Wieszaki odświeżające. Wietrzyć czy prać?

14 Komentarzy
8 Zdjęć
Piątek, 19-10-2012

Ochrona dóbr naturalnych wkracza do pralni. Maszyny oszczędnie wykorzystują wodę i energię, ale czy to wystarczy? Brytyjska projektantka Lisa Marie Bengtsson jest innego zdania i stworzyła projekt wieszaka odświeżającego Bye Bye Laundry, twierdząc, iż ubrania często wymagają nie prania, a tylko odświeżenia. Czy taka alternatywa dla prania trafi do obiegu?

Wieszak składa się z pierścienia na ubranie i szklanej komory z aktywnym węglem. Ten, działając z tlenem, zmienia się w porowaty materiał służący jako eliminator zapachów. W zestawie znajduje się też hak, który pozwala zawiesić ubranie na klamce czy krześle. Pierścień umożliwia natomiast powieszenie zarówno małego elementu garderoby, jak np. koszulki, jak i większego, np. złożonych spodni.

Mimo przewrotnej nazwy Bye Bye Laundry nie zastąpi pralni. Odzież, która wymaga wyczyszczenia trafi do maszyny, nie na wieszak. Niemniej, kiedy jest to tylko możliwe, taka alternatywa pomogłaby zaoszczędzić trochę wody i prądu. Tym bardziej, że wieszak, dzięki komorze przystosowanej do wymiany węgla, nie jest przedmiotem jednorazowego użytku.

Bye Bye Laundry to na razie tylko koncepcja. Produkt raczej nie byłby drogi, ale na przeszkodzie stoi tu raczej przywiązanie do tradycji i odpowiedź na pytanie, co wybrać: wietrzenie ubrań czy ich pranie? Czy gdyby wieszak wprowadzono na rynek, stosowalibyście go?

Więcej o projekcie Lisy Marie Bengtsson TU

MM

  • Pt., 19-10-2012 Gość
    Pewni ludzie wietrza swoje ciuchy na wieszakach od lat....zamiast prania....ale wynalazek.....faceci nosza spodnie kilkanascie razy, swetry tez piora raz na kilka urzyc....a staniki.....wietrzeja bez prania...rajstopki tez wietrzeja,,,,,sa tacy co nawet sa zdolni powiedziec...ze od prania ciuchy sie ...uwaga....niszcza:))))))))
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 19-10-2012 Gość
    Gość (Pt., 19-10-2012) napisał:

    Pewni ludzie wietrza swoje ciuchy na wieszakach od lat....zamiast prania....ale wynalazek.....faceci nosza spodnie kilkanascie razy, swetry tez piora raz na kilka urzyc....a staniki.....wietrzeja bez prania...rajstopki tez wietrzeja,,,,,sa tacy co nawet sa zdolni powiedziec...ze od prania ciuchy sie ...uwaga....niszcza:))))))))


    Są też tacy, którzy potrafią wysłowić się w ojczystym języku
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-10-2012 takaja
    Gość (Pt., 19-10-2012) napisał:

    Pewni ludzie wietrza swoje ciuchy na wieszakach od lat....zamiast prania....ale wynalazek.....faceci nosza spodnie kilkanascie razy, swetry tez piora raz na kilka urzyc....a staniki.....wietrzeja bez prania...rajstopki tez wietrzeja,,,,,sa tacy co nawet sa zdolni powiedziec...ze od prania ciuchy sie ...uwaga....niszcza:))))))))

    Żałosne jest to co piszesz....
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-10-2012 aaa
    takaja (Sob., 20-10-2012) napisał:

    Gość (Pt., 19-10-2012) napisał:

    Pewni ludzie wietrza swoje ciuchy na wieszakach od lat....zamiast prania....ale wynalazek.....faceci nosza spodnie kilkanascie razy, swetry tez piora raz na kilka urzyc....a staniki.....wietrzeja bez prania...rajstopki tez wietrzeja,,,,,sa tacy co nawet sa zdolni powiedziec...ze od prania ciuchy sie ...uwaga....niszcza:))))))))

    Żałosne jest to co piszesz....


    Nie jest żałosne to co napisał(a),taka opinia w Niemczech jest powszechna :( niestety.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-10-2012 Gość
    Ja tez nie piorę każdej koszulki czy każdych spodni po 1 dniu noszenia, jeśli miałam dzień spokojny, nie miałam okazji się spocić to po prostu wieszam koszulkę na balkonie ;)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-10-2012 Gość
    [author="Gość" date="Sob., 20-10-2012"]Ja tez nie piorę każdej koszulki czy każdych spodni po 1 dniu noszenia, jeśli miałam ]brudas,nie chciałabym koło ciebie stanąć
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-10-2012 Gość
    Dobra sprawa, jesli np. wyciagne z szafy szal, ktory lezal tam pol roku. To moge odswiezyc. Ale brudne nalezy wyprac.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-10-2012 Gość
    to wcale nie jest glupi pomysl. czesto zakladam bluzke na godzine, po co mam ja od razu prac skoro moge wywietrzyc. albo plaszcz, ktory pol roku wisi w szafie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-10-2012 Gość
    Jeżeli brudne ubrania (które od ostatniego prania nosiło się na sobie) nie wypierze się, tylko wsadzi np. do szafy albo walają się gdzieś po podłodze, to wtedy resztki potu na ubraniach są spożywane przez bakterie gnilne, ubranie zaczyna śmierdzieć tak, że jedno pranie już nie wystarczy, a od tego ubrania można zarazić się chorobą. Inne ubrania na tej samej półce, te czyste, też zaczynaj śmiedzieć i wszystko jest do prania.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-10-2012 Gość
    Zgorzel, martwica, rozkład martwych tkanek w żywym organizmie wywołany przez bakterie gnilne, które wtargnęły przez uszkodzoną błonę śluzową lub skórę.

    Zgorzel wilgotna, czyli zakażona, przebiega z objawami ostrego zatrucia i gorączki, grozi posocznicą i śmiercią. Wymaga szybkiego, operacyjnego usunięcia martwych tkanek lub części narządu (np. odjęcia kończyny, wycięcia jelita).

    Zgorzel sucha przebiega bez klinicznych objawów zakażenia. Tkanki ulegają wysychaniu, czyli tzw. mumifikacji, przypominającej zwęglenie
    Odpowiedz Zgłoś
1 2