Samochód tygodnia: Audi A6

18 Komentarzy
6 Zdjęć
Czwartek, 31-03-2011

Samochód tygodnia: Audi A6

Do polskich salonów wjeżdża nowe Audi A6. Od poprzednika różni go przede wszystkim bardziej przestronne, dopracowane wnętrze i kilogramy… których nie ma.

Każdy szanujący się koncern motoryzacyjny ma jakiegoś “konika”. BMW stawia na prowadzenie auta. Z kolei Audi skupia się na odchudzaniu samochodów. Nowe A6 jest o około 80 kilogramów lżejsze od poprzednika w tej samej silnikowej. W świecie motoryzacji to olbrzymi postęp. Dla porównania Lamborghini Aventador, w którym konstrukcja samonośna wykonana jest z włókien węglowych, waży o 90 kg mniej od Murcielago, które zastępuje.

Odchudzenie Audi możliwe było dzięki zastosowaniu aluminium, oraz opracowaniu lżejszych elementów przeniesienia napędu. Na przykład napęd quattro jest teraz o 2,5 kilograma lżejszy niż w poprzedniej generacji. Redukcja masy przekłada się na niższe zużycie paliwa, a co za tym idzie umożliwia zastosowanie mniejszego zbiornika paliwa, co prowadzi do dalszych oszczędności. Nie brzmi to porywająco, więc przejdźmy do części właściwej, czyli “jak to jeździ?”

W porównaniu z odchodzącą generacją, nowe Audi A6 ma zaostrzone linie, które współgrają z obecnym designem marki z Ingolstadt. Kokpit przeniesiono z A7. Deska rozdzielcza wydaje się być lekka, a to dzięki możliwości schowania wyświetlacza systemu info-rozrywki. Nawiasem mówiąc, ten wysuwany wyświetlacz zastosowany pierwszy raz w nowym Audi A8, jest naszym zdaniem zabiegiem czysto designerskim, bo niestety nie zwiększa on funkcjonalności auta. Wyświetlacz jest potrzebny do obsługi radia, nawigacji, komputera pokładowego, etc. Wprawdzie można go schować i odczytywać informacje z wyświetlacza między zegarami, ale obsługa wielu funkcji powoduje, że wyświetlacz się otwiera. Chowanie go więc traci sens. Rozumiemy, że schowany wyświetlacz nie zaburza linii deski rozdzielczej, ale można przypuszczać, że Mercedes nieprzypadkowo zrezygnował z tego rozwiązania przy okazji niedawnego liftingu C-klasy.

Fotele? Wygodne, z opcjonalną funkcją masażu. Obsługa poszczególnych systemów logiczna. Nowością jest wykorzystanie zdjęć satelitarnych Google Maps w systemie nawigacji. Korzystanie z tego rozwiązania wymaga posiadania karty SIM z wykupioną usługą transmisji danych, najlepiej nieograniczoną, bo w ciągu godziny nawigacja pobiera ok. 150 MB. Na szczęście system zapisuje pobrane zdjęcia, więc jeśli cały czas jeździmy po tych samych trasach, nie zapłacimy za dodatkowy przesył danych. Po co nam Google Maps w samochodzie? Choćby po to, aby lepiej zorientować się w terenie. Kto nie potrafi czytać map, ten wie o czym mówimy.

Do A6-ki Audi oferuje silniki benzynowe i wysokoprężne o pojemności od 2 do 3 litrów i mocy od 177 do 300 KM. Dzięki obniżonej masie auta oraz zastosowaniu nowoczesnych rozwiązań, takich jak 7-stopniowa automatyczna skrzynia biegów, w zależności od wersji silnikowej samochód zużywa od 12 do 21 procent mniej paliwa niż odchodząca generacja z takim samym silnikiem. My polecamy 3-litrowe TDI quattro o mocy 245 KM.

Nowe A6 jest lepsze od poprzednika w niemal każdym aspekcie. Niemal, bo gdybyśmy mieli się do czegoś przyczepić, to wspomagany elektro-mechanicznie układ kierowniczy nie daje tak dobrego czucia drogi, jak w poprzedniej generacji, w której stosowany był układ hydrauliczny. Ale zajęci googlowaniem drogi na ważne spotkania biznesmeni prawdopodobnie tego nie zauważą.

Cena od: 167 200 zł

http://www.audi.pl

Samochód tygodnia: Audi A6

Samochód tygodnia: Audi A6

Samochód tygodnia: Audi A6

Samochód tygodnia: Audi A6

Samochód tygodnia: Audi A6

MW

  • Czw., 31-03-2011 ubawiony
    Nie ma to jak kompleksy kogos kogo i tak nigdy nie bedzie stac na rzecz ktora tak zawziecie krytykuje :).
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 31-03-2011 DO GOSC
    TY PEWNIE JEZDZISZ METREM Z URSYNOWA Z WYNAJMOWANEGO M-2(W NAJLEPSZYM WYPADKU KUPIONEGO NA RATY ) LUB ROWREM Z TARCHOMINA
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 01-04-2011 gość
    świetne solidne auto.
    Cena od: 167 200 zł oj za takie pieniądze to byłby golas.
    podejrzewam,ze wersja testowa na zdjęciach.Konfiguracja za ponad 300k.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 01-04-2011 gość
    gość (Czwartek, 31-03-2011) napisał:



    Nie ma to jak Audi! Idealny samochód dla wyemancypowanego mieszczucha, który musi podkreślić swoją pozycję społeczną, wpasowując się tym modelem w klasę średnią. Samochód stylistycznie nie zachwyca - jest toporny, ciężki, zwalisty, jak każde Audi - pozbawione jakichkolwiek smaczków i detali, świadczących o stylu i elegancji (to już jednak kwestia subiektywnego odczucia). Obiektywnie można za to stwierdzić, że A6 jest niczym grubiański, brzęczący łańcuchem Niemiec popijający piwo na tureckiej plaży. Jeśli jesteś więc drogowym chamem, który wymusza pierwszeństwo, nie dziękuje, nie przeprasza, szpanuje złotym zegarkiem na bransolecie przy otwartym oknie, świeci nażelowanymi włosami w wojskowym stylu/łysiną, rozgląda się na boki przygłupawym, tępym wzrokiem i ponad wszystko wielbi gangsterski styl bycia to auto jest wręcz stworzone by zaspokoić Twoje potrzeby i dogodzić zakompleksionemu "ego". Nic tylko ruszaj do salonu! Choć w tym przypadku częstszym zjawiskiem jest wizyta w niemieckim komisie pod Berlinem, lekkie "klepanie" maski w stodole szwagra i full service wraz z instalacją LPG w garażu wuja, który skończył "samochodówkę".



    Mówisz o posiadaczach starych modeli Audi sprowadzancych zza zachodniej granicy albo właścicielach BMW - w obu przpadkach zgodzę się z twoim opisem :)
    Natomiast moim zdaniem targetem Audi są ludzie o stabilnej pozycji społecznej i finansowej w przeciwieństwie do "młodych gniewnych" w BMW. Ja osobiście wolę dyskretniejsze Volvo, ale Audi też ma klasę w przeciwieństwie do BMW.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 01-04-2011 gość
    gość (Piątek, 01-04-2011) napisał:



    gość (Czwartek, 31-03-2011) napisał:




    Nie ma to jak Audi! Idealny samochód dla wyemancypowanego mieszczucha, który musi podkreślić swoją pozycję społeczną, wpasowując się tym modelem w klasę średnią. Samochód stylistycznie nie zachwyca - jest toporny, ciężki, zwalisty, jak każde Audi - pozbawione jakichkolwiek smaczków i detali, świadczących o stylu i elegancji (to już jednak kwestia subiektywnego odczucia). Obiektywnie można za to stwierdzić, że A6 jest niczym grubiański, brzęczący łańcuchem Niemiec popijający piwo na tureckiej plaży. Jeśli jesteś więc drogowym chamem, który wymusza pierwszeństwo, nie dziękuje, nie przeprasza, szpanuje złotym zegarkiem na bransolecie przy otwartym oknie, świeci nażelowanymi włosami w wojskowym stylu/łysiną, rozgląda się na boki przygłupawym, tępym wzrokiem i ponad wszystko wielbi gangsterski styl bycia to auto jest wręcz stworzone by zaspokoić Twoje potrzeby i dogodzić zakompleksionemu "ego". Nic tylko ruszaj do salonu! Choć w tym przypadku częstszym zjawiskiem jest wizyta w niemieckim komisie pod Berlinem, lekkie "klepanie" maski w stodole szwagra i full service wraz z instalacją LPG w garażu wuja, który skończył "samochodówkę".




    Mówisz o posiadaczach starych modeli Audi sprowadzancych zza zachodniej granicy albo właścicielach BMW - w obu przpadkach zgodzę się z twoim opisem :)Natomiast moim zdaniem targetem Audi są ludzie o stabilnej pozycji społecznej i finansowej w przeciwieństwie do "młodych gniewnych" w BMW. Ja osobiście wolę dyskretniejsze Volvo, ale Audi też ma klasę w przeciwieństwie do BMW.


    znalezli sie intelektualisci. ch.wam w.d.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 01-04-2011 gość
    czym tu się podniecacie, mój szef kupił sobie ostatnio audi A7
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 01-04-2011 gość
    Hahaha! Powiedział, co wiedział prostak ze starego Audi!
    gość (Piątek, 01-04-2011) napisał:



    gość (Piątek, 01-04-2011) napisał:




    gość (Czwartek, 31-03-2011) napisał:





    Nie ma to jak Audi! Idealny samochód dla wyemancypowanego mieszczucha, który musi podkreślić swoją pozycję społeczną, wpasowując się tym modelem w klasę średnią. Samochód stylistycznie nie zachwyca - jest toporny, ciężki, zwalisty, jak każde Audi - pozbawione jakichkolwiek smaczków i detali, świadczących o stylu i elegancji (to już jednak kwestia subiektywnego odczucia). Obiektywnie można za to stwierdzić, że A6 jest niczym grubiański, brzęczący łańcuchem Niemiec popijający piwo na tureckiej plaży. Jeśli jesteś więc drogowym chamem, który wymusza pierwszeństwo, nie dziękuje, nie przeprasza, szpanuje złotym zegarkiem na bransolecie przy otwartym oknie, świeci nażelowanymi włosami w wojskowym stylu/łysiną, rozgląda się na boki przygłupawym, tępym wzrokiem i ponad wszystko wielbi gangsterski styl bycia to auto jest wręcz stworzone by zaspokoić Twoje potrzeby i dogodzić zakompleksionemu "ego". Nic tylko ruszaj do salonu! Choć w tym przypadku częstszym zjawiskiem jest wizyta w niemieckim komisie pod Berlinem, lekkie "klepanie" maski w stodole szwagra i full service wraz z instalacją LPG w garażu wuja, który skończył "samochodówkę".






    Mówisz o posiadaczach starych modeli Audi sprowadzancych zza zachodniej granicy albo właścicielach BMW - w obu przpadkach zgodzę się z twoim opisem :)Natomiast moim zdaniem targetem Audi są ludzie o stabilnej pozycji społecznej i finansowej w przeciwieństwie do "młodych gniewnych" w BMW. Ja osobiście wolę dyskretniejsze Volvo, ale Audi też ma klasę w przeciwieństwie do BMW.




    znalezli sie intelektualisci. ch.wam w.d.

    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 01-04-2011 gość
    Moim zdaniem nie ma znaczenia, czy to stare czy nowe Audi lub BMW. Prostaka nie określają pieniądze tylko charakter, a ten jest niemal identyczny w przypadku posiadacza Audi z 1995 i Audi z 2011 - burakiem trzeba się urodzić - wtedy pozostaje się wieśniakiem (bez obrazy dla poczciwych mieszkańców wsi) aż do śmierci. Im więcej pieniędzy na koncie tym lepszy model (nadal Audi, oczywiście). Syndrom zakompleksionego Polaczka, zgrywającego personę z wyższych sfer. Prędzej czy później (w przypadku posiadaczy Audi - prędzej) wychodzi słoma z butów. Oczywiście w dużej mierze generalizuje, bo są wyjątki - prawda jest jednak taka, że tak jak śliskie ortaliony podobają w dużej mierze pewnej grupie społecznej - tak pewne samochody są wielbione przez ten sam margines. Dzięki za miłą dyskusję!:-)
    gość (Piątek, 01-04-2011) napisał:



    gość (Czwartek, 31-03-2011) napisał:




    Nie ma to jak Audi! Idealny samochód dla wyemancypowanego mieszczucha, który musi podkreślić swoją pozycję społeczną, wpasowując się tym modelem w klasę średnią. Samochód stylistycznie nie zachwyca - jest toporny, ciężki, zwalisty, jak każde Audi - pozbawione jakichkolwiek smaczków i detali, świadczących o stylu i elegancji (to już jednak kwestia subiektywnego odczucia). Obiektywnie można za to stwierdzić, że A6 jest niczym grubiański, brzęczący łańcuchem Niemiec popijający piwo na tureckiej plaży. Jeśli jesteś więc drogowym chamem, który wymusza pierwszeństwo, nie dziękuje, nie przeprasza, szpanuje złotym zegarkiem na bransolecie przy otwartym oknie, świeci nażelowanymi włosami w wojskowym stylu/łysiną, rozgląda się na boki przygłupawym, tępym wzrokiem i ponad wszystko wielbi gangsterski styl bycia to auto jest wręcz stworzone by zaspokoić Twoje potrzeby i dogodzić zakompleksionemu "ego". Nic tylko ruszaj do salonu! Choć w tym przypadku częstszym zjawiskiem jest wizyta w niemieckim komisie pod Berlinem, lekkie "klepanie" maski w stodole szwagra i full service wraz z instalacją LPG w garażu wuja, który skończył "samochodówkę".




    Mówisz o posiadaczach starych modeli Audi sprowadzancych zza zachodniej granicy albo właścicielach BMW - w obu przpadkach zgodzę się z twoim opisem :)Natomiast moim zdaniem targetem Audi są ludzie o stabilnej pozycji społecznej i finansowej w przeciwieństwie do "młodych gniewnych" w BMW. Ja osobiście wolę dyskretniejsze Volvo, ale Audi też ma klasę w przeciwieństwie do BMW.

    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 02-04-2011 gość
    Najnowsza bmw5 konkurująca z audi a6 bardziej mi sioę podoba.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 02-04-2011 gość
    Klasa średnia dla Niemca !!!2-3 lata pracy i taki Helmut kupuje nówkę,Turek- od niego po 3 latach a Polak od Turka po 10 latach........Jesteśmy 10 lat w niby europie a nadal stać nas na złom lub chiński rower!!!Bardzo dobry wózek jak i BMW 5 czy MB E ale my mozemy tylko pomarzyć no i DURNIE PO UBLIŻAC SOBIE NA WZAJEM......
    Odpowiedz Zgłoś
1 2