Samochód tygodnia: Nissan Juke

16 Komentarzy
15 Zdjęć
Czwartek, 16-12-2010

Samochód tygodnia: Nissan Juke

Można go kochać lub nienawidzić. Nam Juke wydaje się pocieszny. Jak szczeniak.

To co widzicie na zdjęciach, to podstęp Nissana, mający na celu umocnienie pozycji japońskiego producenta w segmencie aut typu crossover. Mówiąc po ludzku chodzi o to, że jeśli nie stać cię na Murano, a Qashqai jest dla ciebie zbyt rodzinny, to masz jeszcze do wyboru Juke’a.

Samochód tygodnia: Nissan Juke

Samochód tygodnia: Nissan Juke

Zgadnijcie, kto jest potencjalnym nabywcą Nissana Juke. Zgadza się. Jest to osoba młoda, dynamiczna, otwarta na nowe doświadczenia, ceniąca sobie aktywny wypoczynek, bla, bla, bla… Gdyby tego marketspiku było mało, to Nissan tłumaczy nam, dlaczego Juke wygląda, jak wygląda. Otóż nie jest to po prostu wynik zderzenia Micry i Murano. To byłoby zbyt proste. Tylne lampy w kształcie bumerangów nawiązują do świateł Nissana 370Z, opadająca linia dachu do GT-R, a z przodu jest coś z Murano. W środku lakierowana obudowa środkowego tunelu ma kształtem przypominać bak sportowego motocykla. Tunelowe zegary też nawiązują do sportu motorowego. I tak dalej.

Samochód tygodnia: Nissan Juke

Samochód tygodnia: Nissan Juke

Samochód tygodnia: Nissan Juke

W podstawowej wersji Juke napędzany jest silnikiem benzynowym 1,6 o mocy 117 KM. Wystarczy na przyspieszenie od zera do setki w 11 sekund, co teoretycznie nie jest złym wynikiem, jak na żabę zbudowaną na przedłużonej płycie podłogowej Renault Clio, ale to nie jest ostatnie słowo Juke’a. Oszczędnego diesla 1,5 o mocy 105 KM też można sobie darować, bo robi więcej hałasu niż czegokolwiek innego. Zabawa zaczyna się w wersji z turbodoładowanym silnikiem benzynowym 1,6 o mocy 190 (!!!) KM. Z tą jednostką napędową czas do setki spada do 8 sekund, a to już przyzwoity wynik. Dodajmy do tego elastyczność rodem z diesla oraz dostępny w najwyższej wersji wyposażenia automatycznie dołączany napęd na cztery koła, i mamy w garażu nadspodziewanie uniwersalny samochód.

Samochód tygodnia: Nissan Juke

Samochód tygodnia: Nissan Juke

Samochód tygodnia: Nissan Juke

Nie oszukujmy się, że nawet po załączeniu napędu na cztery koła na stałe Juke przewiezie nas przez najcięższy teren, ale kiedy spadnie śnieg, a pługi nie zdążą jeszcze oczyścić dróg, mały crossover Nissana zachowa lepszą przyczepność niż większość samochodów obok, a kiedy będzie trzeba, to nawet przedrze się przez zaspę. Ponadto napęd na cztery koła zastosowany w tym modelu rozdziela moment obrotowy nie tylko między przednią i tylną oś, lecz także osobno między tylnymi kołami, co wpływa na poprawę trakcji podczas szybkiego pokonywania zakrętów. Takie rozwiązanie stosowano dotychczas m.in. w BMW X6.

Samochód tygodnia: Nissan Juke

Samochód tygodnia: Nissan Juke

Samochód tygodnia: Nissan Juke

Juke pomieści wygodnie 4 osoby średniego wzrostu z niewielkim bagażem, lub dwie osoby z bagażem na dłuższy urlop. W wersji ze 190-konnym silnikiem auto jest niebywale szybkie i daje dużą frajdę z pokonywania zakrętów. Bezstopniowa skrzynia biegów w tym modelu też jest niezła. Inżynierom udało się ograniczyć uczucie wiecznego ślizgania się sprzęgła przy przyspieszaniu. Układ kierowniczy jest precyzyjny, chociaż dla nieco bardziej dynamicznych kierowców może wydawać się zbyt lekki. Z drugiej strony, Juke większość czasu spędzi w mieście, gdzie lekkość układu kierowniczego jest zaletą, a nie wadą.

Samochód tygodnia: Nissan Juke

Regulacja ustawień trybu jazdy (eko/normalny/sportowy) i powiązany z nią wyświetlacz mogłyby być wyżej, bo umieszczenie ich w okolicach dźwigni zmiany biegów oznacza odrywanie wzroku od drogi. Nie wyobrażam sobie sprawdzania wykresu przeciążeń na zakręcie, kiedy nie widzę co dzieje się przed autem. Szkoda też, że kierownicę można regulować tylko w jednej płaszczyźnie.

Samochód tygodnia: Nissan Juke

Nam Juke się podoba. To auto lifestyle’owe, więc oczywiście nie interesuje nas jego wersja bazowa. Z napędem na cztery koła, bezstopniową przekładnią i bezkluczykowym zapłonem cena auta pnie się w okolice 100 tysięcy złotych. Ale Juke mógłby spokojnie zająć stałe miejsce w naszym garażu. Nie jako jakiś niedościgniony supersamochód, na którego nigdy nie będzie nas stać, lecz jako auto do codziennego użytku.

Cena: od 60 900 zł

http://www.nissan.pl

Samochód tygodnia: Nissan Juke

MW

  • Czw., 16-12-2010 Fajny
    Bym kupił ale Mnie to nawet na felgi nie stac haha
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 16-12-2010 gość
    wolalabym jezdzic samochodem niz szczeniakiem, ale to kwestia preferencji.
    Na miejscu Nissana nie zaplacilabym za te reklame.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 17-12-2010 gość
    fajny, chcę taki
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 17-12-2010 gość
    Z tą padaczką na LUX LUX???????????
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 17-12-2010 gość
    gość (Piątek, 17-12-2010) napisał:



    Z tą padaczką na LUX LUX???????????


    jak ty sie odezwałęs to zaśmierdziało
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 17-12-2010 gość
    Chyba Nissan Joke :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 18-12-2010 gość
    ALE KUPA
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 18-12-2010 gość
    obrzydliwy stwór
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 18-12-2010 gość
    gość (Sobota, 18-12-2010) napisał:



    ALE KUPA


    TY JESTES WIELKA KUPA I W DODATKU GŁUPIA!!!!!!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 18-12-2010 gość
    PIĘKNE AUTKO!!!!SUPER!!!BOSKIE!!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
1 2