„Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci

9 Komentarzy
28 Zdjęć
Sobota, 31-08-2013

5-latka w obcasach, 11-latka w kultowym trenczu Burberry i tiulach od Lanvin za 1200 dolarów, 4-latka z torebką Salvatore Ferragamo w ręku. 

Dorosła moda w zminiaturyzowanej wersji cieszy się coraz większą popularnością. Małe dziewczynki pokochały zakupy i razem z mamami chętnie odwiedzają luksusowe butiki. Ekskluzywne marki, widząc potencjał, coraz częściej poszerzają swoją ofertę dla najmłodszych klientów. Dior, Ralph Lauren, Lanvin, Gucci, Burberry, Stella McCartney, Marni – wszyscy oferują kolekcje dziecięce. Co ciekawe, kolekcje dla dzieci do złudzenia przypominają te dla dorosłych. Znane fasony, modele i elementy garderoby wprost z wybiegów najważniejszych projektantów pomniejszono i powieszono na malutkich wieszakach w eleganckich sklepach. Małe dziewczynki nie gustują już bowiem w dziecięcych nadrukach, zabawnych deseniach i słodkich falbankach. One noszą dokładnie to, co ich mama. Ten sam wykrój i kolor. Różnica sprowadza się bardzo często głównie do rozmiaru. Funkcjonalność i fakt, że dziecięca budowa ciała nijak się ma do budowy ciała dorosłego człowieka nie mają tu większego znaczenia. W kwestii mody – ostatnio również tej dla najmłodszych - mało kto zajmuje się tym, by ubranie dopasowane było do stylu życia noszącej go osoby. 

Problem w tym, że dziewczynki nie tylko płaszcz i torebkę chcą mieć taką jak mama. Chcą też nosić obcasy. Kluczową rolę w promowaniu dziecięcych butów na obcasach i koturnach odegrała Suri Cruise. Zdjęcia córki Katie Holmes i Toma Cruise’a w srebrnych sandałkach na obcasach obiegły świat. Jedni zjawisko ostro skrytykowali, inni pobiegli do sklepów kupić córkom identyczne buty. Dziecięce espadryle od Michaela Korsa, sandały na koturnie Stuart Weitzman, pantofelki na obcasie z wiosenno-letniej kolekcji Steve Madden Kids sprzedają się jak przysłowiowe ciepłe bułeczki. Sprzedaż dziecięcych butów rośnie, a branża znacznie lepiej znosi kryzys niż moda kierowana do dorosłych. 

Kiedyś małe dziewczynki wyciągały z szafy szpilki mamy i umazane szminką (również mamy) paradowały dumne po domu udając dorosłe kobiety. Dziś udawanie się skończyło, a dziewczynki w markowych torebkach mają własne błyszczyki, a na stopach własne obcasy, w których dumnie kroczą u boku równie modnej mamy. Psychologowie coraz głośniej mówią o zacieraniu granic między dorastaniem a dorosłością i o dorosłych, którzy niebezpiecznie skracają czas dzieciństwa swoich potomków. Małe dziewczynki zamiast być dziećmi, szybko stają się kobietami. 

A ponieważ ekskluzywna dziecięca moda potrzebuje promocji, pojawiły się sesje zdjęciowe z dziećmi i poważny problem etyczny. Dziecięce modelki pozują w ubraniach do złudzenia przypominających te, które w szafie ma mama. Podobieństwo do dorosłych sesji zdjęciowych też jest zauważalne. Nic dziwnego, że coraz wyraźniej słychać głosy o niebezpiecznym sprowadzaniu dziecięcego ciała do roli obiektu seksualnego

Poza psychologią i skomplikowanymi względami etycznymi jest jeszcze kwestia zdrowia i konsekwencji, jakie może mieć dla niego noszenie butów na koturnach i obcasach w tak młodym wieku. 

Kiedyś określenie „stara maleńka” uważano za negatywne, a dziewczynkę ubraną w obcasy i płaszcz do złudzenia przypominający ubranie dorosłego za śmieszne. Dziś to stylizacja szalenie pożądana, za którą rodzice gotowi są zapłacić duże pieniądze. Chwilowa moda czy znak czasów, w których dorośli zrobią wiele, by się odmłodzić, skazując jednocześnie swoje dzieci na przyspieszone dorastanie? Trudno powiedzieć. Jedno jest natomiast pewne, za trendem stoi poważny biznes i ogromne pieniądze, które generuje dorosła moda dziecięca.

Zobacz równie: 5-letnia ikona mody.

Zobacz również: Kontrowersyjna sesja z dziećmi w magazynie Vogue.

Zobacz również: Burberry w miniaturze, czyli repliki dla najmłodszych.

Zobacz również: 10-letni Romeo Beckham w kampanii Burberry.

AW

„Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci

Dziecięce buty na obcasach

  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • „Stara maleńka”, czyli moda dla dorosłych w wersji dla dzieci
  • Wt., 13-08-2013 wusia
    Szkoda, ze nie mam córki tylko 3 chłopców.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 14-08-2013 dziuk
    rozkosznie miec takich rodziców.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 17-08-2013 Gość
    dobrze, ze mam syna. a jeszcze lepiej, ze moi rodzice są normalni i nie ubierali mnie w takie koszmarki
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 17-08-2013 Gość
    Stroje pal diabli, niektóre nawet fajne.Ale te obcasy Suri...dramat. Sesja do VOGUE-bez komentarza.Macie klasyczny wytwór pop...olonych, "tolerancyjnych" czasów...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 18-08-2013 Gość
    Najbardziej odpowiednie dla malców to ubranka z trzech ostatnich fotek,bo dziecko powinno być dzieckiem,a nie starą maleńką.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 19-08-2013 mika
    ja mam córkę i wygląda o niebo lepiej od Suri, chociaż do butiku Steve Madden mi nie po drodze
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 21-08-2013 gość
    matki debilki,a co za gratka dla zboczenców.
    Ze też one się nie boją
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 24-08-2013 co was to obchodzi
    ubierajmy tak drogo dzieci a w zyciu nie naucza sie szacunku do tych co ubieraja sie biednie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 27-08-2013 Gość
    Ta biedna Suri zawsze wygląda jak mała czarownica. Uwielbiam styl ubierania dzieci przez Angelinę :-)
    Odpowiedz Zgłoś