Dolina Krzemowa w kryzysie

3 Komentarze
3 Zdjęcia
Wtorek, 12-01-2010

Dolina Krzemowa w kryzysie

W Dolinie Krzemowej w Kalifornii kryzys daje się odczuć przede wszystkim w świecących pustkami biurowcach. Tak duża ilość pustych powierzchni biurowych zdarzyła się wcześniej tylko raz w historii tego światowego centrum branży IT - po pęknięciu internetowej bańki spekulacyjnej dot-com`ów w 2001 roku.
 
Według danych firmy doradczej CB Richard Ellis Group na koniec 2009 roku ponad cztery miliony metrów kwadratowych powierzchni biurowej stało pustych w Dolinie Krzemowej.  Bez najemców pozostaje 21% powierzchni biurowej o najwyższym standardzie i 20% obiektów wykorzystywanych jako powierzchnie produkcyjne, dystrybucyjne i magazynowe. Taki deficyt najemców nie miał tam miejsca od lat. Co gorsza, nie widać perspektyw na szybką poprawę tej sytuacji.

Jak stwierdził Erik Doyle, prezes Cornish & Carey Commercial z Santa Clara, Dolina Krzemowa przeżywa wczesną fazę oczyszczenia rynku nieruchomości komercyjnych.

Dobrą wiadomością jest fakt, że bez wysiłku można obecnie negocjować ceny wynajmu. Za 1 m2  powierzchni biurowej o najwyższym standardzie trzeba obecnie zapłacić 258 euro (czyli około 1 060 zł). To prawie o 1/4 mniej niż w poprzednim roku. Za 1 m2 powierzchni produkcyjnej (tzw. Flex) trzeba zapłacić 106 euro (czyli około 435 zł).

Dolina Krzemowa w kryzysie

Dolina Krzemowa w kryzysie

AWP

  • Wt., 12-01-2010 gość
    I jak sie ma ten artykul do tej strony?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 12-01-2010 gość
    W USA są stopy a nie metry kwadratowe ale dobrze, że przeliczono w artykule. Ale stawki w euro to już jakaś egzotyka.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 16-01-2010 gość
    gość (Wtorek, 12-01-2010) napisał:



    W USA są stopy a nie metry kwadratowe ale dobrze, że przeliczono w artykule. Ale stawki w euro to już jakaś egzotyka.



    Dlaray są przeliczone na Euro, mongole tępy.
    Odpowiedz Zgłoś