02-2013 Gość
    Gość (Pt., 01-02-2013) napisał:

    wypierdzielać z mojego talerza jestem weganką spozywam witaminy (wytwarzane wegańśko) profilaktycznie (jadłam je nawet jak byłam mięsożerna). i mam się wspaniale mój partner też, nie będę wspierać zabijania zwierząt jak nie potrzebuję, a kurczaka dla psa kupuje od zaufanej osoby KTÓRA TRAKUTJE ZWIERZE Z GODNOŚCIĄ, bez cierpienia i z dobrą karmą



    Weganizm popieram, Twoj jezyk i poziom kultury osbistej - juz nie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 19-02-2013 polja
    zdrowe żywienie jest ważne jeśli chce się wyglądać tak jak te panie: http://toster.pl/tost/249140 :)
    Odpowiedz Zgłoś
1 2