Obalamy mit! W Polsce wcale nie jest o wiele drożej.

47 Komentarzy
4 Zdjęcia
Poniedziałek, 12-03-2012

Ubrania i akcesoria topowych domów mody w Europie Środkowo-Wschodniej dorównują cenom w sklepach francuskich i włoskich. Oznacza to, że np. za torebkę od Gucciego, zapłacimy mniej więcej tyle samo w Warszawie, co w Paryżu. Stosunek ceny w porównaniu z lokalizacją butików zbadał serwis cpp-luxury.com. Pod uwagę wzięto 6 krajów: Polskę, Serbię, Rumunię, Ukrainę, Czechy i Rosję. Przeanalizowano ofertę butików i sklepów on-line. Marki, których dotyczy ta tendencja to Gucci, Hugo Boss, Ermenegildo Zegna i Burberry.

Okazało się, że po raz pierwszy od ponad dekady, te same luksusowe rzeczy kosztują nawet mniej w Europie Środkowo-Wschodniej niż we flagowych sklepach wielkich marek w Paryżu czy Mediolanie. Niższe stawki napędzane są głównie przez franczyzobiorców, którzy konkurują w ten sposób z oficjalnymi sklepami internetowymi. Różnica wynika też z niższego przelicznika walut, wybranego przez przedsiębiorców zajmujących się handlem detalicznym.

Proces wyrównywania cen trwa od 3 lat. Sprzedawcy zdają sobie sprawę, że zarówno ich biznes, jak i lokalny rynek, zyska więcej, jeśli klienci przestaną wyjeżdżać za granicę i tam robić zakupy. Stąd wprowadzenie konkurencyjnej polityki cenowej.

W całym procesie wyrównywania cen, przodują Polska i Rumunia. Ubrania oraz wyroby skórzane międzynarodowych marek są tylko o 5% wyższe, od tych we Francji i Włoszech.

EM

  • Czw., 08-03-2012 eres
    1) Nie piszcie tu o sklepach internetowych, bo to jest oczywiste, że mają niższe ceny. Taniej jest w online store niż w butiku. 2) Zgadzam, że ceny w Polsce są takie same jak za granicą, jeśli chodzi o najdroższe marki. 3) Przeceny w naszych (autoryzowanych!!!) salonach (np. Zegna) są identyczne jak w NYC czy Paryżu, bo jest to odgórnie narzucone przez macierzysty brand korporacyjny (np. LVHM). Porównujcie markowe salony, a nie mieszane sklepiki.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 08-03-2012 yeett
    Tod's w Berlinie jest odrobinkę droższy od Tod's w Warszawie, więc też obalam mit:-)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 08-03-2012 Gość
    dobre szacun.
    Gość (Czw., 08-03-2012) napisał:

    Gość (Czw., 08-03-2012) napisał:

    a po co komu marki?





    za marki już nic nie kupisz w Niemczech ponoć tam już jest Euro - tak słyszałem

    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 08-03-2012 driffertt
    Prawda jest taka, że ok. 5,4 % rzeczy znanych marek, które są sprzedawane w autoryzowanych butikach na terenie całej Europy, to produkty podrobione, nielegalne. Nie macie pojęcia, czy Wasze buty, torebki lub rzeczy są naprawdę oryginalne. Wystarczy poczytać o wpływach np. neapolitańskiej Camorry na rynki dóbr luksusowych i jej faktyczny udział w autoryzowanym handlu. Kto się na tym zna na pewno pamięta aferę domu Versace i Gucci.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 08-03-2012 Mila
    Luksus coraz tańszy, a życie coraz droższe i gdzie tu sens, gdzie tu logika?
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 08-03-2012 Gość
    No to badania trochę sie nie udały. Zwłaszcza polski rynek. Na stronie Burberry szalik widnieje za 1150 zl. W butiku w Warszawie kosztuje 1290 zl. Tak samo w Armani, nawet q trakcie likwidacji, to kosztuje obecnie drożej niż na stronie internetowej o jakieś 100 zl. W Gucci w przypadku wielu torebek, ceny sa niższe niż na stronie internetowej. [/author]
    Tylko, ze w butiku dostaniesz z 10% rabatu - wiec 1161, a w internecie jeszcze musisz dolacic za przesylke ok.30 EUR - 1270
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 08-03-2012 Gość
    do Eres: paradoksalnie wlasnie sklepy internetowe zwlaszcza net-a-porter maja ceny wyzsze od normalnych butikow, ale nie placisz za podroz, a jedynie za przesylke i masz komfort zwrotu jak sie rozmyslisz
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 08-03-2012 seba
    W pelni sie zgadzam.tez kupuje w BB anglii bo tu jest drozej. i to bardzo. wiem ze trussardi dopiero jak robi obnizke okolo 20 proc, do dochodzi do ceny wyjsciowej we wloszech.


    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 08-03-2012 seba
    franczyza a sklep flogowy to dwie inne rzeczy i nie musza dawac takich samych promocji
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 08-03-2012 tutti
    Oczywiście, że muszą bo działają jako tzw. w świecie ekonomicznym "mrówki" dla głównego brandu. Jeśli jest autoryzacja to nie ma znaczenia, w jaki sposób sklep jest prowadzony.
    seba (Czw., 08-03-2012) napisał:

    franczyza a sklep flogowy to dwie inne rzeczy i nie musza dawac takich samych promocji

    Odpowiedz Zgłoś
1 2 3 4 5