Oberża pod Czerwonym Wieprzem, Warszawa

20 Komentarzy
3 Zdjęcia
Czwartek, 12-07-2007

Oberża pod Czerwonym Wieprzem, Warszawa

Wspominanie ostatnich kilkudziesięciu lat historii Polski przez pryzmat potraw nie zdarza się często. W minionym ustroju często występowały braki w zaopatrzeniu, a dowcipy o occie na półkach wszyscy znają.

Mimo to właściciel popularnej Folk Gospody zdecydował się na otwarcie w Warszawie kolejnego lokalu – i to całkiem blisko poprzedniego. Oberża pod Czerwonym Wieprzem mieści się bowiem na skrzyżowaniu ulic Żelaznej i Chłodnej. Postępująca rewitalizacja tej okolicy sprzyja inwestycjom w tej lokalizacji, a poza tym – tę restaurację warto odwiedzić nawet nadkładając drogi.

Jest to bowiem jeden z tych lokali, które serwują swojskie potrawy w przyzwoitej oprawie. Wielbiciele wysublimowanej kuchni francuskiej czy japońskiej raczej nie mają tu czego szukać, ale można tu bez wstydu zabrać znajomego obcokrajowca. O ile „raz na ludowo” widzieli już pewnie wszyscy, to „raz na socjalistycznie” – jeszcze nie.

Lokal utrzymany jest w żartobliwej nieco konwencji – drewniane stoły, wygodne krzesła i siedziska, a nad nimi portrety Marksa, Engelsa i Lenina, matrioszki na półkach i sala VIP z ogromną czerwoną kanapą, a nad nią podobizny Gierka i Castro. Obsługa ubrana jest w białe koszule i czerwone krawaty, jak aktywiści ZMP.

Co do jedzenia – jest doskonałe. Porcje są rozsądne. Przystawki zimne wystarczą, żeby spróbować smaku potraw i zostawić miejsce na kolejne dania. Przystawki ciepłe są już obfitsze. Dania główne są spore – po dwóch przystawkach w zasadzie nie ma co ich zamawiać. Co ciekawe, całość karty podzielona jest na dwa działy – dla proletariatu (gdzie znajdziemy takie specjały, jak seta i galareta, czyli 100 ml wódki i śledź, kaszanka na gorąco czy pierogi ruskie) oraz dla dygnitarzy i burżujów (sałata szpionów KGB, z kurczakiem i kurkami, kaczka a la Cyrankiewicz czy golonka Ericha, w sosie karmelowo-piwnym). Są też liczne rodzaje alkoholi, w tym węgierskie brandy Budafok, które starsi zapewne doskonale pamiętają.

Dobry obiad można tu zjeść za około 100 zł od osoby, już z alkoholem. Smakosze o mniejszych żołądkach zmieszczą się nawet w 50 zł.

Oberża pod czerwonym Wieprzem
ul. Żelazna 68, Warszawa
tel. +48 22 850 31 44, fax +48 22 620 58 51
http://www.czerwonywieprz.pl/

Oberża pod Czerwonym Wieprzem, Warszawa

Oberża pod Czerwonym Wieprzem, Warszawa

AMG

  • Pt., 05-10-2007 gość
    Bardzo przyjemna i kompetentna obsługa.Pyszne,duże i przede wszystkim pięknie przybrane dania w niskich cenach.
    Gorąco polecam!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 11-11-2007 gość
    jedzeinie nieciekawe,małe pocje,nic specjalnego
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 03-06-2008 gość
    2 czerwca wieczoren zjadłem w czerwonym wieprzu kolację , odbijało mi się starym smalcem całą noc , a nad ranem haftowałem całą kolację . Ale podoba mi się wystrój tej knajpki.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 21-06-2008 gość
    Tak pysznego jedzonka jeszcze nie jadłam.Można zaprosić starszą osobę, która zrozumie ten klimat.Polecam goraco.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 21-06-2008 gość
    gość (Niedziela, 11-11-2007) napisał:



    jedzeinie nieciekawe,małe pocje,nic specjalnego


    Czy Ty tam byłeś?Nie sądzę.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 03-07-2008 gość
    A ja tam poszłam wczoraj 2 lipca. Jak weszłam głodna tak wyszłam. Zamówiłam karczek Kadara, paskudny smak. Różowy, niedosażony i smierdzący. Wstyd mi było wobec osoby z którą poszłam, bo mnie tam zaprosiła nie znając ich potraw, a ja nie mogłam tego przełknąć. Chciałyśmy sobie poplotkować, a tu humory się popsuły po takim menu. Uważam, że jak ktoś bardzo chce to może tam pójść na piwo, ale na jedzenie lepiej uważać i gości nie zapraszać.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 18-09-2008 gość
    BARDZo fajna miejscowka na obiad i wieczór ze znajomymi. Wystroj w klimacie bogatego PRL (w końcu podobno bywali tam dygnitarze podwożeni czarnymi Wołgami..), jedzenie znakomite, porcje duże, obsługa sympatyczna.. Troche malo dań wegetariańskich w karcie, ale można coś wybrać, no i taaaaaki wybór alkoholi, że cieżko nam sie bylo zebrać do domu. A, i śliczne, uśmiechnięte kelnerki!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 21-10-2008 gość
    Bardzo ładny wystrój i pyszne polskie jedzenie. Jak dla mnie numer jeden na impreze ze znajomymi i na obiad z rodziną. Ceny nie są jakieś bardzo wysokie w porównaniu z wieloma innymi modnymi knajpami.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 24-08-2009 gość
    Wczoraj tam byłem, obsługa bardzo miła,atmosfera jak to w oberży , ale jedzenie badziewie.......
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 28-08-2009 gość
    SUPER FAJNA. kLIMAT NIESAMOWITY, WARTO POCZUĆ TEN KLIMACIK. JEDZONKO TEŻ NICZEGO SOBIE I STRASZNIE DUŻE PORCJE!..UFF...
    Odpowiedz Zgłoś
1 2