Naming party zamiast chrzcin

21 Komentarzy
4 Zdjęcia
Sobota, 13-04-2013

Każda uroczystość wyprawiana na cześć własnego dziecka zapada w pamięć. Imprezy bywają kosztowne, ale są w końcu upamiętnieniem przełomowych momentów w życiu potomka. Poza urodzinami zwykle świętuje się jeszcze chrzest i pierwszą komunię. Jednak, podobnie jak w przypadku ślubów cywilnych, nieochrzczenie dziecka nie wyklucza rodzinnego spotkania.

Impreza USG, o jakiej pisaliśmy na początku roku, nie jest jedynym pomysłem młodych rodziców. Podczas gdy osoby spodziewające się dziecka z dumą prezentują rodzinie i przyjaciołom obraz USG, świeżo upieczeni rodzice świętują nadanie swojemu potomkowi imienia. Impreza, nazywana w krajach anglojęzycznych naming party, umożliwia przedstawienie dziecka szerszemu gronu.

Naming party to z pewnością pierwsza okazja, by maluch „poczęstował” gości tortem. Impreza organizowana jest zwykle wtedy, gdy niemowlę ma już kilka miesięcy. Przebiega ona najczęściej według takiego scenariusza, jak chrzciny. Różnica polega głównie na tym, że uroczystości rodzinnej nie poprzedza kościelna ceremonia.

Osób uznających się za chrześcijan ubywa z każdym rokiem. Sukcesywnie rośnie więc grupa ludzi organizująca świeckie uroczystości. Sprawę chrztu komplikuje choćby sytuacja, w której rodzice są różnych wyznań lub jedno z nich jest niewierzące. Ateiści wychodzą z założenia, że ochrzczenie dziecka byłoby nieuczciwe zarówno wobec nich samych, jak i ludzi wierzących.

Uroczystość upamiętniająca nadanie dziecku imienia, traktowana jako ceremonia przywitania w rodzinie, to alternatywa dla skomercjalizowanych wydarzeń religijnych. Jeśli samemu nie jest się  wierzącym, wybór wyznania pozostawia się dzieciom. Jednak bez względu na przekonania, dziecko dorasta i każdy przełomowy moment zasługuje na uczczenie.

Czytaj też: Impreza USG – nowy trend za oceanem
Czytaj też: Ekologiczna żywność dla niemowląt to ściema?
Czytaj też: Luksus dla dziecka. Niezwykłe łóżeczk

MM

Naming party zamiast chrzcin

Ateiści zamiast chrzcin organizują dziecku naming party

  • Naming party zamiast chrzcin
  • Naming party zamiast chrzcin
  • Naming party zamiast chrzcin
  • Naming party zamiast chrzcin
  • Pt., 05-04-2013 Gość
    Polacy są zakłamani w wola zrobić chrzciny tylko po to żeby ludzie "nie gadali"no i dla prezentów..
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 05-04-2013 gość
    moich dzieci proboszcz nie chciał ochrzcić bo nie ma ślubu i żyję w grzechu. Mieszkam na Warszawskim Bródnie. To jest mój dom. A moje dzieci bez chrzcin są i tak bardzo szczęśliwe. Obecnie mają 6 i 7 lat i planuję im zrobić "antykomunię" wraz z koncertem zaprzyjaźnionego zespołu rockowego. Gdy bedą już dorosłe na tyle, aby podejmować własne decyzje to wybiorą wyznanie, które najbardziej je przekonuje. Narazie uczę je religioznawstwa, czyli poznajemy różne religie na całym świecie
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 05-04-2013 Gość
    Pogaństwo się szerzy! to po co nadają dzieciom imina według ich rozumowania wybór powinno pozostawić się dziecku jak dorośnie ha ha
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 05-04-2013 Gość
    Brawo! Popeiram!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 05-04-2013 normal
    nie chrzciny czynią człowieka - na szczęście. Miliardy ludzi tak żyje ....i żyją szczęśliwi.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 05-04-2013 007
    POP KULTURA !!każda kultura ma swoje obyczaje, w naszej chrzci sie dzieci, w islamie po swojemu, w buddyzmie po swojemu, w shinto, w religiach pierwotnych też jest coś podobnego jakby zaprzysiężenie z matka ziemią a w USA jest pop kultura jedzą piją w tle leci justin bieber lub britney czy coś tam i jest fajnie ale czy naprawde fajnie?? zastanów sie sam !
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 05-04-2013 Emmy
    Ja właśnie robiłam rok temu coś takiego. Po prostu spotkanie w gronie rodziny i przyjaciół. Było bardzo fajnie, nawet babcia - katoliczka zaakceptowała całą sytuację, choć pewnie w głębi duszy jest jej trochę przykro. No ale całego świata nie da się zadowolić.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 05-04-2013 ann
    Bóg jest.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 05-04-2013 mama_Olka
    Ja jestem zdania że chrzciny to głupota, podobnie komunia... Dziecko zdąży poznać religię świadomie, a nie przez obrzędy i serwowane bajeczki typu:" Bądź grzeczny bo Bozia się gniewa... i będzie burza" Jestem ateistką, nie mam nic przeciwko osobom wierzącym, a mój synek kiedyś sam wybierze, na razie ma 5 lat:)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 05-04-2013 anka
    Masz rację... wielu moich znajomych mimo iż kościół omija szerokim łukiem chrzciny i komunię wyprawia, żeby nie zostać obmówionym i oczywiście ze względu na prezenty... Ja to dopiero muszę być obgadana, dziecko nie ochrzczone;)
    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3