Podróże ekstremalne: Heli-surfing, czyli pogoń za idealną falą

1 Komentarz
7 Zdjęć
Sobota, 31-12-2011

Surfowanie to między innymi poszukiwanie idealnej fali. Pogoń za nią, oczekiwanie jej, łapanie. Jeżeli te słowa są wam bliskie, rozumiecie tęsknotę za falami, spodoba wam się sposób spędzenia urlopu proponowany przez firmę Black Tomato. To Heli-surfing.

Czasy, kiedy jeździło się od plaży do plaży w poszukiwaniu idealnego miejsca już minęły. Teraz lata się helikopterem. I to z jego okien wypatruje się idealnej fali i to w najlepszym do tego miejscu, czyli u wybrzeży Nowej Zelandii.

Uczestnicy wyprawy nigdy nie wiedzą gdzie znajdą się za 10 min, nie wiedzą gdzie będą surfowali, ani jak długo, bo wszystko zależy od fali i helikoptera. To szyta na miarę przygoda z surfingiem. A po całym dniu wrażeń będzie można odpocząć w luksusowych domkach Ahu Ahu Beach Villas.

Czas trwania: 10 dni, terminy dostępne przez cały rok

Cena: od 30 000 funtów, czyli około 162 900 zł. Więcej informacji na stronie internetowej www.blacktomato.co.uk.

AWP