Samochód tygodnia: Alfa Romeo Giulietta

10 Komentarzy
12 Zdjęć
Czwartek, 18-11-2010

Samochód tygodnia: Alfa Romeo Giulietta

Alfa Romeo robi trzecie podejście do Giulietty. Samochód rozpoczął żywot w latach 50-tych ubiegłego wieku jako coupe, kabriolet, a potem także występował w wersji sedan. Następnie pod koniec lat 70-tych pojawiła się Giulietta nuova, zastąpiona modelem 75. Teraz przyszedł czas na kolejną Giuliettę, która z kolei zastępuje model 147.

Punkt pierwszy: Giulietta jest piękna. Punkt drugi: jeśli tak nie uważasz, patrz punkt pierwszy.

Samochód tygodnia: Alfa Romeo Giulietta

Samochód tygodnia: Alfa Romeo Giulietta

Na tym jednak test samochodu się nie kończy. Z przodu Giuliettę można pomylić z mniejszą Alfą MiTo. Z boku widać już, że to jednak auto wielkości Fiata Bravo. Szczerze mówiąc, siadając za kierownicą Giulietty obawiałem się, że będzie właśnie jak Bravo w zgrabniejszej szacie. I przez większość czasu tak właśnie jest.

Samochód tygodnia: Alfa Romeo Giulietta

Samochód tygodnia: Alfa Romeo Giulietta

Samochody są dziś w ogóle bardzo do siebie podobne, a te produkowane w ramach tego samego koncernu w szczególności. Jeśli zapomnimy na chwilę o czerwonej skórze, eleganckiej desce rozdzielczej fakturą przypominającej szczotkowane aluminium, czy o przypominającej aluminiową gałce dźwigni zmiany biegów, możemy zapomnieć, że siedzimy w kosztującym o prawie 20 tysięcy złotych więcej samochodzie. Bo przy normalnym ustawieniu systemu D.N.A. Alfa Romeo Giulietta jest jak nieśmiała dziewczyna, która podąża dwa kroki z tyłu za mężem.

Samochód tygodnia: Alfa Romeo Giulietta

Samochód tygodnia: Alfa Romeo Giulietta

Dopiero włączenie trybu dynamicznego powoduje, że ta nieśmiała kobieta rozpuszcza włosy i idzie na całość. Układ kierowniczy staje się cięższy, daje więcej wyczucia, auto szybciej i mocniej reaguje na pedał gazu. Hamulce, które i tak działają zerojedynkowo, wreszcie się do czegoś przydają. A na centralnym wyświetlaczu zamiast nawigacji, czy ustawień systemu audio pojawiają się parametry wykorzystania mocy i turbodoładowania. Zupełnie zbędne, bo kierowca nie ma czasu odrywać wzroku od drogi. Ale na pasażerach na pewno robi to wrażenie.

Giuliettę można wybrać w kilku smakach. Od nieco nudnawej wersji z silnikiem benzynowym o pojemności 1,4 litra i mocy 120 KM, przez całkiem sensowną turbodoładowaną wersję tego silnika o mocy już 170 KM, po ryczące 235 KM z silnika o pojemności 1750 cm3 w wersji Quadrifoglio Verde. Są też dwa silniki wysokoprężne, ale nie zaszczycę ich komentarzem. Nie w Alfie.

Testowaliśmy wersję 1,4 TB MultiAir o mocy 170 KM. Czas do setki to 7,8 sekundy. Przyzwoity.

Samochód tygodnia: Alfa Romeo Giulietta

Samochód tygodnia: Alfa Romeo Giulietta

Wszystkie Giulietty z wyjątkiem wersji Quadrifoglio Verde wyposażone są w system Start&Stop. Wyłącza on silnik, kiedy stoimy na biegu jałowym, np. na światłach. Wciśnięcie sprzęgła powoduje ponowne załączenie motoru. O ile w BMW i MINI działa to świetnie, o tyle w samochodach z grupy Fiata (i nie tylko) trzeba sobie zostawić dobrą sekundę przed ponownym puszczeniem sprzęgła. Inaczej silnik znów zgaśnie. Na szczęście system Start&Stop można odłączyć.

Powinna być też możliwość odłączenia na stałe trybów normalny i na każdą pogodę (All-Weather), bo marnują potencjał Giulietty (to samo tyczy się MiTo). Nie kupuję Alfy Romeo po to, aby była oszczędna. Elektroniczne dławienie samochodu nie obniża zużycia paliwa na tyle, aby uzasadnić nijakość w prowadzeniu. Albo tryb dynamiczny, albo Fiat Bravo.

Samochód tygodnia: Alfa Romeo Giulietta

Samochód tygodnia: Alfa Romeo Giulietta

Samochód tygodnia: Alfa Romeo Giulietta

Giulietta ma jeszcze kilka innych przypadłości. Kierownica jest wprawdzie za duża, jak na auto o sportowych aspiracjach, ale zegary są jeszcze większe (czy też jeszcze szerzej rozstawione), więc trzymając dłonie w pozycji “za dziesięć druga” zasłaniamy pół prędkościomierza i pół obrotomierza. Dźwigienka służąca do obsługi tempomatu jest tak dobrze schowana za kierownicą, że znalazłem ją przypadkowo, kiedy sięgałem po telefon komórkowy, który upadł mi na podłogę. System info-rozrywki jest piekielnie nieintuicyjny, biegi wchodzą na siłę, coś szura w przednim prawym kole.

Ale jakaż ona jest piękna!

Cena: od 69 900 zł

http://www.alfaromeo.pl

MW

  • Czw., 18-11-2010 znawca
    Piękna , najpiekniejsze auto świata !!!!!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 18-11-2010 gość
    kurcze ależ te alfy są ładne :) co jak co ale urody im nie można odmówić
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 18-11-2010 gość
    KLASA !! to jest auto z klasą ... nijak do niego mają się skody i golfy ...ALfa Romeo to jest najlepszy styl !!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 18-11-2010 gość
    no cacuszko :)
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 18-11-2010 gość
    Cóż za poetycki opis tego samochodu, lepszy od jego designu.
    Odpowiedz Zgłoś
  • Czw., 18-11-2010 gość
    zakochalam sie w tym autku od pierwszego wejrzenia tzn. od reklamy z Uma Thurman :)
    Alfy sa dla mnie w ogole najpiekniejszymi samochodami!!
    Odpowiedz Zgłoś
  • Pt., 19-11-2010 gość
    Alfę kupujemy sercem !
    Odpowiedz Zgłoś
  • Sob., 20-11-2010 gośćXX
    Śliczna ! a jak się prowadzi mmm bajka - będzie moja !
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 28-11-2010 gość
    dobra jest
    podobna troche do bmw 1
    Odpowiedz Zgłoś
  • Niedz., 28-11-2010 gość
    Hmm, ładne autko, z przodu (jak dla mnie) już trochę mniej, ale OK.
    Za to coś rzuciło mi się w oczy - linia bocznych szyb na zdj.3 i na zdj.4 tylne światła... nowa Astra IV??
    Sami sobie porównajcie.
    Odpowiedz Zgłoś