Nowa moda: jedzenie na wynos dla dzieci

6 Komentarzy
12 Zdjęć
Niedziela, 13-01-2013

Jedzenie na wynos albo z dostarczeniem do domu to wybawienie po ciężkim dniu pracy, kiedy w brzuchu i lodówce pustki a gotować się nie chce. To także dobra alternatywa dla osób bez kulinarnego talentu. Wybierasz z menu, dzwonisz i zamawiasz, a restauracja czy bar zajmuje się całą resztą. Ty masz tylko odebrać, zapłacić i zjeść.

W Nowym Jorku, a konkretnie na Manhattanie, silną grupą, która jest klientami restauracji z jedzeniem na wynos są małe dzieci. O takim trendzie pisze gazeta New York Post.

Potrawy są przygotowywane specjalnie dla najmłodszych ze zdrowych, organicznych składników i bez sztucznych polepszaczy. Powstaje coraz więcej firm (np. Juniors Fresh, Komi Organics of Brooklyn, Mommy's Yummies) specjalizujących się w ekologicznym jedzeniu dla maluchów.

Juniors Fresh oferuje posiłki, które chciałaby zjeść większość dorosłych. W menu są m.in. burger z indyka z kapustą i jęczmieniem czy quesadillas z czarną fasolą. Komi Organics proponuje grillowanego golca zwyczajnego (ryba z gatunku łososiowatych) z dodatkiem ziołowej quinoa (komosa ryżowa), papryki i ogórka. Mommy's Yummies serwuje natomiast kuskus oraz pilaw z kurczaka. Całkiem niezły wybór, prawda?

Dania oczywiście nie należą do najtańszych. Za 5 lunchy i kolacji z Komi trzeba zapłacić 180 dolarów. Mommy's Yummies kasuje 50 dolarów za 3 obiady i kolacje a Juniors Fresh 58,95 dolarów za dziewięć posiłków z dostawą.

Wygląda na to, że trend z jedzeniem dła dzieci, które dostarczane jest prosto do domu, utrzyma się na dłużej. Firmy, które już działają w branży w ciągu roku zanotowały kilkuset procentowe wzrosty sprzedaży.

EM

  • Śr., 09-01-2013 body
    POzazdroscić klientów i pomysłu . chociaz dla dziecka niejeden rodzic pójdzie na całośc.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 09-01-2013 doda
    nianie maja coraz mniej pracy .
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 09-01-2013 na bogato?
    A ja myślałam, że to luksus, gdy kupuję mojemu dziecku żywność w Organiku (ok, nie jest aż tak drogo, jak się powszechnie uważa :) też gotuję małej tylko z organicznych produktów, więc widać jestem taką jednoosobową firmą cateringową :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 09-01-2013 Samita
    na bogato? (Śr., 09-01-2013) napisał:

    A ja myślałam, że to luksus, gdy kupuję mojemu dziecku żywność w Organiku (ok, nie jest aż tak drogo, jak się powszechnie uważa :) też gotuję małej tylko z organicznych produktów, więc widać jestem taką jednoosobową firmą cateringową :)



    Dobrze czynisz, bo jeszcze sporo lat minie zanim w Polsce ktoś w ogóle pomyśli o ekocateringu dla dzieci!!! Chociaż i tak jestem zaskoczona, bo ostatnio głośno zrobiło się o programie "W 90 dni do eko" - coś na zasadzie diet coachingu, a z tego co czytałam, to wybrańcy mają mieć dostarczane produkty eko :-)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 09-01-2013 Medina
    doda (Śr., 09-01-2013) napisał:

    nianie maja coraz mniej pracy .



    Nianie w USA nigdy nie miały za dużo pracy ;-) Tam wszystko jest "fast". Ale lepszy taki catering, niż kolejny Mc Donald's. Jak rodzicom nie chce się gotować, to lepiej, żeby załatwili taki catering, a nie dali do kieszeni "drobniaki" na hamburgera...
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 09-01-2013 na bogato?
    Samita (Śr., 09-01-2013) napisał:

    bo ostatnio głośno zrobiło się o programie "W 90 dni do eko" - coś na zasadzie diet coachingu, a z tego co czytałam, to wybrańcy mają mieć dostarczane produkty eko :-)



    No ładnie to wygląda! wchodzę w to :)
    Odpowiedz Zgłoś