Samochód tygodnia: Audi A5 Sportback

22 Komentarze
10 Zdjęć
Czwartek, 02-12-2010

Samochód tygodnia: Audi A5 Sportback

To wszystko wasza wina! Wasza, czyli konsumentów. Swoim wydziwianiem zmuszacie koncerny motoryzacyjne do wygibasów typu A5 Sportback.

Było sobie bardzo przyzwoite Audi A5. Dwudrzwiowe coupe (kiedyś nie trzeba było podkreślać, że dwudrzwiowe, bo jakie inne mogło być coupe?!) świetnie wyglądało, doskonale się prowadziło i co najważniejsze, symbolizowało niezależność. Bo tylko niezależnych ludzi stać na samochody, które w pojmowaniu przeciętnego zjadacza chleba są praktyczne inaczej. Oczywiście, A5 ma cztery miejsca, ale dwa z tyłu są trudno dostępne. Ma spory bagażnik, ale ze stosunkowo niewielkim otworem. Oczywiście ludzi niezależnych nie interesuje wożenie przyjaciół na tylnym siedzeniu lub mebli z IKEA w bagażniku, ale kryzys spowodował, że niezależność zyskała nowy wymiar: czterodrzwiowe coupe.

Segment zapoczątkowany przez Mercedesa modelem CLS powoli zaczyna się rozrastać. Mamy w nim także Volkswagena Passata CC czy właśnie Audi A5 Sportback. Idea jest prosta. Projektuje się samochód z opadającą łagodnie linią dachu, dorzuca mu się drugą parę drzwi z szybami bez ram i voila! Oto czterodrzwiowe coupe. Audi, żeby uniknąć kojarzenia z Passatem CC, dorzuciło jeszcze klapę bagażnika typu lift-back.

Całość jest praktyczna, bo takim samochodem można udawać niezależnego, podczas gdy z tyłu cały czas wygodnie instaluje się dziecięce foteliki, a kiedy po drodze trzeba szybko dostać się do torby z pieluchami, wystarczy otworzyć olbrzymią klapę i sięgnąć w głąb. Nie trzeba rozładowywać całego bagażnika.

Samochód dostępny jest z szeroką gamą silników benzynowych i wysokoprężnych, z napędem na przednią oś lub na obie (quattro), ze skrzynią manualną lub automatyczną. W topowej wersji auto może mieć 265 KM, a to tylko wersja “cywilna”. Audi S5 Sportback (o tempora, o mores!) ma 333 KM i rozpędza się do setki 5,6 sekundy.

Audi A5 Sportback jest alternatywą dla tych, którzy wstydzą się przyznawać do skądinąd doskonałego sedana A4. Moim zdaniem obciachem jest sedan udający coupe, ale widać jestem w mniejszości.

Cena: od 140 400 zł

http://www.audi.pl

Samochód tygodnia: Audi A5 Sportback

Samochód tygodnia: Audi A5 Sportback

Samochód tygodnia: Audi A5 Sportback

Samochód tygodnia: Audi A5 Sportback

Samochód tygodnia: Audi A5 Sportback

Samochód tygodnia: Audi A5 Sportback

Samochód tygodnia: Audi A5 Sportback

Samochód tygodnia: Audi A5 Sportback

Samochód tygodnia: Audi A5 Sportback

MW

  • Czw., 02-12-2010 gość
    W tej chwili jeżdżę Alfą Romeo 159 i Brera. Choć nie wiem, co to ma do rzeczy. Nawet jeśli miałbym Malucha to mógłbym krytycznie odnosić się do niemieckich samochodów, a już na pewno do ich kierowców, którzy w większości wyglądają właśnie tak jak ich opisałem w komentarzu.
    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:



    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:




    Hmm... Niestety największym minusem tego samochodu jest to, że to niemieckie, ordynarne Audi. Oczywiście jest marzeniem przeciętnego Kowalskiego, bo to technologicznie zaawansowany, prestiżowy samochód zza Odry. Dobry wybór dla małego "Polaczka", który żyje ponad stan tylko dlatego, żeby się pokazać. Prawda jest taka, że Audi podobnie jak BMW czy VW wybierane jest przez margines społeczny, który chce "rządzić" na drodze, łamiąc przepisy, wpychając się z podprządkowanej, trąbiąc na lewo i prawo, kierując jedną ręką, na której dumnie pręży się złoty zegarek. Jednym słowem drogowe chamstwo wielbiące nade wszystko "gangsterski" styl. Co do stylistyki - można dyskutować - może się podobać, ale ni musi. Jednak nikt chyba nie powie, że samochód niemiecki ma więcej elegancji, finezji i polotu od aut francuskich czy włoskich. Czekam na agresywne komentarze w stylu kierowcy Audi ("ty ch*** pier*** wyp*** bo cie za***) lub mechaników mówiących o niezawodności niemieckiej motoryzacji, która rzecz jasna stała się oklepanym argumentem przeciwników pięknych samochodów:)




    To mam pytanie do Ciebie. Jakim Ty samochodem jeździsz ?

    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 03-12-2010 gość
    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:



    W tej chwili jeżdżę Alfą Romeo 159 i Brera. Choć nie wiem, co to ma do rzeczy. Nawet jeśli miałbym Malucha to mógłbym krytycznie odnosić się do niemieckich samochodów, a już na pewno do ich kierowców, którzy w większości wyglądają właśnie tak jak ich opisałem w komentarzu.

    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:




    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:





    Hmm... Niestety największym minusem tego samochodu jest to, że to niemieckie, ordynarne Audi. Oczywiście jest marzeniem przeciętnego Kowalskiego, bo to technologicznie zaawansowany, prestiżowy samochód zza Odry. Dobry wybór dla małego "Polaczka", który żyje ponad stan tylko dlatego, żeby się pokazać. Prawda jest taka, że Audi podobnie jak BMW czy VW wybierane jest przez margines społeczny, który chce "rządzić" na drodze, łamiąc przepisy, wpychając się z podprządkowanej, trąbiąc na lewo i prawo, kierując jedną ręką, na której dumnie pręży się złoty zegarek. Jednym słowem drogowe chamstwo wielbiące nade wszystko "gangsterski" styl. Co do stylistyki - można dyskutować - może się podobać, ale ni musi. Jednak nikt chyba nie powie, że samochód niemiecki ma więcej elegancji, finezji i polotu od aut francuskich czy włoskich. Czekam na agresywne komentarze w stylu kierowcy Audi ("ty ch*** pier*** wyp*** bo cie za***) lub mechaników mówiących o niezawodności niemieckiej motoryzacji, która rzecz jasna stała się oklepanym argumentem przeciwników pięknych samochodów:)






    To mam pytanie do Ciebie. Jakim Ty samochodem jeździsz ?








    Z całym szacunkiem, ale jeździć alfą romeo to dopiero wieś...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 03-12-2010 gość
    to może powiedzcie czym jezdzic zeby nie bylo wsi?
    vw - wieś
    bmw - wies
    audi - wieś
    alfa romeo - wieś
    fiat - wieś
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 03-12-2010 gość
    gość (Piątek, 03-12-2010) napisał:



    to może powiedzcie czym jezdzic zeby nie bylo wsi?vw - wieśbmw - wiesaudi - wieśalfa romeo - wieśfiat - wieś


    tylko MERCEDES trzyma klase
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 03-12-2010 gość
    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:



    Hmm... Niestety największym minusem tego samochodu jest to, że to niemieckie, ordynarne Audi. Oczywiście jest marzeniem przeciętnego Kowalskiego, bo to technologicznie zaawansowany, prestiżowy samochód zza Odry. Dobry wybór dla małego "Polaczka", który żyje ponad stan tylko dlatego, żeby się pokazać. Prawda jest taka, że Audi podobnie jak BMW czy VW wybierane jest przez margines społeczny, który chce "rządzić" na drodze, łamiąc przepisy, wpychając się z podprządkowanej, trąbiąc na lewo i prawo, kierując jedną ręką, na której dumnie pręży się złoty zegarek. Jednym słowem drogowe chamstwo wielbiące nade wszystko "gangsterski" styl. Co do stylistyki - można dyskutować - może się podobać, ale ni musi. Jednak nikt chyba nie powie, że samochód niemiecki ma więcej elegancji, finezji i polotu od aut francuskich czy włoskich. Czekam na agresywne komentarze w stylu kierowcy Audi ("ty ch*** pier*** wyp*** bo cie za***) lub mechaników mówiących o niezawodności niemieckiej motoryzacji, która rzecz jasna stała się oklepanym argumentem przeciwników pięknych samochodów:)



    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:



    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:




    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:








    To mam pytanie do Ciebie. Jakim Ty samochodem jeździsz ?




    ona jeździ tramwajem


    Hmmm no tak, gdy jeździ się tramwajem to faktycznie za pewne złoty zegarek i porządne auto, jak na tą klasę, kole w oczy. Jeżdzący golfami 2 też czasem nie potrafią się zachować, ale tego się nie zauaża, bo nie ma czego zazdrościć. Dlatego jak to w Polsce bywa najlepiej uogólnić, że jeżdżący porządnymi samochodami to chamy chociażby dlatego,że nie chcą się wlec na autostradzie za 'pędzącym' 80km/h tico czy panda :) na taką wypowiedź mógłby jeszcze pozwolić sobie ktoś jeżdzący Bugatti ale jak wiadomo ludzie tak majętni nie odwiedzają takich stron. Bo po co? Mają te rzeczy na codzień i nie muszą nacieszyć wzroku w przerwie od szarej rzeczywistości.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 03-12-2010 gość
    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:



    Hmm... Niestety największym minusem tego samochodu jest to, że to niemieckie, ordynarne Audi. Oczywiście jest marzeniem przeciętnego Kowalskiego, bo to technologicznie zaawansowany, prestiżowy samochód zza Odry. Dobry wybór dla małego "Polaczka", który żyje ponad stan tylko dlatego, żeby się pokazać. Prawda jest taka, że Audi podobnie jak BMW czy VW wybierane jest przez margines społeczny, który chce "rządzić" na drodze, łamiąc przepisy, wpychając się z podprządkowanej, trąbiąc na lewo i prawo, kierując jedną ręką, na której dumnie pręży się złoty zegarek. Jednym słowem drogowe chamstwo wielbiące nade wszystko "gangsterski" styl. Co do stylistyki - można dyskutować - może się podobać, ale ni musi. Jednak nikt chyba nie powie, że samochód niemiecki ma więcej elegancji, finezji i polotu od aut francuskich czy włoskich. Czekam na agresywne komentarze w stylu kierowcy Audi ("ty ch*** pier*** wyp*** bo cie za***) lub mechaników mówiących o niezawodności niemieckiej motoryzacji, która rzecz jasna stała się oklepanym argumentem przeciwników pięknych samochodów:)



    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:



    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:




    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:








    To mam pytanie do Ciebie. Jakim Ty samochodem jeździsz ?




    ona jeździ tramwajem


    Hmmm no tak, gdy jeździ się tramwajem to faktycznie za pewne złoty zegarek i porządne auto, jak na tą klasę, kole w oczy. Jeżdzący golfami 2 też czasem nie potrafią się zachować, ale tego się nie zauaża, bo nie ma czego zazdrościć. Dlatego jak to w Polsce bywa najlepiej uogólnić, że jeżdżący porządnymi samochodami to chamy chociażby dlatego,że nie chcą się wlec na autostradzie za 'pędzącym' 80km/h tico czy panda :) na taką wypowiedź mógłby jeszcze pozwolić ktoś jeżdzący Bugatti ale jak wiadomo ludzie tak majętni nie odwiedzają takich stron. Bo po co? Mają te rzeczy na codzień i nie muszą nacieszyć wzroku w przerwie od szarej rzeczywistości.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 03-12-2010 gość
    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:



    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:




    gość (Czwartek, 02-12-2010) napisał:





    Hmm... Niestety największym minusem tego samochodu jest to, że to niemieckie, ordynarne Audi. Oczywiście jest marzeniem przeciętnego Kowalskiego, bo to technologicznie zaawansowany, prestiżowy samochód zza Odry. Dobry wybór dla małego "Polaczka", który żyje ponad stan tylko dlatego, żeby się pokazać. Prawda jest taka, że Audi podobnie jak BMW czy VW wybierane jest przez margines społeczny, który chce "rządzić" na drodze, łamiąc przepisy, wpychając się z podprządkowanej, trąbiąc na lewo i prawo, kierując jedną ręką, na której dumnie pręży się złoty zegarek. Jednym słowem drogowe chamstwo wielbiące nade wszystko "gangsterski" styl. Co do stylistyki - można dyskutować - może się podobać, ale ni musi. Jednak nikt chyba nie powie, że samochód niemiecki ma więcej elegancji, finezji i polotu od aut francuskich czy włoskich. Czekam na agresywne komentarze w stylu kierowcy Audi ("ty ch*** pier*** wyp*** bo cie za***) lub mechaników mówiących o niezawodności niemieckiej motoryzacji, która rzecz jasna stała się oklepanym argumentem przeciwników pięknych samochodów:)






    To mam pytanie do Ciebie. Jakim Ty samochodem jeździsz ?




    ona jeździ tramwajem


    tam gdzie są buraki nie ma tramwajów,a co do niezawodności aut niemieckich to jest buraku prawdą ponieważ sam mam a4 z 96 roku i wymieniam tylko podstawę czyli olej ,klocki,zawieszenie itp. a kolega ma piękne renault i non stop siedzi pod autem zamiast w aucie.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 04-12-2010 gość
    uważam że to piękny samochód, bardzo ladnie preznetuje sie na ulicach i w ogole nie jest ordynarny.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 04-12-2010 nie chowaj się "Gościu"
    Tak...Najwięcej do powiedzenia na temat niemieckich aut i motoryzacji mają Ci, którzy nie umieją prawidłowo dodać komentarza...
    Skąd takie negatywne nastawienie do tej marki? Najprawdopodobniej nigdy nie jeździliście samochodami Audi, skoro piszecie to co tutaj można przeczytać. Samochód tej marki nie jest dostępny dla "małego Polaczka..." Kierowcy nie są ani chamscy a tym bardziej wulgarni. Zazwyczaj kupują go ludzie, którzy mają zasobny portfel i rozum iii w ogóle nie są marginesem społecznym. Gdyby margines społeczny mógł jeździć takimi autami w Polsce to byłoby ich ponad połowę na drogach... a posiadanie takiego auta jest w zasięgu ręki tylko dla tych, którzy doszli do znacznych pieniędzy. Jednak żeby do nich dojśc trzeba mieć „trochę” rozumu, więc beznadziejnie żałosne są stwierdzenia o tym, że kierowcy tych aut są chamstwem i marginesem...
    Ktoś kto nie ma pojęcia o tych samochodach nigdy ich nie kupi, tylko napisz, że są beznadziejne.
    Często zdarza się tak, że ludzie jeżdżący samochodem marki Audi wśród tłumu niczym się nie wyróżniają, nie chcą pokazywać samym sobą ileż oni nie mają kasy. Prawda jest taka, że w Polsce tylko biedota chce ponad wszystko pokazać "jak bardzo ma zasobny portfel" co robią w tandetny i śmieszny sposób.

    „…Audi podobnie jak BMW czy VW wybierane jest przez margines społeczny, który chce "rządzić" na drodze, łamiąc przepisy, wpychając się z podprządkowanej, trąbiąc na lewo i prawo, kierując jedną ręką, na której dumnie pręży się złoty zegarek. Jednym słowem drogowe chamstwo wielbiące nade wszystko "gangsterski" styl.”
    Ta prawda tyczy się kierowców samochodów marki zaczynającej się na O i kończącej na L …
    Pozdrawiam oczerniających zazdrośników :) Beata.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 07-12-2010 dark61
    Audi - nigdy więcej. Trzy lata temu miałem nówkę sztukę Q7 i pojeździłem sobie tak, że w większości stała w serwisie. Co chwilę nawalała w niej automatyczna skrzynia. Dzisiejsze niemieckie samochody to nie to samo co kiedyś. Przed Q7 miałem Mercedesa Ml, wprawdzie wygodnie się jeździło (w przeciwieństwie do Q7, gdzie jak na SUV-a miała strasznie twarde zawieszenie) to również często odwiedzałem serwis z drobiazgami. Pamiętam mojego Mercedesa W124, ach.. to był samochód, jeździło się bosko, zero awarii i miał ten typowy dla mercedesa klimat. Niech wrócą takie samochody jak ten mercedes, jak BMW E34 i E39, tęsknimy za nimi. A nowe modele Audi - oczywiście ładne, komfortowe samochody, naszpikowane technologią, ale co z tego, jak władują do sedana aluminiowe zawieszenie i taki samochód ma jeździć po polskich drogach, czy te wszystkie pierdoły, które potrafią zakłócić właściwe działanie samochodu. Gdzie tu myśl inżynierska? Jedyne co teraz niemieckie samochody mają, to prestiżową markę, świetną klasyczną stylistykę i doskonałych fachowców od marketingu. Nie jestem jakimś zapalonym motoryzacyjnym sceptykiem w stosunku do niemieckich aut, ale mam pewne uprzedzenia wynikające z moich własnych doświadczeń. Jeździć czymś muszę i jeżdżę. Od roku mam Lexusa RX i powiem, że jestem miło zaskoczony, zarówno niezawodnością samochodu, jak i obsługą salonu (nawet pamiętają, aby przysłać mi kartkę z życzeniami na święta). Mimo uprzedzeń do japońskich aut, to jestem w pełni zadowolony. Stateczny, fajny wozik dla uporządkowanych ludzi.
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3