Początek końca Maybacha

8 Komentarzy
4 Zdjęcia
Wtorek, 06-04-2010

Początek końca Maybacha

Niewykluczone, że Maybach 62 Landaulet okaże się ostatnim modelem tej niezwykle luksusowej marki. Powszechnie wiadomo, że w ostatnim okresie firma zanotowała znaczący spadek sprzedaży, pozostając w tyle za konkurencyjnymi markami Rolls-Royce oraz Bentley.

Dział projektowania koncernu Daimler przyznał, że nie otrzymał zlecenia na szkice i pomysły dotyczące nowych modeli Maybach. Może to oznaczać zaprzestanie produkcji kolejnych limuzyn tej marki.

Firma Maybach założona została w 1909 roku przez Wilhelma Maybacha, jednego z dyrektorów technicznych firmy Daimler. Od początku specjalizowała się w produkcji niezwykle trwałych silników, dzięki czemu wykorzystywano jej technologie podczas wojny przy produkcji czołgów. Powojenna reaktywacja prestiżowych samochodów z logo Maybach nastąpiła dopiero w 2002 roku. Obecna strategia Daimlera przewiduje jednak skupienie się na luksusowych wersjach Mercedesa S-Class i to te limuzyny mają być flagowym produktem koncernu.

Początek końca Maybacha

Początek końca Maybacha

Początek końca Maybacha

AWP

  • Wt., 06-04-2010 gość
    na tym modelu juz nie zarobią.Musieliby wprowadzic nowy a to kosztuje kosmos.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 06-04-2010 koneser
    Auto w środku jest super, z zewnątrz niestety jest to spuchnięty Mercedes S klasy, nie bez powodu logo na masce maybacha "MM" złośliwi określają jako "Mamut Mercedes".Nie bedzie miał nigdy oczekiwanego prestiżu, podobnie jak np. Volswagen Phayeton, który choć technicznie bardzo zaawansowany, to ze znaczkiem "VW" na masce nigdy nie zawojuje segmentu superlimuzyn.Maybach, choć by nie wiem co robił, jeśli nie zmieni zewnetrznej stylizstyki, aby była inna od Mercedesa, nie zyska klasy Bugatti(który właśnie wypuszcza luksusową sportową limuzynę, tak jak niedawno uczyniło Porsche), Rollsa,Astona czy Bentleya. Aspirując do grona super aut nie można być ani kalką, ani nawet cieniem kalki innej marki czy modelu.Musi być wyjątkowe,niepowtarzalene, super, bez kalkowania,a tego Maybachowi niestety brak.Widać w nim geny Mercedeasa na kilometr.Nawet Stive Wonder by to dostrzegł.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 06-04-2010 gość
    bardziej wygodny od RR i Bentley'a, bardziej nowoczesny, bardziej gadżeciarski, ale co z tego skoro mu stylu brak :/
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 06-04-2010 gość
    Salonów samochodowych w Polsce jest całkiem sporo, jednak 80% Polaków nigdy nie pozna zapachu nowego auta, bo nasi rodacy wolą "prestiż" używanego, śmierdzącego i zdezelowanego BMW czy Audi z Niemiec niż nowe auto w rozsądnym przedziale cenowym. Dla mnie jest to zupełnie niezrozumiałe, ale polska wieś musi przecież tańczyć i śpiewać:-) Zastaw się a postaw się. Byle wszyscy widzieli nasze "wielkie" pieniądze na masce BMW... To tak jak kupowanie ekskluzywnych rzeczy w second-hand'zie... Nieważne, że używane, nieważne że "po kimś", nieważne że można za tą cenę mieć coś nowego i ładnego bez snobistycznej metki. Liczy się prestiż znaczka, żeby pokazać światu jacy to my jesteśmy bogaci:-) Przykre, ale jakże prawdziwe i komiczne zarazem.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Wt., 06-04-2010 gość
    Widzę, że nie do końca opanowałeś wiedzę motoryzacyjną w aspekcie luksusowych limuzyn. Jeśli sięgniesz do encyklopedycznych źródeł to zrozumiesz pewne zależności koncernów i marek. Chwalisz wnętrze Maybacha, krytykując jednocześnie zewnętrzny wygląd... Prawda jest taka, że wnętrze tej limuzyny również przypomina Mercedesa S zwłaszcza w wersji LONG. Trzeba jednak zauważyć, że to Maybach pojawił się pierwszy - dopiero później zaprzyjaźniony marketingowo i finansowo Mercedes wypuścił klasę S. Z wymienionych przez Ciebie samochodów zestawić ze sobą w celu porównania można jedynie Porsche Panamera i Aston Martin Rapide. Cała reszta: Bugatti Galibier, Bentley Continental Flying Spur czy Rolls-Royce Phantom to samochody tak od siebie różne, że wstyd pisać ich nazwy w jednej linijce - również w odniesieniu do Maybacha.
    koneser (Wtorek, 06-04-2010) napisał:



    Auto w środku jest super, z zewnątrz niestety jest to spuchnięty Mercedes S klasy, nie bez powodu logo na masce maybacha "MM" złośliwi określają jako "Mamut Mercedes".Nie bedzie miał nigdy oczekiwanego prestiżu, podobnie jak np. Volswagen Phayeton, który choć technicznie bardzo zaawansowany, to ze znaczkiem "VW" na masce nigdy nie zawojuje segmentu superlimuzyn.Maybach, choć by nie wiem co robił, jeśli nie zmieni zewnetrznej stylizstyki, aby była inna od Mercedesa, nie zyska klasy Bugatti(który właśnie wypuszcza luksusową sportową limuzynę, tak jak niedawno uczyniło Porsche), Rollsa,Astona czy Bentleya. Aspirując do grona super aut nie można być ani kalką, ani nawet cieniem kalki innej marki czy modelu.Musi być wyjątkowe,niepowtarzalene, super, bez kalkowania,a tego Maybachowi niestety brak.Widać w nim geny Mercedeasa na kilometr.Nawet Stive Wonder by to dostrzegł.

    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 07-04-2010 gość
    jakos mnie nie smuci ta wiadomość..:)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Śr., 07-04-2010 gość
    "Od początku specjalizowała się w produkcji niezwykle trwałych silników, dzięki czemu wykorzystywano jej technologie podczas wojny przy produkcji czołgów."

    Super, nic tylko kupować produkty firm, które zarabiały na mordowaniu lub przymusowej pracy tysięcy Polaków podczas II WŚ. Takich firm jest więcej - Bosch, Siemens, Volkswagen. Należałoby je bojkotować, a nie się nimi zachwycać.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 08-04-2010 gość
    gość (Wtorek, 06-04-2010) napisał:



    Salonów samochodowych w Polsce jest całkiem sporo, jednak 80% Polaków nigdy nie pozna zapachu nowego auta, bo nasi rodacy wolą "prestiż" używanego, śmierdzącego i zdezelowanego BMW czy Audi z Niemiec niż nowe auto w rozsądnym przedziale cenowym. Dla mnie jest to zupełnie niezrozumiałe, ale polska wieś musi przecież tańczyć i śpiewać:-) Zastaw się a postaw się. Byle wszyscy widzieli nasze "wielkie" pieniądze na masce BMW... To tak jak kupowanie ekskluzywnych rzeczy w second-hand'zie... Nieważne, że używane, nieważne że "po kimś", nieważne że można za tą cenę mieć coś nowego i ładnego bez snobistycznej metki. Liczy się prestiż znaczka, żeby pokazać światu jacy to my jesteśmy bogaci:-) Przykre, ale jakże prawdziwe i komiczne zarazem.


    Być może ubrania w secnod hand'ach są używane i ludzie, którzy je kupują patrzą na metkę, ale samochód to nie to samo co koszulka czy spodnie... przede wszystkim warto zauważyć, że za kwotę 30 - 50 tyś zł. nie można kupić porządnego auta, które będzie ładne, trwałe, dobrze wyposażone i bezpieczne. samochodów nie produkuje się po to, żeby przejechały 150000 kilometrów i poszły na śmietnik. jeśli uważasz, że 5-cio letnie BMW, Audi, VW, Renault (laguna), Peugeot (607, 407) czy Mercedes jest gorszy od nowej skody Fabii albo Kii Ceed, to chyba nigdy nie jeździłeś porządnym autem. sam mam 6-cio letnią lagunę i za 30 tyś. mam 8 Airbagów, xenony, skórzane fotele, radio z CD, klimatyzację, 140-sto konny silnik i aluminiowe felgi. no i jeszcze ze 100 tyś kilometrów do przejechania tym autem. samochody w Polsce są bardzo drogie w porównaniu z naszymi pensjami. w niemczech za 50 tyś euro można kupić piękny, duży, nowy samochód. jeśli niemiec zarabia zatem 2000 euro jest w stanie kupić takie auto. u nas ten samochód będzie kosztował ponad 200 tyś zł., a ktoś, kto zarabia 2000 zł nigdy nie będzie mógł sobie pozwolić nawet na auto o połowę tańsze. według Twojej teorii Polacy skazani są na jazdę najtańszymi możliwymi samochodami, które w kwestii bezpieczeństwa nie są nawet w cieniu swoich większych braci, a w dodatku samochód ma jeszcze dawać radość z jazdy, a przejechanie z południa na północ samochode z 70-cio konnym silnikiem na pewno jej nie da. zatem zastanów się, czy na pewno lepiej jest rozbić się nowiutką Kią Picanto czy nawet 20letnim mercedesem w124?
    Odpowiedz Zgłoś