Samolot przyszłości z grą w golfa i tenisa

2 Komentarze
10 Zdjęć
Środa, 28-11-2012

Airbus zaprezentował niedawno nie tylko prognozy rozwoju lotnictwa, ale także samolot przyszłości. W jakich warunkach będziemy podróżować za kilkadziesiąt lat? Koncepcja Airbusa to futuryzm i luksus w najlepszym wydaniu, którymi firma chwali się już nie tylko na targach dla specjalistów. Wirtualna wędrówka po pokładzie samolotu z 2050 roku rozpala wyobraźnię. Zresztą, sprawdźcie sami – warto!

W 2050 roku samolot ma być bardziej niezawodny, cichy i ekologiczny. Ma pozwalać na grę w golfa i tenisa na pokładzie oraz organizację spotkań biznesowych. Zmieni się także kształt samolotu. Jego wnętrze ma być podzielone na trzy strefy: wypoczynku, zabawy i biznesu. Gra w wirtualne sporty i spotkania z partnerami biznesowymi przebywającymi na lądzie, możliwe byłyby w strefie interakcji.

Tym, z czego pasażerowie ucieszyliby się na pewno już dzisiaj, jest zapowiedź nowej jakości w zwiedzaniu świata samolotem. Okna w podłodze (czy wręcz przezroczyste podłogi) pozwalałyby oglądać mijane atrakcje inaczej niż dotychczas. Przy siedzeniach małe okienka zastąpione byłyby większymi przeszkleniami, umożliwiającymi podziwianie widoków panoramicznych.

Airbus dużą wagę przywiązuje do wygody. Uważa, że w 2050 roku siedzenia wykonane będą z ekologicznych włókien roślinnych, w wyposażeniu każdego z nich znajdzie się strefa rozrywki wykorzystująca projekcje holograficzne. Te zainstalowane byłyby także w prywatnych kabinach, mogących stać się sypialnią, biurem lub nawet centrum handlowym.

Niewątpliwie taki samolot wymagałby stworzenia wielu innowacji, można więc mówić co najwyżej o koncepcji. Gdyby w prace nad zbudowaniem takiej futurystycznej maszyny włączyli się najlepsi inżynierzy i designerzy, samolot być może funkcjonowałby wcześniej niż w 2050 roku.

Więcej informacji o koncepcji można znaleźć TU

Fot. Airbus

MM

  • Śr., 28-11-2012 Kasia
    Dla miłosnikow lotnictwa jak ja, to bomba, Obawiam sie, ze wielu pasazerow baloby sie leciec w "otwartej" przestrzeni
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 28-11-2012 Gość
    niestety to nie przejdzie na duza skale - kazda przestrzen pusta (niezasiedziana przez pasazera) to dla przewoznika stracona kasa za bilety osob, ktore mogliby tam upchnac.

    przypominam, ze juz byly plany w tanich liniach wprowadzenia w samolotach miejsc stojacych (na krotkich trasach), zeby wlasnie pomiescic wiecej osob na pokladzie - oczywiscie to nie przeszlo.

    moze jakies duze linie dadza kiedys jeden czy dwa takie samoloty na najbardziej obleganym kierunku (np ny-amsterdam), z odpowiednio drozszymi biletami, ale to by bylo na tyle.
    Odpowiedz Zgłoś