Hermes zakłada własne fermy krokodyli

28 Komentarzy
1 Zdjęcie
Wtorek, 03-11-2009

Hermes zakłada własne fermy krokodyli

W czasie, gdy większość firm branży modowej notuje spadek przychodów, francuska firma Hermes wychodzi z dołka zwiększając produkcję luksusowych toreb. Zapotrzebowanie na zegarki, akcesoria, apaszki, drobną galanterię Hermesa spadło, ale firma wciąż nie może sprostać niezaspokojonym apetytom na luksusowe torebki wykonane ze skóry krokodyla.

Najbardziej pożądany model Birkin uszyty z takiej skóry kosztuje nawet 40 tysięcy dolarów; mimo zaporowej ceny nigdy nie bywa dostępny od ręki. W luksusowych salonach tej marki od lat funkcjonuje system zapisów. Oczekiwanie na wymarzoną torebkę trwa od kilkunastu miesięcy do kilku lat. Popyt znacznie przewyższa podaż, dlatego zwiększenie produkcji, mimo kryzysu, nie jest ryzykowne.

Lista skłonnych do zakupu jest długa, te torebki nigdy nie leżą na półkach. Majętne klientki odmówią sobie z wielu rzeczy, ale żadna z nich nie zrezygnuje z jedynej szansy zakupu wyczekiwanego symbolu statusu, elegancji i klasy. Głównym powodem deficytu jest ograniczona dostępność skóry australijskich krokodyli. Do uszycia modelu Birkin potrzeba około 3-4 krokodyli o długości 6 metrów, ale wykorzystuje się jedynie niewielki procent skóry, najdelikatniejszą i najcenniejszą część pochodzącą z okolic brzucha.

Wbrew pozorom, chów tych zwierząt nie jest prostym ani tanim  przedsięwzięciem. Australijskie krokodyle słonowodne uznawane są za najcenniejsze na świecie, ale ze względu na ich szczególną agresywność, dużą umieralność i wieloletni okres wzrostu są bardzo trudne w hodowli. Dlatego mimo ogromnego zapotrzebowania liczba profesjonalnych farm jest niewielka, okres oczekiwania na skórę długi. Poszukiwania nowych, sprawdzonych dostawców nie przyniosły rezultatu.

W czerwcu Hermes podjął decyzję o założeniu własnych, pracujących na wyłączność hodowli. Oczywiście to nie rozwiązuje problemu. Analizy zagadnienia wykazały, że firma nie jest w stanie w pełni zaspokoić popytu. Kolejnym problemem są braki kadrowe, konieczność specjalistycznego szkolenia rzemieślników. Nie istnieje zatem obawa, że Birkin, najsłynniejsza torba świata, spowszednieje czy stanie się ogólnodostępna. Nie ma mowy o produkcji masowej, przewidywany wzrost kształtuje się na poziomie kilkuset egzemplarzy rocznie. To skróci czas oczekiwania o kilka miesięcy, ale nie znikną zapisy i listy uprzywilejowanych. Aura wyjątkowości nie pryśnie, kobiety nadal będą marzyć, Hermes przetrwa kryzys bez strat.

MO

  • Czw., 05-11-2009 gość
    a o co Ci właściwie chodzi w tym Twoim bełkocie??
    gość (Środa, 04-11-2009) napisał:



    jestes zalosna! mieszkasz w kraju, gdzie korupcja wydaje sie byc problemem wszechogarniajacym, gdzie na kazdym kroku czlonkowie spoleczenstwa lamia prawo, nikt niczego nie respektuje. zyje tu gigantyczna grupa ludzi, ktorej standardy zyciowe uwlaczaja godnosci czlowieka naszego wieku. i ty masz czelnosc - tchorzu - wspominac o etyce w kwestii zastosowan lub nie skory zwierzat? najpierw powinnas zredefiniowac sie duchowo. to co piszesz to beznadziejne wypociny. wsiadz na konia i walcz z codziennymi problemami etyki tego kraju. wydoroslej. w ramach troski o zwierzeta i zycia zgodnie z wysokimi standardami etycznymi proponuje ci dokonac w dniu jutrzejszym adopcji minimum 2 zwierzat z domu opieki.Raczej zalosnym jest ktos kot ma takie poglady

    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 05-11-2009 gość
    3-4 krokodyle na jedną cholerną torebkę... te durne baby to bezmózgie namiastki człowieka
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 05-11-2009 gość
    NAJPIEKNIEJSZE torby to torby ze skory krokodyla
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 05-11-2009 gość
    biedne stworzenia zabić krokodyla by wykorzystać skrawek jego skóry dla jakiejś torebki to straszne że synonimem luksusu jest zabijanie niewinnych zwierząt i noszenie z nich torebek, płaszczy itp.
    a ponoć modny jest styl eko, gdzie dba się o środowisko i kupuje się tylko ubrania i torebki materiałowe lub ze skóry ekologicznej?? zaraz ktoś napisze że materiał ta tandeta i najlepsze są skóry, ale czy własnego psa, kota czy konia przerobił by na jakąś torebkę?? dla mnie jest to przesada, że niewinne zwierzęta zabija się, by zdjąć z nich skórę i zrobić torebkę.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 05-11-2009 gość
    a krów to już wam nie szkoda, co? co za hipokryzja. krytykujecie torby z krokodyla - to nie jedzcie schabowych! proste
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 05-11-2009 gość
    Zgadzam się, że zabijanie zwierząt dla mody to głupota.
    Najlepiej wyobraźcie sobie to, że zwierzęta zabijają ludzi na np. wycieraczki do kopyt, łap itd. Takich patafianów powinni rzucać na pożarcie tym zwierzętom.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 05-11-2009 gość
    Marze o spodniach ze skory krokodyla!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pn., 09-11-2009 electrobot
    [cytat komentarz="4665894"]
    [cytat komentarz="4665887"]
    Zgłoś do usunięcia Link do tego komentarza Odpowiedz 15:01 [ 3.11.2009] GOŚĆ-ÓWKANO TAK A KOLES W MALUCHU I W MAYBACHU TO TEŻ TEN SAM KOLEŚ ... WIĘC PANOWIE CZEMU NIE JEŹDZICIE BADZIEWNYMI SAMOCHODAMI?!?ddokladnie , ktos kto nie ma pojecia o klasie nigdy fenomenu hermesa i innych designerow nie zrozumie!!!
    [/cytat]
    od kiedy posiadanie czegoś lub nie posiadanie określa KLASĘ człowieka? Ktos kto tak na serio myśli, ma mózg mniejszy niż ten krokodyl na torebkę.
    [/cytat]



    jak to od kiedy? w jakim ty świecie żyjesz człowieku? OD ZAWSZE. zapisz to sobie żebyś nie zapomniał.. zawsze było i jest ważne kto co posiada, z tego rodzi się zazdrośc i nienawisc i dalesze etapy ważności
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3