But dnia: pantofle Jimmy Choo

34 Komentarze
2 Zdjęcia
Poniedziałek, 04-05-2009

But dnia: pantofle Jimmy Choo

Do małej czarnej dobierz takie buty, które swoją oryginalnością sprawią, że będą jedynym dodatkiem do sukienki.

Jimmy Choo proponuje niezwykle zmysłowe pantofle, wykonane ze skóry oraz pokryte ozdobną, bardzo seksowną, czarną koronką.  Mają klasyczny kształt, są wsuwane i sprawią, że poczujesz się w nich naprawdę kobieco.

Cena: $650, około 2 190 zł

Kupisz w sklepie Nordstrom. Sklep dopuszcza możliwość transportu zamówionych przedmiotów do Polski. Przesyłka wyniesie $75. Wymaga to omówienia szczegółów przez telefon, faks lub w trakcie czatu z obsługą klienta. Szczegóły tu.

But dnia: pantofle Jimmy Choo

ML

  • Niedz., 03-05-2009 londonerka
    Bardzo ladne.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-05-2009 gość
    ladne ale wybralabym inne buty JC.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-05-2009 gość
    tak ladne ale niewygodne:/ sa zbyt sztywne
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-05-2009 gość
    Ładne buty. Mam do was pytanie. Czy zgadzacie się z motto strony "drogie życie jest jak narkotyk"? Ostatnio odkryłam, że to jest naprawdę niebezpieczne. Kiedyś wystarczyło mi, że obejrzałam rzeczy w Chanel, potem kupiłam jakiś drobiazg (już nawet nie pamiętam co!), potem buty, itd. itd. Teraz zbieram na żakiet na 30 urodziny (3 tysiące funtów, to jest co zbierać). Wy też tak macie? To strasznie wciąga! Nie mam o kim z tym pogadać, bo moje koleżanki raczej nie gustują w takich markach...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-05-2009 gość
    gość (Poniedziałek, 04-05-2009) napisał:



    Ładne buty. Mam do was pytanie. Czy zgadzacie się z motto strony "drogie życie jest jak narkotyk"? Ostatnio odkryłam, że to jest naprawdę niebezpieczne. Kiedyś wystarczyło mi, że obejrzałam rzeczy w Chanel, potem kupiłam

    jakiś drobiazg (już nawet nie pamiętam co!), potem buty, itd. itd. Teraz zbieram na żakiet na 30 urodziny (3 tysiące funtów, to jest co zbierać). Wy też tak macie? To strasznie wciąga! Nie mam o kim z tym pogadać, bo moje koleżanki raczej nie gustują w takich markach...




    doskonale Cię rozumiem.Ja dzięki luxlux stałam się zakupoholiczką.zaczęło sie od tego,że kilka razy w tygodniu chodziłam po cantrach handolwych aż tu nagle...straciłam prace przez to ze codziennie latałam do Paryża czy Mediolanu aby sobie kupic cokolwiek.Wiem,że to dziwnie brzmi ale to cała prawda...Chociaż u Ciebie widze żakiet za 3000 funtow to wydatek- u mnie to były 3 godziny pracy.Eh..cóż robic...luksus kosztuje.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-05-2009 gość
    Śliczne ale wolę te ,,koronkowe,, od Valentino.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-05-2009 gość
    gość (Poniedziałek, 04-05-2009) napisał:



    gość (Poniedziałek, 04-05-2009) napisał:




    Ładne buty. Mam do was pytanie. Czy zgadzacie się z motto strony "drogie życie jest jak narkotyk"? Ostatnio odkryłam, że to jest naprawdę niebezpieczne. Kiedyś wystarczyło mi, że obejrzałam rzeczy w Chanel, potem kupiłamjakiś drobiazg (już nawet nie pamiętam co!), potem buty, itd. itd. Teraz zbieram na żakiet na 30 urodziny (3 tysiące funtów, to jest co zbierać). Wy też tak macie? To strasznie wciąga! Nie mam o kim z tym pogadać, bo moje koleżanki raczej nie gustują w takich markach...




    doskonale Cię rozumiem.Ja dzięki luxlux stałam się zakupoholiczką.zaczęło sie od tego,że kilka razy w tygodniu chodziłam po cantrach handolwych aż tu nagle...straciłam prace przez to ze codziennie latałam do Paryża czy Mediolanu aby sobie kupic cokolwiek.Wiem,że to dziwnie brzmi ale to cała prawda...Chociaż u Ciebie widze żakiet za 3000 funtow to wydatek- u mnie to były 3 godziny pracy.Eh..cóż robic...luksus kosztuje.


    ale zkwitowanie.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-05-2009 magdalenna
    gość (Poniedziałek, 04-05-2009) napisał:



    Ładne buty. Mam do was pytanie. Czy zgadzacie się z motto strony "drogie życie jest jak narkotyk"? Ostatnio odkryłam, że to jest naprawdę niebezpieczne. Kiedyś wystarczyło mi, że obejrzałam rzeczy w Chanel, potem kupiłam jakiś drobiazg (już nawet nie pamiętam co!), potem buty, itd. itd. Teraz zbieram na żakiet na 30 urodziny (3 tysiące funtów, to jest co zbierać). Wy też tak macie? To strasznie wciąga! Nie mam o kim z tym pogadać, bo moje koleżanki raczej nie gustują w takich markach...


    Tak zgadzam sie, mam dokladnie ten sam problem co Ty. Pamietam jak kiedys kupilam swoje pierwsze luksusowe rzeczy: sukienke Versace, szpilki YSL, torebke Escady i naszyjnik Choparda to czulam sie bardzo szczesliwa i traktowalam je jak trofea. Teraz po prostu przywyklam i kupuje juz tylko ubrania, akcesoria z najwyzszej polki wydajac nawet po kilkadziesiat tys. miesiecznie. Wiem, ze to jest niebezpieczne, ale po prostu tansze rzeczy juz mi zupelnie nie odpowiadaja - pod wzgledem jakosci, ale tez nie sa tak piekne, oryginalne.. Lubie tez atmosfere luksusowych butikow, milych sprzedawcow i ich dodatkowe uslugi concierge etc.. Rowniez nie mam wsrod kolezanek takich jak ja, znajacych sie na prawdziwej modzie.. Moze nawiazemy kontakt?? Pozdrawiam
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-05-2009 gość
    Zgadzam się z Tobą i rozumiem Cię doskonale, ja tez tak mam:)Niestety, powszechna opinia jest taka, że jak ktoś lubi markowe rzeczy to jest snobem i generalnie ,,głupią blondynką" a niestety jest tak, ze jeśli raz kupisz coś doskonale wykonane, wykończone, z ekstra materiału, nie mówiąc już o fantastycznym wzornictwieto po prostu inne rzeczy wydaja się pospolite i tandetne. Trudno jest coś znaleźć za niewielkie pieniądze dobrze uszyte i z dobrego materiału. Dletego tez ja wolę mieć kilka markowych rzeczy w swojej szafie ale za to takich, które będa mi służyły bardzo długo. Pozdrawiam serdecznie.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 04-05-2009 gość
    gość (Poniedziałek, 04-05-2009) napisał:




    doskonale Cię rozumiem.Ja dzięki luxlux stałam się zakupoholiczką.zaczęło sie od tego,że kilka razy w tygodniu chodziłam po cantrach handolwych aż tu nagle...straciłam prace przez to ze codziennie latałam do Paryża czy Mediolanu aby sobie kupic cokolwiek.Wiem,że to dziwnie brzmi ale to cała prawda...Chociaż u Ciebie widze żakiet za 3000 funtow to wydatek- u mnie to były 3 godziny pracy.Eh..cóż robic...luksus kosztuje.
    [/cytat]

    Wynika z tego że zarabiasz prawie 1 mln złotych miesięcznie i zaglądasz na takie strony jak luxlux ?? Dziwne
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4