Top 10. Najgłupsze przyczyny wypraszania z samolotu

3 Komentarze
Środa, 03-07-2013

Sezon turystyczny trwa. Zapełniają się dworce i porty lotnicze. Ludzie zmierzają na wakacje - na egzotyczne wyspy i nie tylko. Nie zawsze jednak kurs kończy się w docelowym miejscu. Niekiedy podróżni pokład samolotu opuszczają zanim dotrą do celu i to z całkiem głupich powodów. Czym narazili się pasażerowie, którzy zostali wyproszeni z samolotu, a tym samym - czego powinno się unikać?

Poprzednie Zdjęcie 1/11 Następne

Używanie telefonu komórkowego

Zabawę komórką najlepiej odłożyć na później. Przekonała się o tym pod koniec czerwca kobieta korzystająca z samolotu linii US Airways. Niedostosowanie się do zakazu rozmawiania przez telefon zaowocowało aresztowaniem i awanturą, a w jej efekcie m.in. zarzutami o napaść na funkcjonariusza organów ścigania.

  • Śr., 03-07-2013 Gość
    szkoda, ze te zasady nie sa stosowane w naszych czarterach...

    dorosli ludzie niby, a w samolocie jak gowniarze na wycieczce szkolnej, od startu wyciagaja kanapki z kielbacha i wodke z wolnoclowki i chleja, laza po kumplach co by sie stuknac plastikiem, sa glosni, potracaja fotele innych pasazerow (nie da sie spac), rozlewaja napoje, straszny wstyd
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 03-07-2013 Gość
    przepraszam jak się nie kończy w docelowym to w jakim? może nieplanowanym?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 06-07-2013 Gość
    No i co ci to przeszkadza ?? Chcesz spać stopery w uszy i dobranoc, nie wszyscy musza być nudni jak flaki z olejem dyrektorzy z krawacikiem i teczuszką, jedni słuchają muzyki inni piją wódkę, zmiast skamleć to weź się też napij i wyluzuj.

    Gość (Śr., 03-07-2013) napisał:

    szkoda, ze te zasady nie sa stosowane w naszych czarterach...



    dorosli ludzie niby, a w samolocie jak gowniarze na wycieczce szkolnej, od startu wyciagaja kanapki z kielbacha i wodke z wolnoclowki i chleja, laza po kumplach co by sie stuknac plastikiem, sa glosni, potracaja fotele innych pasazerow (nie da sie spac), rozlewaja napoje, straszny wstyd

    Odpowiedz Zgłoś