Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje

4 Komentarze
24 Zdjęcia
Wtorek, 07-08-2012

Każdego może dopaść taka nuda, że nawet wakacje na tropikalnej wyspie wydają się zbyt banalne. Jest na nie sposób: drinki z palemką zamienić na dreszczyk emocji. Poczuć się jak bohater książki „Lśnienie” i zameldować się w nawiedzonym hotelu. Pytanie tylko, na jak długo, bo w obliczu nieznanego, nawet żelazne nerwy na dwutygodniowy turnus mogą nie wystarczyć.

Amerykańska bezsenność

Kolorado, Estes Park, Stanley Hotel, pokój 217. Blisko 30-letni, dobrze zapowiadający się pisarz, zamieszkuje w najbardziej nawiedzonym miejscu w okolicy. Kilka godzin później okazuje się, że ze spokojnych wakacji spędzonych w okolicach Parku Narodowego Gór Skalistych nici. Ciszę zakłóca gra na pianinie, drzwi od pokoju same zamykają się, światła - raz gasną, raz zapalają się. Z korytarza dobiegają głosy bawiących się dzieci. Tak oto Stephen King odnalazł inspirację do napisania książki „Lśnienie”.

Stanley Hotel, nawiedzany przez duchy założyciela, jego żony, hrabiego Dunraven i dzieci, jest może najbardziej znanym nawiedzonym hotelem w Stanach Zjednoczonych, ale też jednym z wielu, w których mówi się o gościach z zaświatów. Tylko USA gromadzą na swoim terenie tyle nawiedzonych hoteli, że w wyborze tego najstraszniejszego mają pomóc rozmaite rankingi. W tych upiornych spisach regularnie pojawia się kilka z nich, wziętych pod lupę przez badaczy zjawisk paranormalnych.

W Hotelu de Coronado w Kalifornii widywany jest duch Kate Morgan, młodej samobójczyni. Podczas badań w jednym z pokoi dokonano aż 37 paranormalnych odczytów. W Hotelu Le Pavillon w Luizjanie „zidentyfikowano” ponoć aż cztery duchy i okrzyknięto go najbardziej nawiedzonym hotelem w Nowym Orleanie. Na obecność zjaw skarżą się też goście pokoi 703, 803 i 1003 Hotelu Heathman w Portland.

Kontakt z duchem zamordowanego właściciela odczuwa też personel hotelu Ramada Plaza w stanie Wisconsin. Przykłady można wręcz mnożyć. Faktem jest, że amerykański sen w branży hotelarskiej zdaje się nabierać nowego znaczenia. Receptą na niedobór turystów może być obietnica... amerykańskiej bezsenności.

Rendez-vous z Białą Damą

W zamku w Rydzynie legenda o Białej Damie jest wciąż żywa. Młoda kobieta pojawia się jako klęcząca dama w miejscu dawnej kaplicy. Modli się o wybaczenie dzieciobójstwa, którego dopuściła się po śmierci męża i nieudanych poszukiwaniach kolejnego kawalera, który poprosiłby ją o rękę. Czy zjawa jest faktycznie widywana? Goście na duchy się nie skarżą, za to chętnie uczestniczą w zabawie Poszukiwanie Białej Damy.

Anna Wazówna, siostra króla Polski Zygmunta III Wazy, dogląda z zaświatów Zamku Golubskiego. Za jej życia zamek był rezydencją, później podupadł. Nic więc dziwnego, że jej serce krwawi i zjawa z bólem przechadza się po komnatach. Górę nad historią bierze tutaj marketing. Biała Dama z Golubia materializuje się podczas corocznego balu sylwestrowego. O północy odgrywana przez Miss Polonia pojawia się w sali reprezentacyjnej.

Swoje Białe Damy i inne zjawy ma wiele zamków: polskich, brytyjskich, francuskich, niemieckich. Niespokojne dusze o różnym charakterze pojawiają się m.in. w Zamku Czocha (Dolny Śląsk), Zamku Heidelberg (Niemcy) czy Zamku Makbeta (Szkocja). Legendy to doskonała reklama, z czego zdają sobie sprawę właściciele zamków i nawiedzonych hoteli.

Fakty czy chwyt marketingowy

Sceptykom nawiedzone hotele wydają się mało realistyczne. Ale nie brakuje poszukiwaczy przygód, którzy pragną sami sprawdzić, czy coś jest na rzeczy. Joan Charles ze szkockiego „The Sun” wybrała się do pensjonatu Lunan Lodge, w którym naliczono się 45 zjaw. Spędziła noc w „pokoju wrzeszczącego mężczyzny”. - Poczułam wokół siebie straszny chłód. Potem uświadomiłam sobie obecność młodego chłopca i mężczyzny. Mężczyzna wrzeszczał mi do ucha: „Wynoś się!” - relacjonowała później. Niestety, po ośmiu latach działalności pensjonatu, drzwi dla gości zostały zamknięte.

W wielu przypadkach u gości hoteli ocenianych jako nawiedzone zadziała siła sugestii. Sami dyrektorzy i właściciele hoteli często przyznają, że nie zetknęli się ze zjawami, ale taka „spirytystyczna” promocja pomaga przyciągnąć klientów. - Przez ostatnie kilka lat fascynacja nawiedzeniami i duchami pomogła naszej firmie - mówił dla „USA Today” Bryan Dupepe, właściciel i dyrektor generalny hotelu Provincial w Nowym Orleanie, będącego kiedyś szpitalem konfederatów.

Niewątpliwie promowanie hotelu jako nawiedzonego niesie za sobą ryzyko - jednych klientów odstraszy, innych przyciągnie, ale czy wrócą oni, jeśli w ich mniemaniu zjawiska paranormalne okażą się jedynie bajką? Nie da się jednak ukryć, że jeśli nie pensjonat, znajdzie się też inne nawiedzone miejsce - opuszczone miasto, pradawny cmentarz, ruiny zamku. Gdyby nie opisujące je legendy, ich pozycja w przewodnikach turystycznych byłaby mocno niepewna.

A na koniec - mała uwaga! Wakacje w nawiedzonym zamku czy hotelu to nie najlepsza propozycja na wakacje z dziećmi. Istnieje ryzyko, że długo po zakończeniu urlopu, zamiast usypiać w swoim łóżku, będzie trzeba czatować przy szkrabach. W tym przypadku, o istnieniu zjaw lub ich braku, lepiej przekonać się wyłącznie na własnej skórze. Tym bardziej, że zamki i hotele za wakacje z duchami każą sobie słono płacić.

Wakacje ze zjawami

Zamek w Rydzynie, nocleg od ok. 200-500 zł http://www.hotel.zamek-rydzyna.com.pl
Zamek Golubski, nocleg od 30 zł za miejsce w pokoju 6-osobowym do 460 zł za apartament http://zamekgolub.pl/
Zamek Czocha, nocleg od 185-910 zł http://www.zamekczocha.com/
Stanley Hotel, nocleg od ok. 700-1100 zł  http://www.stanleyhotel.com/
Hotel Del Coronado, nocleg od ok. 1100-2300 zł http://www.hoteldel.com/
Le Pavillon Hotel, nocleg ok. 470-5700 zł http://lepavillon.com/
Heathman Hotel, nocleg od ok. 650-2500 zł http://www.heathmanhotel.com/
Ramada Plaza Hotel, nocleg od ok. 370-900 zł  http://www.ramadafdl.com/
Hotel Provincial, nocleg od ok. 500-840 zł http://www.hotelprovincial.com/
Lunan Lodge, nocleg ze śniadaniem ok. 600 zł http://www.lunanlodge.co.uk/ (pensjonat nieczynny)

MM

Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje

Heathman Hotel

  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Turystyka „spirytystyczna”. Pomysł na upiorne wakacje
  • Wt., 07-08-2012 Gość
    Widział ktoś ducha?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 07-08-2012 KK12
    Brrr.. ale fajne
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 07-08-2012 Gość
    zapraszam do Wilczego Szańca w Gierłoży, w jednym z hotelowych pokoi straszy Ewa Braun...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 08-08-2012 Gość
    upiorne wakacje to ja mialam rok temu jak sie wybralam samolotem z przesiadkami, od tamtej pory podroz planuje na aero.pl co znacznie ulatwia sprawe, a na takie wakacje jak opisuja powyzej chetnie bym sie wybrala
    Odpowiedz Zgłoś