Samochód tygodnia: MINI Clubman

10 Komentarzy
21 Zdjęć
Czwartek, 17-02-2011

Samochód tygodnia: MINI Clubman

MINI przestało być mini i dostępne jest teraz niemal w każdym smaku. Niewielkie auto miejskie? Proszę bardzo. SUV? Nie ma sprawy. Kabriolet? Oczywiście. A kombi? Zróbcie miejsce dla MINI Clubman.

Clubman to powrót MINI do koncepcji sprzed lat, kiedy MINI nazywało się Mini. Jeden z wariantów nadwozia miał przedłużony tył i charakterystyczne dwuskrzydłowe drzwi strzegące dostępu do bagażnika. Spotykające się pośrodku obramowanie tych drzwi musiało utrudniać widoczność. W nowym Clubmanie jest ten sam problem.

Ale nowy Clubman to nie tylko słaba widoczność we wstecznym lusterku. Istotnym elementem, który wyróżnia Clubmana na tle innych niewielkich samochodów miejskich, są dodatkowe drzwi, znane jako “Club Door”. Znajdują się one wyłącznie po prawej stronie pojazdu i otwierają się w kierunku przeciwnym do kierunku jazdy, dopiero po otwarciu drzwi przednich. W ten sposób uzyskuje się stosunkowo wygodny dostęp do tylnej kanapy, na której o dziwo mieszczą się dwie dorosłe osoby ze zdrowymi kończynami.

Dodatkowe miejsce na nogi pasażerów podróżujących z tyłu uzyskano za sprawą przedłużenia nadwozia o 24 cm w stosunku do zwykłego MINI. Rozstaw osi jest także nieco dłuższy. Oprócz miejsca dla pasażerów przewidziano też więcej miejsca na bagaż, a konkretnie o 100 litrów więcej, co daje w sumie 260 litrów. Rewelacji nie ma, ale to i tak postęp.

Dodatkowe centymetry przekładają się na dodatkowe kilogramy i minimalnie dłuższy czas w sprincie od zera do setki. W testowanej wersji Clubman D wysokoprężny silnik o pojemności 1,6 litra powinien zużywać w ruchu miejskim 4,4 litra oleju napędowego na 100 km. Z systemem Start-Stop zbliżony wynik jest osiągalny.

Oczywiście odradzamy MINI z silnikiem diesla, bo z całym szacunkiem dla niemieckiej myśli technicznej, dźwięk traktora dobywający się spod maski skądinąd czarującego swym wyglądem samochodu, jest niczym bekająca modelka, z którą spędzamy wieczór w eleganckiej restauracji.

Czy kupilibyśmy Clubmana? Opinie w redakcji są podzielone. Redaktor prowadząca widzi się w takim samochodzie, chociaż generalnie woli większe auta. Ja doceniam Clubmana, ale gdybym szukał większego MINI, pewnie zdecydowałbym się na Countrymana. Poza tym wolę MINI Cabrio.

http://www.mini.com

Cena: od 79 900 zł

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman
,92278

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

Samochód tygodnia: MINI Clubman

MW

  • Czw., 17-02-2011 gość
    orginalny pomysł z tymi dzielonymi tylnymi drzwiami
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 17-02-2011 gość
    Wielu krytykuje to auto, ale pomysł nieco dłuższego Mini ma sens. Ta marka jest bardzo mądrze zarządzana i świetnie reklamowana. Z drugiej strony, jakby produkt był beznadziejny to aż tak dobrze by się nie sprzedawał. Ciekawe czy coś się zmieni, jak nowa Ypsilon wejdzie do sprzedaży (u nas może niekoniecznie dużo, ale w skali europejskiej... kto wie):
    http://automobili.pl/2011/02/14…
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 18-02-2011 gość
    Laseroterapia TAO- Łódź
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 18-02-2011 gość
    co tu dużo mówić, piękny.....hmmmm
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 18-02-2011 gość
    Nie no istna tragedia z tym samochodem! Nie dość że wygląda jak żaba (w każdej wersji) to ludzie się podpierają pseudo-luksusem. Toż to kicz przecież garbusowaty z niby-okularnikami (jak starsze mercedesy) z przodu!
    Zazwyczaj bezguścia wybierają te samochody, dla tzw. polskiego "szpanu". Do tego albo okulary na pół twarzy albo bransoletka pseudo pandory i jadzim z tym koksem po Pikutkowie!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 21-02-2011 gość
    gość (Piątek, 18-02-2011) napisał:



    Nie no istna tragedia z tym samochodem! Nie dość że wygląda jak żaba (w każdej wersji) to ludzie się podpierają pseudo-luksusem. Toż to kicz przecież garbusowaty z niby-okularnikami (jak starsze mercedesy) z przodu!Zazwyczaj bezguścia wybierają te samochody, dla tzw. polskiego "szpanu". Do tego albo okulary na pół twarzy albo bransoletka pseudo pandory i jadzim z tym koksem po Pikutkowie!



    Ale z Ciebie potworny prymityw! Zielonego pojęcia nie masz o tym samochodzie, jego możliwościach i solidności, nie mówiąc już o stronie estetycznej, więc nie wypowiadaj się, bo tylko się kompromitujesz!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 04-03-2011 gość
    już wolałbym się zastanowić czy nie lepiej posiadać dwa auta. jedno typowo miejskie a nawet elektryczne... coś jak C-zero http://www.citroen.pl/home/#/ci… a drugie typowo za miasto z dobrym zrywnym silnikiem, z którego można czerpać radość z jazdy
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 04-05-2011 gość
    idealny:)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 04-05-2011 gość
    cudo !!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 04-05-2011 gość
    mam micre ,ale ten przebija moje maleństwo na łeb i szyje ;) idealny. moze ktos chce sie ze mna na taki zamienic?'??
    Odpowiedz Zgłoś