Samochód tygodnia: Aston Martin Cygnet

5 Komentarzy
5 Zdjęć
Czwartek, 10-02-2011

Samochód tygodnia: Aston Martin Cygnet

Patrzycie na zdjęcia i zaczynacie się zastanawiać, czy to przypadkiem nie jest Toyota iQ?  Z grubsza rzecz biorąc, macie rację. Ale wykończeniem tego samochodu zajmują się rzemieślnicy z fabryki Aston Martin w Gaydon.

Pod maską niedostępny w polskiej specyfikacji iQ, za to znany z Urban Cruisera silnik o pojemności 1,33 litra z systemem start-stop. Współpracuje z manualną, sześciostopniową skrzynią biegów lub opcjonalnie z bezstopniową przekładnią automatyczną. Od iQ Cygneta różni ponad 330 nowych elementów. Przedstawiciele Aston Martin twierdzą, że np. w przypadku karoserii z iQ niezmienione pozostały tylko dach i tylny słupek.

Wnętrze Cygneta wykończone jest przy użyciu tych samych materiałów, jakie znajdziemy choćby w DBS, czy Rapide. Istnieje nawet możliwość skonfigurowania wnętrza w Cygnecie identycznie, jak posiadany już inny model Aston Martin.

Za stworzeniem małego Aston Martina stoi przekonanie, że na rynku brakuje małego samochodu miejskiego szytego na miarę. Natężenie ruchu w europejskich metropoliach jest coraz większe, o miejsce do parkowania coraz trudniej, a do tego wiele miast wprowadziło opłaty ekologiczne, z których zwolnione są samochody napędzane oszczędnymi silnikami.

Poza szczytnymi hasłami na zielonych sztandarach jest też kwestia ograniczenia średniej emisji dwutlenku węgla w całej linii modelowej brytyjskiej marki. Emitujący 116g CO2/km Aston Martin Cygnet dobrze wygląda na papierze, choć wiele osób podchodzi do tego projektu co najmniej sceptycznie.

Czy będzie się sprzedawał? Raczej nie w Polsce. Prędzej na Zachodzie, gdzie młodzi i bogaci coraz częściej wybierają miejski styl życia i potrzebują nowoczesnych, ale nadal luksusowych rozwiązań. Redakcja lubi Toyotę iQ, więc teoretycznie powinniśmy tym bardziej polubić Cygneta.

Z zewnątrz auto nie robi na nas wrażenia. Za to wewnątrz rażą drobiazgi, takie jak choćby zachowane z Toyoty przełączniki. Drobiazg, ale psuje cały efekt stworzony przez poczciwą Krasulę, która dla tego samochodu nadstawiała… karku.

Cena od: 42 000 euro (ok. 160 000 zł)

http://www.astonmartinwarszawa.pl

Samochód tygodnia: Aston Martin Cygnet

Samochód tygodnia: Aston Martin Cygnet

Samochód tygodnia: Aston Martin Cygnet

Samochód tygodnia: Aston Martin Cygnet

MWW

  • Czw., 10-02-2011 gość
    Straszny obciach, trzeba było zrobić bardziej luksusową wersję iQ, ale nie upodabniać tego do Astona. Gdybym był właścicielem Astona to do jazdy po mieśie, wolałbym kupić Mini Coopera S .
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 10-02-2011 gość
    Porazka. Auto dla bogatych snobow - nic poza tym ponad 100 tys jest wart sam znaczek astona
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 10-02-2011 gość
    Teraz wszystkie córeczki bogatych tatusiów będą jojczeć i kwękać, że chcą takowy. Niech wszystkim przyszłym nabywcom, którym się spodoba, bądź tym snobom o których mowa wyżej, się dobrze prowadzi i będzie bezpieczny. I niech nabywcy mają dużo cierpliwości w wysłuchiwaniu komentarzy, że na prawdziwego astona ich nie stać, to kupują takie małe zgniatalne cuś...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 11-02-2011 gość
    gość (Czwartek, 10-02-2011) napisał:



    Straszny obciach, trzeba było zrobić bardziej luksusową wersję iQ, ale nie upodabniać tego do Astona. Gdybym był właścicielem Astona to do jazdy po mieśie, wolałbym kupić Mini Coopera S .


    Chyba tylko w Polsce bo na zachodzie mógłbyś sobie jedynie po przedmieściach pojeździć tym Cooperem S.
    Najnowszy Mini emituje 136 g/km CO2 a starsze modele więcej
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 23-03-2011 gość
    co za maleństwo, hehe, ale nawet w takim aucie nalezy dbać o lakier i detailing www.mrcleaner.pl
    Odpowiedz Zgłoś