Dolce & Gabbana zamykają sklepy

1 Komentarz
8 Zdjęć
Wtorek, 23-07-2013

W miniony weekend słynny włoski duet zamknął 9 swoich sklepów w Mediolanie. W witrynach powieszono tablice z hasłem „Zamknięte z powodu oburzenia”. W ten sposób projektanci protestują przeciwko sądowej nagonce jakiej są ofiarami.

Domenico Dolce i Stefano Gabbana zostali oskarżeni o oszustwa podatkowe (chodzi o kwotę 400 milionów euro) i skazani na rok i 8 miesięcy więzienia. Wyrok zapadł kilka tygodni temu i panowie nie zamierzają się na niego godzić, utrzymując, że są niewinni. 

W witrynie sklepów wywieszono również kopię artykułu, w którym mediolański radny proponuje, by zakazać projektantom pokazywania kolekcji w przestrzeni miejskiej w czasie tygodnia mody, który odbędzie się we wrześniu. Radny jest zdania, że miasto nie potrzebuje być reprezentowane przez oszustów podatkowych. Dolce i Gabbana wyjaśniają w oświadczeniu, że dość mają niezasłużonych oszczerstw i oskarżeń ze strony urzędników i mediów. Zdaniem projektantów, trwający od kilku lat atak ma negatywny wpływ na pracę całego zespołu, działa demotywująco i szkodzi kolekcji. Zamknięcie sklepów oddawać ma oburzenie projektantów całą sytuacją. 

Swoje poparcie dla protestu i wsparcie dla Dolce i Gabbana wyrazili między innymi Santo Versace – szef włoskiego domu mody - oraz Anna Dello Russo – dziennikarka, redaktorka i kolekcjonerka mody.

Sklepy otworzono ponownie w poniedziałek. Przedstawiciele firm zapewniają, że zamknięcie salonów nie wpłynęło na pensje pracowników. 

AW

Dolce & Gabbana zamykają sklepy

Zamknięty na znak protestu sklep Dolce & Gabbana w Mediolanie

  • Dolce & Gabbana zamykają sklepy
  • Dolce & Gabbana zamykają sklepy
  • Dolce & Gabbana zamykają sklepy
  • Dolce & Gabbana zamykają sklepy
  • Dolce & Gabbana zamykają sklepy
  • Dolce & Gabbana zamykają sklepy
  • Dolce & Gabbana zamykają sklepy
  • Dolce & Gabbana zamykają sklepy
  • Pn., 29-07-2013 Gość
    oburzające to są ich mafijne związki, jedna bogata bella mafia kupi parę ich szmat i będą mieli za co zapłacić grzywnę a nie chcą brać klientów na litość
    Odpowiedz Zgłoś