TOP10 – najgorsze ślubne prezenty

24 Komentarze
10 Zdjęć
Wtorek, 03-07-2012

Nietrafione prezenty ślubne to zmora nowożeńców. Trudno się cieszyć,  nie da się wymienić, ciężko wyrzucić. Niestety pomimo coraz popularniejszych list prezentów robionych przez przyszłych małżonków i zostawianych w sklepach, albo wyraźnych próśb o pieniądze zamiast ppodarunków, wielu gości nadal zdaje się ignorować życzenie młodej pary. I z tej ignorancji zwykle nic dobrego nie wynika.

Jeżeli jednak i wy należycie do tych osób, które muszą wykazać się własną pomysłowością i nie podporządkują się liście prezentów, albo tych których wręczanie pieniędzy krępuje, to koniecznie uważnie przeczytajcie poniższą listę najgorszych i najmniej trafionych prezentów ślubnych. W razie potrzeby podsuńcie własnym gościom weselnym.

1. Prezenty nawiązujące do dziecka
Może wręczający prezent sam marzy o dziecku, albo właśnie ma trzecie w drodze, ale zakładanie, że tego właśnie pragnie też młoda para jest wysoce ryzykowne. Może nie chcą dzieci, może nie mogą, może woleliby dostać prezent dla siebie? Pospieszanie, sugerowanie i zachęcanie do zostania rodzicem podczas ślubu jest ewidentnie niestosowne. Wystarczy już, że ksiądz wspomni o tym na kazaniu i babcia przy toaście weselnym.
Zdj 1 itp

2. Sztuka
Jeżeli to nie obraz Monet, albo rzeźba Picassa, to zapomnijcie o kupnie sztuki na prezent. Jakkolwiek bardzo podoba wam się płótno namalowane przez koleżankę po ASP, albo Aborygena w Australii, niekoniecznie musi się to wpisać w gust pary młodej. Dzieło wyląduje w piwnicy, a małżonkowie będą mieli opory przed zapraszaniem was do domu, w którym nie powiesili w salonie waszego prezentu.

3. Gigantyczne maskotki
To dobre kiedy leży się w szpitalu i ma się 10 lat. Na ślubie wystrzegamy się zdziecinniałych prezentów, które zajmują ogrom przestrzeni. Niepraktyczny prezent zawadzający w mieszkaniu będzie pierwszym do oddania. Jeżeli chcecie, możecie od razu przejść się z maskotką do domu dziecka, gdzie prędzej, czy później taki prezent i tak trafi.

4. Prezenty z wygrawerowanymi lub wyszytymi inicjałami
Czy to pościel, czy ręczniki, czy talerze. Po pierwsze nie każdy to lubi, po drugie niekoniecznie żona przyjmie nazwisko męża i inicjały K&M Z. mogą okazać się zupełnie nietrafione.

5. Zwierzę
Tak, szczeniaki są urocze, małe kotki, chomiki, białe króliki, tchórzofretki, a nawet szopy, też są piękne i wywołują u was pozytywne emocje. Sprezentowanie któregoś z powyższych w prezencie ślubnym już miłe jednak nie jest. Nakładacie na młodą parę trwały obowiązek i obciążacie stałymi kosztami. Innymi słowy dajecie prezent z konsekwencjami, których młodzi mogą sobie nie życzyć.

6. Prezent dla jednej osoby
Miło jest dostać pierścionek z diamentem, albo deskę windsurfingową, ale niekoniecznie na ślub. Nie kupujcie prezentów ewidentnie przeznaczonych dla jednej osoby lub związanych z hobby tylko jej lub jego.

7. Podróż poślubna
Brzmi dobrze i może to być najlepszy prezent ślubny, jeżeli dobrze go skonsultujecie z parą młodą, albo bardzo dobrze ich znacie. Niestety, może to być też najgorszy prezent ślubny. Ustalony termin, który pokrywa się już z poczynionymi przez parę planami, nie takie warunki hotelowe jakie lubią młodzi, a do tego wykupiony kurs skakania na spadochronie kiedy oboje mają lęk wysokości, to stanowczo mało przyjemna perspektywa. Pamiętajcie – może wam podoba się kurs nurkowania w Sharm-el-Sheik, ale być może nowożeńcy planują w tym czasie fotoekspedycję na Fidżi, albo byli w Egipcie już trzynaście razy… Szczególnie ryzykowne jest kupowanie w prezencie wycieczek w serwisach zakupów grupowych w okazyjnych cenach. Jest tam dużo ukrytych kosztów, które będzie musiała pokryć para młoda.

8. Sprzęt do kuchni
Jeżeli nie było czegoś na liście prezentów, albo precyzyjnie nie usłyszeliście bezpośrednio od młodej pary, że marzy o ekspresie do kawy marki x w kolorze y, to nie bierzcie inicjatywy w swoje ręce. Po pierwsze dany sprzęt mogą już mieć. Drugi toster, czy trzeci zestaw do fondue, to strata pieniędzy. Po drugie, prezent może nie pasować do wystroju kuchni. Marka może nie spełniać standardów, (para jest przywiązana do jednej marki), nie odpowiadać kolorystycznie, a nawet gabarytowo (świetna ta chłodziarka do alkoholu, ale kompletnie nie ma gdzie jej postawić). Po trzecie, młoda para może wcale danego sprzętu nie potrzebować. Kto powiedział, że wszyscy piją kawę i pragną wysokiej jakości ekspresu ciśnieniowego?

9. Biblia lub inna publikacja o religijnej tematyce
Nie ma nic złego w pięknym wydaniu Biblii danym na prezent, ale tylko w przypadku, gdy jesteście pewni, że para młoda chciałaby go dostać. Nie zakładajcie z góry, że młodzi są wierzący, praktykujący i czytający. Bo może się okazać, że wręcz obrazicie gospodarzy. Wszelkie publikacje o religijnej tematyce są ryzykowne, więc lepiej się ich wystrzegać.

10. Śmieszne prezenty
Mogą się spodobać, bo dobrze trafiliście w poczucie humoru młodej pary, ale częściej mogą okazać się żenujące. Ślub to ślub, warto, żeby prezent reprezentował sobą jakiś standard, pozostał pamiątką, miał przesłanie, albo był zwyczajnie praktyczny. Prezent kupiony tylko po to by chwilę się pośmiać pozostawcie lepiej na wieczór panieński lub kawalerski.

AWP

  • Śr., 04-07-2012 Gość
    Kasa jedyny praktyczny prezent . Nawet bon prezentowy nie jest najlepszy ,bo ogranicza do danej sieci handlowej.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 04-07-2012 Gość
    Gość (Wt., 03-07-2012) napisał:

    Gość (Wt., 03-07-2012) napisał:

    "Nie zakładajcie z góry, że młodzi są wierzący, praktykujący i czytający. Bo może się okazać, że wręcz obrazicie gospodarzy" - to po co biorą ślub kościelny? No chyba, że mowa jest o cywilnym

    A co w naszym kraju tylko katolicy są i biorą kościelne śluby?

    Ja w ciągu roku byłam na katolickim jednym, a na trzech hinduskich i jednym muzułmańskim, więc co to za głupi komentarz i rozumowanie.



    Ale chyba logiczne, że jak idziesz na ślub muzułmański to nie dasz im B.!:>
    I to się może tyczyć każdej religii. Jeśli nie biorą cywilnego to jaka to obraza.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 06-07-2012 Gość
    Eee... no a co z Biblią nie tak? Nie rozumiem.. Sam nie chodzę do kościoła, ale jeśli ktoś chodzi i bierze ślub kościelny to jest raczej oczywiste, że jest wierzący tak? A jak ktoś nie będzie z tego prezentu zadowolony to będzie przeżywał refleksje na temat: "po jaką cholerę wzięłam/wziąłem ślub kościelny skoro nie wierzę?"
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 14-07-2012 Sandra
    alicja (Wt., 03-07-2012) napisał:

    Zdecydowanie dawać kasę. Lepiej dać mniejszą kwot , na któą na stać, niż za tę samą kwotę kupować prezent. Zwłaszcza jeśli para życzy sobie pieniędzy albo mieszkają już ze sobą. Ja mam slub za 3 mies. i już się boję, żee dostanę np pościel z kory w kolorze pomarańczowym jedno i drugie - o zgrozo!) albo trzy kołdry. jako gość tak wydasz i tak wydasz kasę. Co w tym złego żeby młodzi sami zdecydowali na co wydadzą kasę. Noże wyjadą, a może zapłacą rachunek weselny w restauracji. Ważne ze będą zadowoleni.

    wszystko okej, ale moim zdaniem z kasy nie ma tyle radosci co z trafionego prezentu. Jest tyle mozliwosci, by dac komus prawdziwa pamiatke z tego dnia. Ja zaluje ze tyle ludzi na moim slubie dalo nam kase. Kasa sie rozchodzi, a kwoty wydanej na slub sie nie odzyska, na co niektorzy licza...
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3