Jacht Onassisa

51 Komentarzy
11 Zdjęć
Wtorek, 18-07-2006
Na jachcie "Christina O" przez ponad 2 dekady mieszkał Arystoteles Onassis. Statek był nazywany "pływającym domem" tego greckiego armatora i bon vivanta, przez chwilę najbogatszego człowieka na świecie. Naturalnie, był w swojej epoce jednym z najważniejszych salonów towarzyskich na naszym globie.

Nazwa jachtu wzięła się od imienia ukochanej córki, Christiny. Jedna z kabin na jachcie ochrzczona została nazwiskiem kochanki Onassisa, operowej śpiewaczki Marii Callas.

Historia życia Onassisa w pigułce i instrukcja, jak się szybko wzbogacić: dzięki urokowi osobistemu chłopak z klasy średniej pobiera się z córką greckiego potentata-armatora; ma z nią dwoje dzieci, Christinę i Alexandra; Onassis romansuje z mężatką Marią Callas, ta rodzi mu dziecko, które umiera po kilku miesiącach, rozchodzą się; Onassis i pierwsza żona rozwodzą się (ona wychodzi za Stavrosa Niarchosa, byłego męża zmarłej siostry, wielkiego konkurenta Onassisa); Jackie Kennedy, wdowa po prezydencie JFK, wychodzi za Onassisa; Alexander ginie w wypadku samolotowym, Christina obwinia o to Jackie; Onassis szykuje papiery rozwodowe, jednak wcześniej umiera; fortunę dziedziczy Christina, która się stacza i jest bohaterką prasowych historii, którym trudno dać wiarę. Onassis w interesach nie był aniołem, m.in. dopuścił się przestępstw podatkowych.

Jacht narodził się w 1943 roku jako kanadyjska fregata mająca pilnować konwojów, jednak po 2. wojnie światowej został odkupiony przez Onassisa i przerobiony na luksusową willę. Ochrzczono go "Christina". Po śmierci ojca Christina podarowała statek greckiemu rządowi, który zmienił mu nazwę na "Argo" i pozwalał marnieć. W 1996 roku został on odkupiony przez innego greckiego armatora, który bywał na nim jako małe dziecko. W 2001 roku zakończono 3-letnią renowację i nazwano go "Christina O".

Od 2006 roku jacht ten można wynająć. Koszt: 45-65 tys. euro za dobę.

Statek, wart obecnie ponad 20 mln euro, posiada własny basen ze słynną mozaiką, który po naciśnięciu przycisku zamienia się w parkiet taneczny, kompleks spa, jadalnię dla 40 osób, bibliotekę, kilkanaście kabin, wspaniale wykończone pokłady. Statek obciążony jest metrami sześciennymi marmuru.

Niestety, nie jest to prosty przepis na zostanie gospodarzem ważnego salonu towarzyskiego. Musi stać za tobą historia, awantury, gest...

Więcej o jachcie tutaj.

Runo

  • Wt., 18-07-2006 gość
    fajny stateczek :p
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 18-07-2006 Kordon
    Cudowna robota, dzięki tej smukłej linii wydaje się być szlachetniejszy niż te nowoczesne muskularne jachty motorowe.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 18-07-2006 słoneczko
    hmmmmm.... fajnie by było pobujać sie na wodzie takim cackiem;).....
    szkoda, że to nie zabawka dla zwykłych zjadaczych chleba;(
    pozdro:)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 18-07-2006 pieknylolo83
    Lepszy mam na parapecie !!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 19-07-2006 gość
    piekno,luksus,legenda czego chciec jeszcze tylko posiadac
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 19-07-2006 gdzie?
    ja tez bym taki chciala:)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 19-07-2006 gość
    moj jest lepszy ;p co z tego, ze tylko dla dwoch osob wyposazony w silnik 50a
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 21-07-2006 ryba
    piękny statek ,wiele widział łez szczęscia i cierpienia ale kto by nie chciał choc raz nim popłynąć -hmm
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 22-07-2006 Konrad
    proponuję sprezentować taki Kaczyńskim.. niech sobie odpłyną..
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 22-07-2006 gość
    faaajny....:)
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4 5 ... 6