Sobowtór za kratkami. Chińscy bogacze unikają więzienia

12 Komentarzy
4 Zdjęcia
Wtorek, 04-09-2012

Czym bogaty kryminalista różni się od biednego? Pierwszy z nich za kratki wysyła dublera, drugi idzie za nie sam. Śmieszne? Raczej tragiczne, ale niestety - prawdziwe. W Chinach bogaci, którzy zgodnie z wyrokiem sądu zostali skazani na więzienie, mogą wynająć kogoś, kto odsiedzi karę za nich. Co prawda na całym świecie ludzi o sporym majątku w sądach spotyka pobłażliwość, ale wymiar sprawiedliwości w Chinach wyraźnie kuleje.

Praktyka zyskała już swoje własne określenie: ding zui. Ding, czyli zastępca i zui - przestępstwo, dokładnie obrazują to zjawisko. Przez niektórych traktowane jest jako praca zarobkowa. Przestępcy płacą swoim sobowtórom konkretną sumę za cały pobyt w więzieniu lub określają stawkę za dzień spędzony za kratkami. Praktyka, jak przyznają nawet chińscy funkcjonariusze policji, stosowana jest właściwie od wieków, ale głośna stała się dopiero niedawno.

Pewien 20-letni mężczyzna, Hu Bin, podczas wyścigu na ulicach Hangzhou zabił pieszego. W oczekiwaniu na policję, jemu i jego przyjaciołom było nad wyraz wesoło. Według internautów, Hu Bin nie dotarł do sądu ani do więzienia. Trzyletnią karę odsiedzieć miał za niego sobowtór. W jaki sposób internauci doszli do takich wniosków? Otóż nasunęły się one po porównaniu zdjęć mężczyzny aresztowanego po wyścigu oraz tego, który stawił się w sądzie. Efekt? Uznano, że to dwie różne osoby.

Na „luksus” posiadania zastępcy pozwalają sobie zazwyczaj ludzie o dobrej pozycji społecznej. Swojego sobowtóra zatrudnili m.in. dyrektor szpitala ukarany za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego czy człowiek jadący bez prawa jazdy, który spowodował śmierć motocyklisty. W pierwszym przypadku była mowa o sumie 8 tys. dolarów za odbycie całej kary, w drugim - 31 dolarów za każdy dzień więzienia. Czy tylko tyle jest warte ludzkie życie? I czy za pieniądze powinno kupować się wolność?

Opinia urzędników Chińskiej Republiki Ludowej na temat tego procederu jest co najmniej zaskakująca. Niektórzy z nich mówią wprost, że praktyka jest skuteczna. Ich zdaniem karę ponoszą także przestępcy, płacąc gotówką. Widocznie nie widzą nic złego w tym, że poniesienie odpowiedzialności za czyjąś śmierć ogranicza się do oddania niewielkiej części posiadanych przez siebie pieniędzy.

MM

1 2