Samochód tygodnia: Volkswagen Touareg

10 Komentarzy
9 Zdjęć
Czwartek, 17-03-2011

Samochód tygodnia: Volkswagen Touareg

W sprawie Volkswagenów zdania Polaków są podzielone. Jest bowiem szkoła falenicka, która mówi, że to auta nudne i bez polotu oraz szkoła otwocka, według której to najlepsze samochody na świecie. Kto ma rację? Postanowiliśmy sprawdzić na przykładzie nowego Volkswagena Touarega.

Nowego, bo to druga generacja tego SUV-a. Pierwsza trafiła na rynek w 2002 roku i była równie atrakcyjna jak drogowy walec. Z całym szacunkiem dla koncernu z Wolfsburga, produkowany przez osiem lat czołg był autem ociężałym, o zwinności goryla we mgle. Aby poprawić jego wizerunek, inżynierowie pakowali pod maskę Touarega pierwszej generacji nawet silniki V10 i V12. Jeśli ktoś lubi ścigać się na ćwierć mili Jumbo Jetem, to proszę bardzo, ale nam takie rozrywki nie przypadły do gustu.

Druga generacja Touarega to nie krok, lecz skok w dobrym kierunku. Przede wszystkim stylistycznie nowy Touareg upodobnił się do pozostałych aut w linii Volkswagena, a przez to nabrał lekkości, o ile można mówić o lekkości w niemieckim wzornictwie. Wprawdzie oficjalne stanowisko firmy jest takie, że to nowy Volkswagen Tiguan upodobnił się do Touarega, to naszym zdaniem nowy design upodabnia Touarega do jego mniejszego brata. Ale to nasze subiektywne odczucie.

Napędzany 3-litrowym dieslem V6 o mocy 240 KM Touareg rozpędza się do setki około 8 sekund, co dla ważącego ponad dwie tony auta jest nie lada osiągnięciem. Po przełączeniu pneumatycznego zawieszenia w tryb sportowy można nawet pokusić się o dynamiczną jazdę, chociaż wymaga ona nie lada pracy kierownicą. Nie chodzi ciężko, ale trzeba się nią sporo nakręcić. Poza tym 8-stopniowa automatyczna skrzynia biegów nastawiona jest bardziej na oszczędną jazdę niż na sportową.

W codziennym użytkowaniu Touareg sprawdza się doskonale. Nie jest za wysoki, chociaż akurat do wsiadania z przodu poprosiłbym o dodatkowy uchwyt na słupku A, jaki czasem widuje się w terenówkach. Za to w 580-litrowym bagażniku znajduje się przycisk do obniżania tylnego zawieszenia, co ułatwia załadunek. Jest też przycisk służący do wysuwania haka holowniczego. Touareg może ciągnąć przyczepę hamowaną o masie do 3,5 tony. Z momentem obrotowym na poziomie 550 Nm nie stanowi to większego problemu.

W przestronnym wnętrzu wszystko rozplanowane jest z myślą o kierowcy i pasażerach. My pozbylibyśmy się plastikowej imitacji drewna, ale domyślamy się, że w samochodzie w tej cenie imitacja drewna jest czymś pożądanym.

Na nas zdecydowanie większe wrażenie zrobiły systemy wspomagające kierowcę. Auto można wyposażyć m.in. w aktywny tempomat, który utrzymuje nie tylko zadaną prędkość, ale też odległość od poprzedzającego pojazdu. Jest on częścią systemu Front Assist, w skład którego wchodzi też system ostrzegania o hamowaniu pojazdu znajdującego się przed nami. Bardzo przydatne, chociaż nie zwalnia kierowcy z konieczności obserwowania sytuacji na drodze.

Właściwości terenowe? Kto dziś kupuje SUV-a w nadziei, że pojedzie nim gdzieś w teren? Wiadomo, że Touareg pokona większe nierówności niż zwykłe auto osobowe. W Pakiecie Terenowym oprócz stałego napędu na cztery koła dostajemy nawet centralny mechanizm różnicowy z elektryczną blokadą i reduktorem. Przyda się, jeśli planujemy zjeżdżać z dróg asfaltowych, ale zanim wybierzemy się na off road, warto wziąć udział w szkoleniu.

To jak jest w końcu z tymi Volkswagenami? Wydaje nam się, że w tej klasie cenowej trudno o lepszy wybór. Można zafundować sobie wszystko nowinki techniczne, jakie zarezerwowane były dotychczas dla luksusowych marek. A wzornictwo? Powiedzmy, że Volkswagen jest konserwatywny. Ekstrawertykom polecamy Infiniti FX.

Cena: od 208 290 zł

http://www.volkswagen.pl

Samochód tygodnia: Volkswagen Touareg

Samochód tygodnia: Volkswagen Touareg

Samochód tygodnia: Volkswagen Touareg

Samochód tygodnia: Volkswagen Touareg

Samochód tygodnia: Volkswagen Touareg

Samochód tygodnia: Volkswagen Touareg

Samochód tygodnia: Volkswagen Touareg

Samochód tygodnia: Volkswagen Touareg

MW

  • Czw., 17-03-2011 V10 TDI
    to auto nie ma równych sobie. konkurencji: usa, japonia jest się trudno nawet zbliżyć!!! no, może land rover... w max opcji.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 17-03-2011 Oleńka
    moj samochod :D
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 18-03-2011 Vre
    Widze ze osoba pisząca ten tekst ma słabe pojęcie o motoryzacji.Zreszta denerwuja mnie tacy id... co piszą opinie o samochodzie nie mając o nim bladego pojęcia. To że wiesz jak wyglądały pierwsze modele Tuaregów to nie znaczy że się na nim znasz. Ociężałe samochody,chłopie nie kompromituj się takimi artykułami. Proponuję zakupić taki model i nim pojeździć i dopiero wtedy zacząć wyrażać opinie.
    Po pierwsze jak byś chociaż raz prowadził taki samochód,a nie branzlował się oglądając jego zdjęcie na jakimś forum i wylewając swoje zazdrosne bezpodstawne opinie z reszta zdegustowanych komputerowców,zrozumiał byś że gó... się znasz i piszesz wierutne bzdury. Weż się nie kompromituj i przejdz do działu Pudelek i tam pisz swoje banialuki specjalosto cyfrowych panienek.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 18-03-2011 gość
    500KM - ociężałe auto? ociężały masz umysł i chamskie słownictwo. jesteś jakimś wsiowym mechanikiem? czy ordynarnym drechem -skokiem blokowym?
    Vre (Piątek, 18-03-2011) napisał:



    Widze ze osoba pisząca ten tekst ma słabe pojęcie o motoryzacji.Zreszta denerwuja mnie tacy id... co piszą opinie o samochodzie nie mając o nim bladego pojęcia. To że wiesz jak wyglądały pierwsze modele Tuaregów to nie znaczy że się na nim znasz. Ociężałe samochody,chłopie nie kompromituj się takimi artykułami. Proponuję zakupić taki model i nim pojeździć i dopiero wtedy zacząć wyrażać opinie.Po pierwsze jak byś chociaż raz prowadził taki samochód,a nie branzlował się oglądając jego zdjęcie na jakimś forum i wylewając swoje zazdrosne bezpodstawne opinie z reszta zdegustowanych komputerowców,zrozumiał byś że gó... się znasz i piszesz wierutne bzdury. Weż się nie kompromituj i przejdz do działu Pudelek i tam pisz swoje banialuki specjalosto cyfrowych panienek.

    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 18-03-2011 gość
    Widze że nie załapałeś mojego wpisu.To ci wyjaśnie,bo chyba nie rozumiesz tego co czytasz. Mój wpis odnosił się do artykułu na temat Tuarega,a dokładnie "
    Nowego, bo to druga generacja tego SUV-a. Pierwsza trafiła na rynek w 2002 roku i była równie atrakcyjna jak drogowy walec. Z całym szacunkiem dla koncernu z Wolfsburga, produkowany przez osiem lat czołg był autem ociężałym, o zwinności goryla we mgle. Aby poprawić jego wizerunek, inżynierowie pakowali pod maskę Touarega pierwszej generacji nawet silniki V10 i V12. Jeśli ktoś lubi ścigać się na ćwierć mili Jumbo Jetem, to proszę bardzo, ale nam takie rozrywki nie przypadły do gustu"

    Tak więc moj wpis dotyczył się tej idi..... wzmianki na temat Tuarega. Wiec jak nie rozumiesz to nie wstawiaj opisu "500 km - ociężałe auto" ,bo wstawiając ten opis do mojej wzmianki,rozumiem że tyczy się mnie, a znowu mój tekst tyczył się dokładnie tego samego,ale odnośnie całego artykułu.
    Wiec jak jesteś nieduczonym idi....ą i nie rozumiesz czytanego textu to proponuje zabrać się za prostrze opisy,może coś w stylu opisów pod fotkami,są bardzo proste do zrozumienia.

    .
    gość (Piątek, 18-03-2011) napisał:



    500KM - ociężałe auto? ociężały masz umysł i chamskie słownictwo. jesteś jakimś wsiowym mechanikiem? czy ordynarnym drechem -skokiem blokowym?

    Vre (Piątek, 18-03-2011) napisał:




    Widze ze osoba pisząca ten tekst ma słabe pojęcie o motoryzacji.Zreszta denerwuja mnie tacy id... co piszą opinie o samochodzie nie mając o nim bladego pojęcia. To że wiesz jak wyglądały pierwsze modele Tuaregów to nie znaczy że się na nim znasz. Ociężałe samochody,chłopie nie kompromituj się takimi artykułami. Proponuję zakupić taki model i nim pojeździć i dopiero wtedy zacząć wyrażać opinie.Po pierwsze jak byś chociaż raz prowadził taki samochód,a nie branzlował się oglądając jego zdjęcie na jakimś forum i wylewając swoje zazdrosne bezpodstawne opinie z reszta zdegustowanych komputerowców,zrozumiał byś że gó... się znasz i piszesz wierutne bzdury. Weż się nie kompromituj i przejdz do działu Pudelek i tam pisz swoje banialuki specjalosto cyfrowych panienek.






    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 18-03-2011 gość
    witaj zresztą, widzę, że cię użarła moja odpowiedź. widzę, że jesteś, a zresztą... bywaj i życzę żebyś zawsze takim walcem drogowym jeżdził. nawet po bezdrożach swojej fantazji. zresztą.
    gość (Piątek, 18-03-2011) napisał:



    Widze że nie załapałeś mojego wpisu.To ci wyjaśnie,bo chyba nie rozumiesz tego co czytasz. Mój wpis odnosił się do artykułu na temat Tuarega,a dokładnie "Nowego, bo to druga generacja tego SUV-a. Pierwsza trafiła na rynek w 2002 roku i była równie atrakcyjna jak drogowy walec. Z całym szacunkiem dla koncernu z Wolfsburga, produkowany przez osiem lat czołg był autem ociężałym, o zwinności goryla we mgle. Aby poprawić jego wizerunek, inżynierowie pakowali pod maskę Touarega pierwszej generacji nawet silniki V10 i V12. Jeśli ktoś lubi ścigać się na ćwierć mili Jumbo Jetem, to proszę bardzo, ale nam takie rozrywki nie przypadły do gustu"Tak więc moj wpis dotyczył się tej idi..... wzmianki na temat Tuarega. Wiec jak nie rozumiesz to nie wstawiaj opisu "500 km - ociężałe auto" ,bo wstawiając ten opis do mojej wzmianki,rozumiem że tyczy się mnie, a znowu mój tekst tyczył się dokładnie tego samego,ale odnośnie całego artykułu.Wiec jak jesteś nieduczonym idi....ą i nie rozumiesz czytanego textu to proponuje zabrać się za prostrze opisy,może coś w stylu opisów pod fotkami,są bardzo proste do zrozumienia..

    gość (Piątek, 18-03-2011) napisał:




    500KM - ociężałe auto? ociężały masz umysł i chamskie słownictwo. jesteś jakimś wsiowym mechanikiem? czy ordynarnym drechem -skokiem blokowym?

    Vre (Piątek, 18-03-2011) napisał:





    Widze ze osoba pisząca ten tekst ma słabe pojęcie o motoryzacji.Zreszta denerwuja mnie tacy id... co piszą opinie o samochodzie nie mając o nim bladego pojęcia. To że wiesz jak wyglądały pierwsze modele Tuaregów to nie znaczy że się na nim znasz. Ociężałe samochody,chłopie nie kompromituj się takimi artykułami. Proponuję zakupić taki model i nim pojeździć i dopiero wtedy zacząć wyrażać opinie.Po pierwsze jak byś chociaż raz prowadził taki samochód,a nie branzlował się oglądając jego zdjęcie na jakimś forum i wylewając swoje zazdrosne bezpodstawne opinie z reszta zdegustowanych komputerowców,zrozumiał byś że gó... się znasz i piszesz wierutne bzdury. Weż się nie kompromituj i przejdz do działu Pudelek i tam pisz swoje banialuki specjalosto cyfrowych panienek.













    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 22-03-2011 gość
    W porównaniu do Land Rovera Discovery to ten VW jest autem nijakim, dla ludzi bez polotu.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 22-03-2011 gość
    Szczerze ? Wygląda jak nadymany golf.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 23-03-2011 gość
    Miejsce gdzie warto wybrać Się z nią
    WWW.EXCLUSIVE-PLACES.COM
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 21-04-2011 gość
    a po mieście: C-zero ? http://www.citroen.pl/citroen-c…
    Odpowiedz Zgłoś