Ciuch dnia: sukienka Yves Saint Laurent

10 Komentarzy
6 Zdjęć
Sobota, 07-08-2010

Ciuch dnia: sukienka Yves Saint Laurent

Propozycja w stylu Audrey Hepburn.

Czarna sukienka Yves Saint Laurent bez ramiączek i z charakterystycznym kołnierzem, który narzucony na ramiona jest jak ponczo, ale można go również ułożyć w charakterystycznie wiszący dekolt.

Absolutnie niezbędne do tej sukienki są czarne rękawiczki. Można też dodać jeszcze kapelusz. Jak z każdą małą czarną, da się ją zestawić z wieloma akcesoriami i wykreować własny styl.

Materiał: 68% wełna, 32% poliester

Cena: 1 250 euro, czyli około 5 000 zł

Kupisz w sklepie internetowym Net-a-Porter

Ciuch dnia: sukienka Yves Saint Laurent

Ciuch dnia: sukienka Yves Saint Laurent

Ciuch dnia: sukienka Yves Saint Laurent

Ciuch dnia: sukienka Yves Saint Laurent

Ciuch dnia: sukienka Yves Saint Laurent

AWP

  • Sob., 07-08-2010 gość
    za prosta.... zobacz :http://snipurl.com/zuwj4 :)ta kobieta jest starsza od swojego partnera o 70 lat!!!szok co ??
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 07-08-2010 gość
    Piekna i elegancka sukienka!!!!KLASA!!!!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 07-08-2010 gość
    fajna sukienka. Kupie materiał i poproszę moją krawcową żeby mi taką uszyła.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 07-08-2010 gość
    .sliczna w swojej prostocie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 07-08-2010 gość
    Ładna, tylko nie wiem co robi w składzie tkaniny poliester. Za takie pieniądze nie uznaję sztuczności.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 07-08-2010 gość
    Kawał szmatki, jak dla zakonnicy... :/
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 08-08-2010 gość
    zapraszam na moj blog o modzie, stylizacjach i wszystkich co z tym związane:
    www.unitedcolorofshoes.blogspot.com
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 08-08-2010 gość
    dokladnie tez kupie i poprosze o uszycie ^^
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 08-08-2010 gość
    Jak ona prosta? Przekombinowana przez duży do pasa golf, a w drugiej wersji przez deformujaca pelerynę. Koszmar!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 13-09-2010 Eddzia
    Trochę zbyt "trapezowata" jak dla mnie...
    Odpowiedz Zgłoś