Zaprosili nas – wernisaż rysunków Andrzeja Wajdy

3 Komentarze
5 Zdjęć
Wtorek, 07-06-2011

Zaprosili nas – wernisaż rysunków Andrzeja Wajdy

Andrzej Wajda – Matejko polskiej kinematografii, jak mówi o sobie jeden z najważniejszych polskich reżyserów, w warszawskiej Galerii Art zaprezentował wybór własnych rysunków. Organizatorem wystawy był Dom Aukcyjny Abbey House S.A., który zakupił do swojej kolekcji 55 reprodukcji prac reżysera.

Wystawę połączono z premierą albumu zatytułowanego „Rysunki z całego życia”, który Wajda zdecydował się wydać po długich namowach swojego przyjaciela, Antoniego Ropowicza. Piękny album jest swoistym podsumowaniem dotychczasowego dorobku i doświadczeń. Z tysiąca mniej i bardziej dopracowanych szkiców wybrano te najbardziej reprezentacyjne i najważniejsze. Selekcja była niezwykle trudna, bo reżyser ołówkiem i kredką dokumentował właściwie wszystko. Dlaczego? „Po pierwsze dlatego, że to, co narysowałem jest moją własnością. Zostaje mi w pamięci. Rysując uświadamiam sobie równocześnie lepiej to, co porusza moją wyobraźnię” – tak artysta tłumaczy ogrom swoich zbiorów.

„Rysunki z całego życia” to portrety znajomych, rodziny, aktorów, ważnych dla reżysera osób, szkice miejsc, sytuacji, rzeczy. Jedne z najważniejszych i najciekawszych zbiorów to te, powstałe podczas pobytu w Japonii, inspirowane kulturą i architekturą ukochanego przez Wajdę kraju. 

Andrzej Wajda przez 3 lata studiował na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki. Jednak po pewnym czasie zrozumiał, że marzenie, by zostać malarzem się nie spełni. „Czułem, że nie namaluję tak dobrze jak Wróblewski. I to mi zupełnie wystarczyło. A jeżeli nie namaluję jak Wróblewski, to nie ma powodu, żebym w ogóle tykał ten temat”. Decyzję o zmianie drogi życia utwierdził jeszcze Jan Tarasin, który, jak przyznaje Andrzej Wajda: „powiedział mi kiedyś, że jedynym przyjacielem artysty jest on sam. To był początek końca, ponieważ ja za bardzo lubię ludzi. Lubię jak trzeba rano wstać, bo na planie filmowym czeka cała ekipa” – opowiadał o rozstaniu z ASP. Tak oto polska kinematografia zyskała swojego Matejkę, a z krakowskiej uczelni zostało reżyserowi umiłowanie do sztuki, którą niezwykle oryginalnie przemyca do swoich filmów.

Zbiory reprodukcji rysunków Wajdy trafiły do kolekcji dzieł Domu Aukcyjnego Abbey House S.A. Jak podkreśla Jakub Kokoszka Wiceprezes spółki „to dla nas bardzo ważne wydarzenie, cieszymy się ogromnie i jesteśmy dumni, że Andrzej Wajda zdecydował się powierzyć nam swoją szlachetną kolekcję dzieł z całego życia”. 20 czerwca Dom Aukcyjny przekaże część dzieł z nabytej kolekcji do Muzeum Manggha w Krakowie. Wystawę można oglądać w galerii Art na Krakowskim Przedmieściu do 30 czerwca, następnie będzie pokazywana m.in. we Włoszech, Japonii oraz w Rosji.

LuxLux był patronem wernisażu i spotkania z reżyserem.

Zaprosili nas – wernisaż rysunków Andrzeja Wajdy

Zaprosili nas – wernisaż rysunków Andrzeja Wajdy

Zaprosili nas – wernisaż rysunków Andrzeja Wajdy

Zaprosili nas – wernisaż rysunków Andrzeja Wajdy

AW

  • Wt., 07-06-2011 gość
    a kiedy tomik poezji?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 07-06-2011 gość
    "Matejko polskiej kinematografii" - lepiej bym tego nie ujął :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 08-06-2011 mite
    gość (Wtorek, 07-06-2011) napisał:



    a kiedy tomik poezji?



    a po nim woda toaletowa
    Odpowiedz Zgłoś